TYLKO U NAS
AI lawinowo pożera prąd. Czy wystarczy go dla ludzi?
Czy światowa energetyka poradzi sobie z potrzebami sztucznej inteligencji? Już w tym roku centra danych będą potrzebowały o 26 proc. więcej energii niż ubiegłym. Ambitne plany rozwoju AI mają różne kraje i całe kontynenty, dlatego zapewnienie stabilnych dostaw energii staje się coraz większym wyzwaniem, także dla Unii Europejskiej.
Najnowsze dane nie pozostawiają złudzeń – z roku na rok centra danych będą potrzebowały coraz więcej energii, a popyt będzie gwałtownie rósł. Skutki będą odczuwalne wielu krajach i mogą odbić się na rachunkach wszystkich odbiorców.
Najnowszy raport firmy amerykańskiej firmy Gartner (specjalizującej się badaniach rynku technologii informatycznych) pokazują, że w tym roku centra danych zużyją 565 terawatogodzin (TWh) energii a zatem o 118 TWh więcej niż w ubiegłym i to właśnie za sprawą AI. W tradycyjnych centrach popyt rośnie w niewielkim stopniu – 2-3 proc. rocznie w perspektywie do 2030 roku. Natomiast rozwój sztucznej inteligencji powoduje skokowy wzrost zapotrzebowania – o ile w ubiegłym roku było to tylko 95 TWh energii, to w bieżącym będzie o ponad 84 proc. wyższe, a przyszłym roku nawet wzrośnie o połowę (do 258 Twh).
W USA za kilka lat będą wyłączenia dostaw i blackouty
Biorąc po uwagę takie tempo, to – według analityków Gartner, których cytuje portal Network World – 1200 TWh energii na zasilenie centrów danych. Jeżeli ta prognoza sprawdzi się, to zużycie prądu podwoi się w porównaniu w 2026 rokiem. I – co szczególnie istotne – połowa tej ilości energii ma zasilić serwery zoptymalizowane pod kątem sztucznej inteligencji. Dla porównania – już teraz w USA zużywają niemal jedną trzecią energii centrów danych.
By to wszystko było możliwe, konieczne są inwestycje nie tylko w nowe elektrownie, ale także odpowiedni rozwój i modernizacji sieci energetycznych.
Eksperci z Gartner wskazują, że w tym roku zasilenie centrów danych na całym świecie zapewniają elektrownie o mocy 133 gigawatów (GW), ale w 2030 r. już - 291 GW. I dodają, że to odzwierciedla bezprecedensową skalę i tempo wzrostu zapotrzebowania w obszarze GenAI.
Jak duże to energetyczne wyzwanie świadczy choćby niedawny raport Bank of America, w którym znalazło się ostrzeżenie o możliwych brakach energii w USA na koniec tej dekady. Problemem będzie bowiem niewystarczająca moc elektrowni w tym kraju. Analitycy przewidują, że może to być nawet o 100 GW za mało w latach 2026–2030. Zapotrzebowanie może wzrosnąć nawet o 230 GW podczas gdy w planach jest budowa źródeł wytwórczych o mocy około 93 GW gigawaty. Zatem firmy nie będą w stanie budować nie tylko elektrowni, ale także podstacji, transformatorów i linii przesyłowych wystarczająco szybko.
UE przed diabelską alternawywą
Unia Europejska nie jest w lepszej sytuacji. Eksperci również ostrzegają, ze zapewnienie dostaw energii do centrów danych będzie wielkim wyzwaniem w najbliższych latach. W swoim raporcie sprzed kilku tygodni Kiel Institut wskazywał, że zapotrzebowanie na energię elektryczną w centrach danych w Unii podwoi się w ciągu najbliższych pięciu lat, z ok. 80 do 168 TWh. Dla porównania to wartość porównywalna ze zużyciem energii w naszym kraju w 2024 roku. Eksperci uważają, że zapewnienie odpowiednich dostaw aby pokryć rosnący popyt centrów danych, „będzie możliwe tylko wtedy, gdy reszta gospodarki pozostanie w dużej mierze statyczna”. A to – jak przyznają jest mało prawdopodobne, bo inne branże także będą potrzebować dodatkowej energii. Tym bardziej, ze władze unijne stawiają na powszechną elektryfikację w wielu sektorach i dziedzinach życia w ramach polityki klimatycznej. W tym kontekście autorzy raportu piszą wręcz o niebezpiecznych dylematach, przed jakimi staje Wspólnota Europejska, która będzie musiała zdecydować, z czego zrezygnować i na co postawić: czy na wzrost gospodarczy czy na osiągniecie ambitnego celu neutralności klimatycznej czy też pozostać w wyścigu o sztuczną inteligencję?
Przypomnijmy, że zainteresowane inwestycjami z centra danych AI jest wiele państw – w tym i Polska. Zaledwie wczoraj rząd przyjął uchwałę, która ma zagwarantować Polsce dostęp do gigafabryki AI i gotów jest wyłożyć na ten cel ponad 400 mln zł; chodzi o udział w europejskim przetargu na tę inwestycję. Kwestia zapewnienia stabilnych dostaw energii będzie także w tym przypadku miała ogromne znaczenia. A tymczasem polska energetyka – by sprostać unijnym wymogom klimatycznym musi zainwestować biliony złotych w tej i kolejnej dekadzie, co rodzi pytania o źródła finansowania i ich zapewnienie.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Minister o decyzji rządu: „esencja uległości wobec lobby”
Sztuczna inteligencja napędza prawdziwą inflację
»»Letnie pułapki na konsumenta – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.