Informacje

Budowa metra będzie realizowana bez zakłóceń

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 października 2018, 16:26

    Aktualizacja: 2 października 2018, 16:27

  • 0
  • Powiększ tekst

Stołeczne władze wraz z wykonawcami prac zapewniły we wtorek, że kontrakty dotyczące budowy kolejnych stacji drugiej linii metra nie są zagrożone, a inwestycje są realizowane zgodnie z planem. Zapewnienia te mają związek z niepewną sytuacją finansową Astaldi - jednej z firm wykonawczych.

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska podkreśliła, że prace przy budowie metra, które wykonuje konsorcjum firm Glermak i Astaldi, nie są zagrożone.

Nie ma żadnego zagrożenia dla naszych inwestycji, są realizowane zgodnie z planem - zadeklarowała. Dodała jednak, że w związku z zaistniałą sytuacją, firma Astaldi została poproszona o szereg dokumentów, żebyśmy byli pewni, że nasz kontrakt nie jest zagrożony .

Wtorkowa konferencja prasowa to efekt doniesień medialnych, z których wynikało, że firma Astaldi ma kłopoty finansowe. To miało być przyczyną zerwania przez firm dwóch kontaktów kolejowych dla PKP PLK - przebudowy odcinków linii kolejowych nr 7 i E59.

Czytaj także:Astaldi schodzi z polskich budów. Metro zagrożone

Wszystko na to wskazuje - i dokumenty, które do tej pory zgromadziliśmy, choć czekamy jeszcze na komplet - potwierdzają, że zmiany, jakie następują w firmie Astaldi nie mają wpływu na budowę warszawskiego metra” - podkreśliła Kaznowska.

Prezes Metra Warszawskiego Jerzy Lejk poinformował, że we wtorek do konsorcjum Astaldi-Glemark wystosowane zostało pismo o szczegółowe wyjaśnienie sytuacji finansowej.

Oczekujemy szczegółowych pisemnych wyjaśnień do czwartku. Wtedy, po przeanalizowaniu tych dokumentów, będziemy podejmowali dalsze czynności - podkreślił.

Z kolei przedstawiciel firmy Astaldi Francesco Paolo Scaglione poinformował, że „nie jest prowadzona żadna procedura upadłościowa firmy i nie ma przesłanek, żeby mogło się to wydarzyć w przyszłości”.

Jak wyjaśnił, „firma miała problemy pod koniec zeszłego roku ze względu na zaległe od Wenezueli 400 mln euro”.

Dodał, że od początku tego roku w Astaldi wdrożono plan wzmocnienia firmy, który przewidywał m.in. sprzedaż koncesji na inne budowy oraz zwiększenie kapitału zakładowego, sfinansowanego po części przez rodzinę Astaldi, a także przez nowego udziałowca - japońską firmę IHI Corporation. Zaznaczył również, że firma ma wsparcie banków.

Banki są zainteresowane restrukturyzacją i utrzymaniem Astaldi, ponieważ są głównymi wierzycielami - podkreślił Scaglione.

Rzecznik firmy Glermak Bartosz Sawicki również zadeklarował, że „wszystkie kontrakty realizowane w ramach konsorcjum są ważne i będą realizowane”. Zaznaczył, że konsolidanci są solidarnie odpowiedzialni za ich realizację, a sytuacja finansowa firmy Glermak, jako lidera konsorcjum, jest stabilna i bardzo dobra.

Dotychczas Astaldi wspólnie z Glermak wybudowała w Warszawie centralny odcinek drugiej linii metra. Obecnie jest również samodzielnym wykonawcą rozbudowy II linii metra na Pradze-Północ i Targówku o stacje Szwedzka, Targówek i Trocka. Roboty na tym odcinku wyprzedzają harmonogram, a termin ukończenia inwestycji - w maju 2019 r. - jak informuje stołeczny urząd.

SzSz (PAP)

Powiązane tematy

Komentarze