Sąsiedztwo z dwóch stron: Niepotrafiące istnieć bez okradania
Prezydent Karol Nawrocki odwiedził Radom, by spotkać się z mieszkańcami w 50. rocznicę robotniczego buntu. Polską rządzili wtedy Gierek i Jaroszewicz. Rządzili, jak umieli, a po prawdzie – nie umieli. Wykonywali polecenia Kremla. Ale na początku kadencji pozwolono im wziąć z Zachodu trochę kredytów, by rozruszać gospodarkę po gomułkowej stagnacji. Brać było miło i przyjemnie, nadszedł jednak termin spłaty i nikt z „Kumitetu Cyntralnego” nie miał pojęcia, skąd wydobyć taką kasę. Jedyny pomysł, jaki się pojawił, to podniesienie cen na żywność. Jak wymyślili, tak zrobili… i to jest oczywisty, impulsywny powód buntu Radomia, Ursusa i wielu innych miejscowości w 1976 r. Bo fabryki działały, ale dochodów nie było. Polska gospodarka pracowała na potrzeby Związku Radzieckiego. Wystarczył prosty mechanizm rubla transferowego, by miesięczna pensja osiągała poziom 20 lub 30 dol. Polacy pracowali w PRL na ruskie bomby atomowe, awantury militarne w rodzaju bezsensownej wojny w Afganistanie, na kawior dla Kremla! Gierek nie miał z czego zwracać niewielkiego w sumie długu zaciągniętego na Zachodzie.
Robotniczy bunt miał jednak wielorakie konsekwencje. Dyktatura proletariatu nie toleruje buntu proletariatu! Powstał Komitet Obrony Robotników, powstał ROPCiO! Bo walka klasowa bez niepodległości nie ma większego sensu! Na tej fali powstała pieśń „Żeby Polska była Polską” z muzyką Włodzimierza Korcza. Przeżyłem z tą pieśnią chwile niezwykłych uniesień. Kiedy w 1980 r. rozkwitła Solidarność, utwór stał się jej spontanicznym hymnem. Dzięki prezydentowi Reaganowi cały świat dowiedział się o tej pieśni. Show Reagana „Let Poland be Poland” obejrzało 200 mln ludzi na świecie. Żadna polska pieśń nie miała takiej widowni. Królowa brytyjska, odwiedzając Polskę jedyny raz w historii, zacytowała w Sejmie te słowa po polsku!
Obecnie są to słowa absolutnie zakazane! Nie usłyszycie ich w żadnej telewizji, w żadnym radiu. Ustrój nazwany przez premiera „demokracją walczącą” walczy głównie z polskością! We wszystkich możliwych aspektach. Na polu kultury, edukacji, gospodarki, rolnictwa, energetyki. Długo można wymieniać.
Po przystąpieniu Polski do UE nasiliła się nagonka na środowiska patriotyczne. Podsycana jest postawa zwana ojkofobią. Wyszło na to, że motorem dziejów jest nie walka klas, lecz agresja imperialistycznych potworów, niepotrafiących istnieć bez wyzysku, okradania sąsiednich narodów.
Cały tygodnik dostępny dla subskrybentów tygodnika „Sieci”: Po czterech rozbiorach, po wiekach wyzysku… Sąsiedztwo z dwóch stron: niepotrafiące istnieć bez wyzysku, okradania sąsiednich narodów
Jan Pietrzak, tygodnik „Sieci”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.