Informacje

Donald Trump / autor: Pixabay
Donald Trump / autor: Pixabay

Trump: Bojówki z zamieszek zostaną uznane za terrorystów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 31 maja 2020, 21:00

  • 2
  • Tagi: bojówki demonstracje Donald Trump policja ruchy anarchistyczne USA wojna domowa zamieszki
  • Powiększ tekst

Prezydent USA Donald Trump poinformował w niedzielę na Twitterze, że zamierza uznać skrajnie lewicowy ruch Antifa za organizację terrorystyczną. Członkowie i zwolennicy administracji zarzucają antyfaszystowskim bojówkom udział w aktach przemocy podczas ostatnich demonstracji.

W swoim niedzielnym wpisie Trump nie podał żadnych szczegółów dotyczących decyzji. We wcześniejszych wpisach sugerował, że „radykalnie lewicowi anarchiści” pod przewodnictwem Antify odpowiadają za przemoc na trwających od wtorku w wielu amerykańskich miastach demonstracjach w związku ze śmiercią Afroamerykanina George’a Floyda w wyniku interwencji policji.

Podobną opinię wyraził w sobotę m.in. prokurator generalny USA William Barr. Oznajmił, że demonstracje zostały przejęte przez anarchistyczne i „skrajnie lewicowe grupy ekstremistów”, którzy mają własne cele. W wielu miejscach protestów uczestnicy zamieszek malowali na murach hasła i symbole anarchistyczne.

O uczestnictwie grup z zewnątrz w zamieszkach mówił w sobotę również guberantor stanu Minnesota Tim Welz. A lokalne media w Minneapolis donosiły o obecności prawicowych ekstremistów z grupy „trzyprocentowców”. Portal śledczy Bellingcat informował również o mobilizacji w sieci skrajnie prawicowych ruchu „Boogaloo”, którego celem jest wywołanie nowej wojny domowej.

Antifa, czyli „Akcja antyfaszystowska” to mający korzenie w Niemczech nieformalny ruch lewicowcyh bojówek sprzeciwiających się skrajnej prawicy. Prezydent Trump już wcześniej sugerował włączenie Antify na listę organizacji terrorystycznych, po serii ataków na prawicowych aktywistów w 2019 roku. Trump stwierdził wówczas, że taki krok „uczyniłby pracę policji łatwiejszą”.

Czytaj też: Manifestacje w Nowym Jorku przybierają na sile

PAP/kp

Komentarze