Informacje

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Eksperci o pomyśle Tuska utworzenia nowego ministerstwa

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 20 kwietnia 2013, 11:38

    Aktualizacja: 20 kwietnia 2013, 11:39

  • 1
  • Powiększ tekst

Premier Donald Tusk widzi potrzebę zainicjowania dysykusji nt. zarządzania energetyką, np. poprzez nowy resort lub pełnomocnika. Bardzo dobry pomysł - mówi ekspert z Instytutu Sobieskiego Tomasz Chmal. B. minister gospodarki Janusz Steinhoff tworzenie nowego ministerstwa uważa za absurdalne.

W ocenie szefa rządu wydarzenia związane memorandum ws. budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa powinny skłonić do

dyskusji nt. zmian ustrojowych w kwestii zarządzania energetyką. "Ta dyskusja powinna się pilnie zakończyć konkluzją. Być

może taką konkluzją będzie jednolity nadzór nad całą energetyką. A więc na przykład, o czym już wspomniałem, ministerstwo

energetyki lub pełnomocnik rządu, który miałby nadzór nad całością tego tematu" - powiedział szef rządu. Premier podkreślił,

że będzie to wymagało zmian ustawowych i konsensusu.

Były wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, Janusz Steinhoff powiedział, że pojawienie się, po raz

kolejny, koncepcji utworzenia ministerstwa energetyki jest zdecydowanie absurdalne. Nie można tego zrobić, bowiem nie ma działu "energetyka", tylko jest dział "gospodarka", który jest przypisany ministrowi gospodarki. Jego zdaniem tworzenie nowego ministerstwa w efekcie potknięcia dotyczącego kwestii koordynacji wewnątrz rządu byłoby absurdalne.Uważa,że potrzebne jest egzekwowanie kompetencji resortów, które już są zapisane w prawie. "Widzę potrzebę organicznej pracy, aby przywrócić normalne funkcjonowanie administracji państwowej. Nie rewolucji, tylko przestrzegania kompetencji, które określają w tej chwili przepisy prawa" - dodał.

Według Steinhoffa łączenie np. pakietu energetyczno-klimatycznego z energetyką w jednym ministerstwie wyglądałoby tak, jakby kierowcom oddać funkcje policyjne, by sami się kontrolowali. Steinhoff jest też przeciwnikiem powoływania urzędu pełnomocnika ds. energetyki, bowiem nie miałby on żadnych uprawnień. "Kompetencje przypisuje się z mocy przepisów prawa i Konstytucji ministrowi" - podkreślił były wicepremier.

Ekspert ds. rynku energetycznego z Instytutu Sobieskiego Tomasz Chmal powiedział w rozmowie z PAP, że utworzenie nowego

ministerstwa energetyki byłoby bardzo dobrym pomysłem. "Jest potrzebny organ, który poukłada kompetencje związane z

energetyką w jednym miejscu, będzie okiem i uchem premiera w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego. Dobrze by było, gdyby

to było wszystko w jednym miejscu, tzn. gaz, węgiel, elektroenergetyka, koncesje, łupki. Oczywiście to jest wielkie
zadanie i wielkie wyzwania" - dodał.

Wskazał, że obecnie poszczególne podsektory związane z energetyką są rozproszone między różnymi organami. Powoduje to duże

tarcia między nimi, które nie służą realizacji polityki bezpieczeństwa państwa.

"Każdy minister realizuje własną politykę energetyczną (...), a nad tym wszystkim oczywiście czuwa minister finansów. To jest niekomfortowa sytuacja. Minister finansów powinien mieć jednego partnera do dyskusji i takim partnerem mógłby być minister energetyki, który te wszystkie obszary energetyczne by spajał. To musiałaby być osoba o dużej charyzmie i determinacji" - uważa Chmal.

Jego zdaniem, wyzwaniem zarówno dla szefa resortu skarbu, jak i ewentualnego ministra energetyki będzie m.in. odzyskanie zaufania inwestorów do projektu gazu łupkowego, kwestie źródeł energii odnawialnej, decyzje dotyczące elektrowni w Opolu czy Ostrołęce. "To gigantyczna praca (...) decyzje strategiczne, mówimy bowiem o perspektywie dziesiątek lat do przodu, których nie da się podejmować z dnia na dzień. Potrzebna jest wizja sektora do lat 2020-2030" - zaznaczył Chmal.

PAP/opr. Jas

Powiązane tematy

Komentarze