Informacje

Włoska branża narciarska jest zagrożona / autor: pixabay.com
Włoska branża narciarska jest zagrożona / autor: pixabay.com

Włochy. Branża narciarska się broni

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 26 października 2020, 12:53

  • 0
  • Powiększ tekst

We Włoszech zawiązał się sojusz lokalnych władz i przedstawicieli branży narciarskiej, którego celem jest uratowanie zagrożonego z powodu pandemii sezonu w górach. Siły zjednoczyli ci, którzy dotąd konkurowali w walce o turystów - narciarzy.

Wspólne starania podejmują władze regionów i zarządcy wyciągów, kolejek górskich oraz przedstawiciele wszystkich pozostałych usług świadczonych w ośrodkach narciarskich. Jak zapowiedzieli, będą dążyć do tego, by przed Bożym Narodzeniem otwarte zostały stoki, a wraz z nią cała baza turystyczna.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus na plecaku, ubraniach, wózkach sklepowych? Dezynfekcja rąk to podstawa

Jak zauważa dziennik „La Repubblica” w poniedziałek, do wspólnego działania przystąpili ci, którzy jeszcze w zeszłym roku rywalizowali ze sobą za pomocą armatek śnieżnych po to, by jak najwcześniej udostępnić stoki narciarzom już w listopadzie.

W tym roku, dodaje gazeta, problemem nie jest to, jak szybko będzie można zacząć sezon, ale czy w ogóle będzie to możliwe w związku z kolejnymi restrykcjami wprowadzanymi przez rząd. Na razie nie wiadomo, zaznacza się, czy stoki i wyciągi będą otwarte 8 grudnia, który jest we Włoszech dniem świątecznym, wyznaczającym też początek sezonu świątecznego, w tym narciarskiego.

Pod znakiem zapytania stoją całe Święta w górach, a to właśnie na ten czas przypada połowa wpływów z całego sezonu zimowego - podkreśla dziennik.

CZYTAJ TEŻ: Raport EY: zarobili rocznie znacznie ponad 1 mln zł

Nowy dekret rządu, który wszedł w życie w poniedziałek na 30 dni ograniczając działalność gastronomii i nakazując zamknięcie basenów, siłowni, kin i teatrów, nie dotyczy sektora usług sportów zimowych. Na razie więc jest szansa na uratowanie sezonu narciarskiego.

W tym roku planowano otwarcie bazy narciarskiej w Alpach począwszy od 28 listopada, ale wszystko zależy od dalszego przebiegu pandemii.

Gubernator Trydentu Maurizio Fugatti ogłosił, że trwają prace nad ustaleniem wspólnych reguł otwarcia bazy narciarskiej w reżimie sanitarnym, by nie dopuścić rywalizacji w terenie i zapewnić klientom jasne reguły postępowania. Chodzi o to, by uniknąć tłumów przy wyciągach, wprowadzić limity pasażerów w kolejkach górskich, ustalić zasady obsługi klientów w schroniskach.

Nie rozważamy hipotezy zamknięcia wszystkiego - powiedziała prezes stowarzyszenia najemców kolejek górskich Valeria Ghezzi.

Stawką jest przyszłość 400 tys. osób, pracujących w sektorze usług dla narciarzy - podkreśla dziennik.

CZYTAJ TEŻ: Gastronomia będzie odrabiać straty przez kilka lat

W Modenie - informują media - na cztery dni przed otwarciem odwołano w związku z nowymi restrykcjami już prawie gotowe targi sportów zimowych.

Prezes włoskiego stowarzyszenia sportów zimowych Flavio Roda zaapelował do rządu i doradczego komitetu naukowego o wyznaczenie wskazówek dla tego sektora, by możliwe było otwarcie ośrodków narciarskich.

PAP/RO

Powiązane tematy

Komentarze