Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Koronawirus: W tym regionie Europy jest najgorzej

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 11 sierpnia 2020, 08:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Hiszpańska Aragonia jest obecnie regionem o największej zapadalności na Covid-19 w Europie. W ciągu pierwszego tygodnia sierpnia odnotowano tam ponad 5 tys. zakażeń, a ich liczba wciąż rośnie – poinformował w poniedziałek lokalny dziennik „Heraldo de Aragon”.

Zgodnie z ostatnimi całościowymi danymi ministerstwa zdrowia w Madrycie, dwutygodniowy wskaźnik zakażeń koronawirusem wyniósł w tym północno-wschodnim regionie Hiszpanii 508 na 100 tys. mieszkańców Aragonii.

W przeliczeniu na liczbę mieszkańców stolica Aragonii Saragossa bije wszelkie europejskie rekordy, gdy chodzi o tempo rozwoju epidemii – napisał dziennik „El Espanol”. Premier regionalnego rządu Javier Lamban powiedział w poniedziałek w rozmowie z radiem Cadena Ser, że „miasto jest w samym centrum epidemii, gdyż to w nim koncentruje się 80 proc. zakażeń w regionie”.

Jako przyczynę szybkiego rozprzestrzeniania się koronawirusa w Aragonii Lamban wymienil obecność dużej liczby pracowników sezonowych oraz rozrywkę nocną w dyskotekach i innych lokalach. „Tylko w jednym aragońskim powiecie (comarce) Baja Cinca jest zapotrzebowanie na 15-20 tys pracowników sezonowych rocznie” – powiedział. Lamban. „Większość mieszka w złych warunkach, w dużych liczebnie grupach, w barakach, halach, a nawet w namiotach, co sprzyja zakażeniom” - dodał.

Innym zródłem Covid 19 są dyskoteki i lokale nocne, a także popularne wśród młodziezży tzw. botellones (zwyczaj gromadnego, spontanicznego spotykania się na świeżym powietrzu przy butelce alkoholu i muzyce). Z informacji udostępnionych przez premiera wynika, że ponad połowa zakażonych to osoby poniżej 45 roku życia.

Rząd Aragonii wzmocnił od poniedziałku kontrole sanitarne w najbardziej zaludnionej dzielnicy Saragossy, Las Delicias, gdzie stwierdzono liczne przepadki nieprzestrzegania kwarantanny wśród zakażonych oraz osób oczekujących na wyniki testu. Dyrektor generalny w lokalnym ministerstwie zdrowia, Javier Falo przypomniał na konferencji prasowej, że obowiązkową kwarantanną objęte są także przypadki bezobjawowe, których jest obecnie 41 proc. oraz osoby pozostające w bliskim kontakcie z zakażonymi. Za nieprzestrzeganie kwarantanny grożą konsekwencje prawne i ekonomiczne – kary pieniężne wynoszą od 3 tys. do 600 tys. euro, zgodnie z ustawą dot. zdrowia publicznego.

Wzmocnione kontrole polegają na wizytach pracowników socjalnych, mediatorów społecznych, policji i personelu służby zdrowia w domach osób przechodzących kwarantannę. Zadaniem funkcjonariuszy jest sprawdzenie, czy możliwe jest odizolowanie chorych w miejscu zamieszkania, a zatem czy mają własny pokój, odrębną łazienkę i czy spożywają posiłki oddzielnie. Jeśli to niemożliwe, przechodzącym kwarantannę proponuje się pobyt w domach opieki lub w szpitalach.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze