Informacje
Europejskie plany siły wojskowej są mocno na wyrost. Nz. śmigłowiec Bundeswehry / autor: Pixabay
Europejskie plany siły wojskowej są mocno na wyrost. Nz. śmigłowiec Bundeswehry / autor: Pixabay

TYLKO U NAS

Niezależność militarna Unii w sferze pobożnych życzeń

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 4 września 2026, 16:00

  • Powiększ tekst

Cel Wspólnoty, jakim jest osiągnięcie gotowości obronnej do 2030 r., pozostaje ciągle wyzwaniem – ocenia Europejski Trybunał Obrachunkowy. I choć kraje znacząco zwiększyły zakupy broni, to jednak brakuje wystarczającej koordynacji, a nadrobienie zaległości z poprzedniej dekady w inwestycjach nie nastąpi szybko.

Powrót do inwestycji w sektorze obronnym w Unii, jaki nastąpił w po napaści Rosji na Ukrainę, to za mało, by zapewniła sobie autonomię w zakresie obronności do 2030 roku.

Pieniądze to nie wszystko

W najnowszym raporcie audytorzy Trybunału wskazują na problemy, jakie są widoczne pomimo wielu starań i wydanych w ostatnich latach już pieniędzy. Wyliczyli, że nakłady na obronność w pięciolatce 2020-25 wzrosły o blisko 80 proc., ale nie przekłada się to automatycznie na zwiększenie potencjału wojskowego. O ile w 2022 roku państwa wydały w sumie 262 mld euro, to w ubiegłym - 418 mld euro, a w tym – według prognoz będzie to kwota 454 mld euro.

Trybunał wskazuje – co oczywiste - że państwa członkowskie decydują samodzielnie o zakupach sprzętu i inwestycjach w  obronność zależnie od potrzeb, jakie mają, ale jednocześnie krytycznie ocenia „brak skutecznego, odgórnego procesu planowania w Unii”. Z drugiej jednak strony warto przypomnieć, że bezpieczeństwo to domena rządów, a nie władz w Brukseli, a poza tym wiele państw UE jest w Pakcie Północnoatlantyckim NATO.

Audytorzy piszą też o tym, że Unia musi znaleźć „właściwą równowagę” między doraźnymi priorytetami operacyjnymi a długoterminowymi inwestycjami strategicznymi. Obliczyli na 70 miliardów euro wydatki na dostosowanie infrastruktury transportowej w Europie do standardów wojskowych, podczas gdy w obecnym budżecie unijnym zarezerwowano na ten cel jedynie 1,7 mld euro, a w kolejnym na lata 2028–2034 zaplanowano tylko 17,7 mld euro.

Program SAFE to finansowa pułapka długu?

W raporcie jest też ostrzeżenie przed skutkami dalszego zadłużania Unii na potrzeby obronności. I mówi wręcz, że to „osłabia stabilność” finansową, ograniczy możliwość „redukcji długu publicznego” państw i „wywiera presję na budżet Wspólnoty”. Autorzy przypominają także pożyczki, powiększające dług wspólnotowy, czyli tę na potrzeby Ukrainy na kwotę 90 mld euro (w tym 60 mld euro na sprzęt wojskowy) oraz programu Bezpieczeństwo dla Europy (SAFE) na 150 mld euro.

Pomijając nawet opinie audytorów, SAFE i tak wzbudza wiele kontrowersji – szczególnie w Polsce, gdyż wypłata środków podlega mechanizmowi warunkowości i nie do końca wiadomo, jakie są i będą warunki spłaty, a poza tym gros funduszy trzeba wydać w Europie.

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Żurek odleciał! Bankomaty mają nas fotografować

Rating Polski zagrożony! Tusk i Domański słyszą?

Słynny polski hotel sprzedany. Cena budzi respekt

»»Rząd bez tarczy, CPN to przeszłość – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych