Informacje

Premie i bonusy prezesów spółek giełdowych  / autor: Pixabay
Premie i bonusy prezesów spółek giełdowych / autor: Pixabay

Szczodre premie dla świetnie zarabiających prezesów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 29 maja 2020, 17:40

  • 3
  • Tagi: bonusy premie wynagrodzenia zarobki
  • Powiększ tekst

Prezesi największych spółek zarabiają rocznie miliony złotych, co nie jest tajemnica. Rzadziej mówi się, że kwoty te pompują ogromne premie, często większe od podstawowego wynagrodzenia – przypomina money.pl.

I przedstawia dowody. Rekordzista w 2019 roku zainkasował w bonusie 20 mln zł, przy podstawie na poziomie 1 mln zł.

Wśród dwudziestki najlepiej zarabiających szefów z pięćdziesięciu największych firm z GPW ogromny udział w zarobkach mają premie. W wielu przypadkach stanowią nawet połowę lub więcej kwoty wypłaconej im w 2019 roku. - czytamy na portalu.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że często gigantyczne premie nie idą w parze z np. zyskami wypracowanymi w danym roku przez całą spółkę.

. Warto w tym momencie zaznaczyć, że wielu prezesów premiowanych jest nie za bieżący rok, a za poprzedni lub nawet kilka lat wstecz, co zaburza możliwość oceny zasadności nagradzania przez postronne osoby. Nie zawsze jednak wynika to wprost z informacji przekazywanych przez spółki - podaje money.pl.

Informacje na temat wynagrodzeń w spółkach giełdowych analizuje Kazimierz Sedlak, który wskazuje, że systemy wynagradzania zarządów w spółkach giełdowych w Polsce nie zawsze są oparte na jasnych i wcześniej określonych regułach, a to jest podstawą efektywnego nagradzania.

Zwraca uwagę, że np. w kilkudziesięciu mniejszych spółkach z GPW z raportów wynika, że prezes zarabia poniżej średniej krajowej.

Przecież nikt w to nie uwierzy. Dodatkowo tylko niewielki procent spółek giełdowych w pełni informuje o swoich programach motywacyjnych, a wśród tych co informują, znaczny procent nie podaje na jakich zasadach działają te programy - podkreśla.

Ekspert wskazuje, że np. w USA podstawa to około 12 proc. wynagrodzenia całkowitego, co w znacznej części wynika z rozwiązań podatkowych. W Europie część zmienna, czyli np. premie to około 40 proc. wynagrodzenia menedżerów. Niestety trudno jednoznacznie powiedzieć jak to jest w polskich spółkach giełdowych.

Dane zawarte w raportach rocznych nie zawsze są kompletne i wyczerpujące. Większość spółek nie przykłada zbyt dużej wagi do obowiązku precyzyjnego informowania o poszczególnych składnikach wynagrodzenia - podsumowuje.

Czytaj także: Aż dwa prezenty w tygodniku „Sieci”!

Czytaj także: Ekologia w praktyce. Uber zniszczył tysiące rowerów!

money.pl/gr

Komentarze