Informacje

Komisja Europejska: Co wy tam palicie?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 23 lipca 2018, 13:52

  • 1
  • Powiększ tekst

Komisja Europejska zapowiedziała w odpowiedzi na doniesienia o polskiej mafii zarabiającej na sprowadzanych z zagranicy śmieciach, że będzie monitorować sytuację. Bruksela podkreśla jednak, że egzekwowanie prawa leży w gestii państw członkowskich.

Brytyjski dziennik „The Telegraph” opisał w niedzielę mechanizm wywozu śmieci z Wielkiej Brytanii do Polski, gdzie następnie zostają podpalone w niewyjaśnionych okolicznościach. Jak tłumaczono, „mafia śmieciowa” zarabia na tym procederze miliony złotych.

Z pewnym zaniepokojeniem dostrzegliśmy doniesienia medialne o domniemanym nielegalnym recyklingu w niektórych krajach członkowskich - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Enrico Brivio.

Zaznaczył, że Komisja przedstawiła serię propozycji na rzecz gospodarki o obiegu zamkniętym, aby pomóc państwom członkowskim w gospodarowaniu odpadami. Zwrócił przy tym uwagę, że jeśli chodzi o egzekwowane tych standardów odpowiedzialność leży po stronie państw członkowskich.

Pracujemy z nimi blisko, aby rozwiązać wszelkie problemy infrastrukturalne, czy dotyczące zdolności gospodarowania. Chcemy, żeby odbywało się to w zgodności z naszymi standardami środowiskowymi; będziemy kontynuować monitorowanie sytuacji - zaznaczył Brivio.

Zastrzegł, że Komisja nie zajmuje się ściganiem przestępstw. Rzecznik wskazał, że problem powstał po wprowadzeniu w styczniu przez Chiny zakazu importu plastiku przeznaczonego na recykling.

Z tekstu „The Telegraph” wynika, że po ruchu Pekinu, Polska stała się szóstym największym odbiorcą brytyjskich śmieci na świecie i drugim w Unii Europejskiej, tuż za Holandią, przyjmując prawie 12 tys. ton plastiku.

Nie mamy policji, tym zajmują się państwa członkowskie. My oczywiście śledzimy wdrażanie unijnego prawa - podkreślił inny z rzeczników Margaritis Schinas.

Tekst w brytyjskiej prasie to pokłosie kilkudziesięciu pożarów składowisk odpadów, do których doszło w ostatnich miesiącach w różnych częściach Polski. Zdaniem służb, wiele wskazywało na to, że niektóre pożary wysypisk nie były przypadkowe - chodziło o nielegalne pozbycie się odpadów.

Na początku lipca Sejm przyjął tzw. pakiet odpadowy, którego skutkiem ma być uszczelnienie przepisów oraz walka z patologiami w gospodarce śmieciowej. Nowe prawo skróci czas magazynowania odpadów, wprowadzi obowiązkowy monitoring na wysypiskach i pozwoli na kontrole składowisk przez całą dobę.

SzSz PAP

Powiązane tematy

Komentarze