
UJAWNIAMY! LOT przenosi cały zespół programu lojalnościowego do… zewnętrznej spółki. Zespół protestuje. Kto na tym zyska?

Portal wGospodarce.pl dotarł do pisma pracowników PLL LOT do prezesa spółki. Podpisał je cały zespół obsługi programu lojalnościowego Miles & More i LOT dla Firm, który od 1 października ma być przeniesiony do zewnętrznej spółki Personnel Service sp. z o.o.
Zespół do marca 2012 przypisany był do pionu Marketingu, później został przeniesiony do Call Center. Jak czytamy w piśmie, zmiana nastąpiła „z przesłanek poza merytorycznych, związanych z infrastrukturą techniczną (wspólną centralą)”. Teraz ma nastąpić kolejny krok, kiedy ludzie ci trafią do zewnętrznej firmy.
Zespół alarmuje:
Profil naszej działalności powiązany jest ściśle z zadaniami marketingowymi, związanymi z satysfakcją najcenniejszych, często podróżujących Pasażerów LOT-u, uczestników programów Miles & More i LOT dla Firm. Duża ich grupę stanowią pasażerowie wysokopłatni, posiadający status HON Circle, Senator oraz Frequent Traveller, wymagający szczególnej uwagi i wysokich kompetencji oraz profesjonalizmu obsługi. Wydzielenie działu obsługi tak ważnych Klientów LOT-u poza strukturę Firmy, nie zapewni całościowej obsługi, na odpowiednio wysokim poziomie. Także ze względów prestiżowych i wizerunkowych, taka zmiana nie zostanie dobrze przyjęta przez takich Klientów.
W dokumencie czytamy też, iż wyłączenie działu ze struktur LOT-u, spowoduje brak nadzoru ze strony Firmy nad operacjami finansowymi biletów płatnych.
Dotyczy to także wartości wyrażonych w zgromadzonych przez uczestników programu milach, stanowiących ekwiwalent dużych sum. Średni przepływ mil na bilety-nagrody w okresie miesiąca to ok. 70 000 000 (milionów) mil. Miesięczne zyski z opłat paliwowych za bilety-nagrody wyniosły ok. 700 000 złotych, z czego 90% tej kwoty stanowią czysty zysk dla LOT z linii Lufthansa.
Pracownicy podkreślają też, że nie są zainteresowani podjęciem pracy w Personnel Service i ostrzegają, że odejście całego personelu działu lojalnościowego spowoduje „paraliż funkcjonowania całego biura w zakresie obsługi bieżącej pasażera oraz działu reklamacji”.
Według nich LOT pozbywa się „całkowitej kontroli nad prawidłowością funkcjonowania programu” oraz m.in. możliwości przeprowadzania szkoleń, nadawania uprawnień, nadzoru i bieżącej obsługi polskiej wersji strony Programu.
Zdaniem naszych informatorów przeniesienie zespołu LOT-u do zewnętrznej firmy to niebywały precedens w odniesieniu do praktyki linii lotniczych w Europie. Trzeba więc zadać pytanie, kto na tym zyska - państwowy przewoźnik czy prywatna spółka?
Sak
