Informacje

Nadal mamy warunki suszy zarówno atmosferycznej, jak i suszy hydrologicznej / autor: Pixabay
Nadal mamy warunki suszy zarówno atmosferycznej, jak i suszy hydrologicznej / autor: Pixabay

Choć popadało, to wciąż zagraża nam susza

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 22 lutego 2020, 12:30

    Aktualizacja: 22 lutego 2020, 13:51

  • 2
  • Powiększ tekst

Ostatnie opady zwiększyły wilgotność gleby, mimo to nadal zagraża nam susza - informują eksperci z Wód Polskich. Zwracają uwagę, że problemem jest dość wysoka temperatura, która sprzyja szybszemu odparowaniu wilgoci z gleby.

Wody Polskie tłumaczą w analizie opublikowanej na stronie przedsiębiorstwa, że po ostatnich opadach wilgotność gleby na głębokości do 1 metra uległa poprawie, w porównaniu z okresem z początku roku. Jedynie w południowej części województwa wielkopolskiego oraz północnych obszarach województw śląskiego i opolskiego obserwowane są jeszcze deficyty wilgoci w strefie korzeniowej (wilgotność gleb sięga tam jedynie 45-35 proc.).

Eksperci Wód Polskich dodali, że wyniki modelu opracowanego w Europejskim Obserwatorium Suszy (EDO) dotyczącego uwilgotnienia gleb w porównaniu z normą z tzw. wielolecia (liczona za okres od 1995 do 2018 lub 2019) wskazują, iż najgorsza sytuacja, tzn. duży deficyt wody oraz susza rolnicza występują w pasie od centralnej Polski po Dolny Śląsk. Duży niedobór wody ma miejsce również w północnej części województwa podkarpackiego i południowej województwa lubelskiego.

W raporcie zwrócono uwagę, że ostatnie opady nie wpłynęły też znacząco na sytuację hydrologiczną. Susza hydrologiczna jest notowana na Odrze poniżej ujścia Warty oraz na Warcie, Prośnie, Pilicy, Wieprzu i Bugu.

Powołując się na lutową prognozę intensywności suszy w wodach podziemnych sporządzoną przez Państwową Służbę Hydrologiczną (PSH) dodano, że jeżeli w nadchodzących tygodniach utrzyma się niekorzystna sytuacja meteo, to na znacznych obszarach Polski może wystąpić tzw. niżówka hydrologiczna. To tendencja do obniżania się poziomu wód podziemnych, co przy płytkich ujęciach wody może powodować jej niedobór.

»» O wodorowej szansie polskiej gospodarki czytaj tutaj:

Polska ruszy na wodorze?

Wody Polskie wskazują, że niżówka hydrologiczna na dużą skalę może wystąpić w województwach: lubelskim, wielkopolskim, mazowieckim, warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim, dolnośląskim, opolskim, śląskim.

Zgodnie z komunikatem PSH o bieżącej sytuacji hydrogeologicznej - na obszarach objętych niżówką mogą wystąpić utrudnienia w zaopatrzeniu w wodę z płytkich ujęć wód podziemnych (indywidualne studnie gospodarskie) oraz z ujęć komunalnych eksploatujących pierwszy poziom wodonośny” - zaznaczono.

Wody Polskie dodały, że sumy opadów z lutego (stan na 19 lutego) wskazują, iż poziom zasilenia opadem na terenie Polski jest nadal niski. Na większości kraju wskaźnik sumy trzymiesięcznej opadów, wykazał wartości poniżej -1,5, czyli „nadal mamy warunki suszy zarówno atmosferycznej, jak i suszy hydrologicznej w małych ciekach„.

Michał Boroń (PAP), sek

Powiązane tematy

Komentarze