Informacje
Europoseł PiS Daniel Obajtek, były prezes Orlenu / autor: Fratria
Europoseł PiS Daniel Obajtek, były prezes Orlenu / autor: Fratria

WYWIAD

Daniel Obajtek: Boli mnie czas stracony przez Polskę

Maciej Wośko

Maciej Wośko

Redaktor naczelny "Gazety Bankowej" i wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 28 maja 2026, 09:51

    Aktualizacja: 28 maja 2026, 10:12

  • Powiększ tekst

Drenaż kapitału, wstrzymane inwestycje i przemysł pogardy – Daniel Obajtek, były prezes ORLENU, europoseł PiS, w rozmowie z Maciejem Wośką mówi o tym, dlaczego polska gospodarka zwalnia i kto zyskuje na niszczeniu ORLENU.

Maciej Wośko: Z jednej strony ORLEN notuje miliardowe straty i spadek wartości firmy, a z drugiej obecny zarząd wypłaca w tym roku rekordową dywidendę - ponad 9 mld zł. Czy określiłby pan takie działanie jako drenaż kapitału spółki? To przecież zabieranie potężnych pieniędzy, które mogły i powinny służyć nowym inwestycjom.

Daniel Obajtek: Zacznijmy od początku, bo tak się składa, że to za czasów Prawa i Sprawiedliwości ta spółka prężnie się rozwijała i obecny zarząd na tym korzysta. To my zarobiliśmy dla ORLENU 90 mld zł. Oczywiście część z tych środków przeznaczono na konkretne inwestycje, ale reszta została. Obecnie kierujący firmą nie mają zielonego pojęcia o zarządzaniu. Mechanizm jest prosty: wypłacają rekordową dywidendę, ponieważ przyznają się do tego, że nie umieją inwestować. Akcjonariusze potrafią to robić, więc to im oddają kapitał. Ale wypłacenie dywidendy na poziomie 8–9 zł do akcji jest czystym szaleństwem. Firma oczywiście powinna dzielić się zyskiem z akcjonariuszami, ale standardowo wypłaca się po 3–4 zł do akcji, co daje łącznie wypłatę rzędu 3–4 mld zł. Zwłaszcza że obecny zarząd w 2024 r. zarobił zaledwie 1,5 mld zł, a wypłacił aż 7 mld zł dywidendy. W 2025 r. zarobili niecałe 3 mld zł, a wypłacają ponad 9 mld zł. Trzeba też przypomnieć – o czym wielu zapomina – że na przełomie 2023 i 2024 r. Sejm podjął uchwałę, na mocy której ORLENOWI zabrano 15 mld zł na zamrożenie cen energii. Jeśli dodamy do tego 12 mld zł z poprzednich dywidend i kolejne 9 mld zł, mamy 36 mld zł drenażu. Jak bardzo trzeba nienawidzić tej spółki, by próbować ją tak niszczyć? Oni po prostu nie wierzą w inwestycje i nie mają własnego pomysłu na rozwój.

Pamiętam nasze dawne rozmowy na temat budowy nowoczesnego koncernu multienergetycznego, w którym potężną rolę odgrywała petrochemia. Czy dzisiaj brak zysków to jedyny powód rezygnacji z tamtych ambitnych planów?

Petrochemia była dla nas absolutnie niezbędna, ponieważ to, co zastałem w ORLENIE, gdy przejmowałem stery koncernu, było budowane jeszcze za czasów Edwarda Gierka i stało się całkowicie niewydajne, nieefektywne. Uruchomiliśmy więc potężne procesy inwestycyjne w Płocku, Włocławku, w ORLENIE Południe i w Czechach, planując skok w rozwoju tej gałęzi przemysłu. Mało kto w Polsce wie, że nasza umowa z Saudyjczykami nie dotyczyła tylko aktywów rafinerii, lecz właśnie rozwoju przemysłu petrochemicznego. Mieliśmy wstępne umowy na wzmocnienie tej branży, a także wspólną analizę wielkiej inwestycji w Gdańsku. Nowy zarząd zaorał to wszystko. Storpedowali też inwestycję w Płocku – Olefiny – z powodu której ścigali mnie, krzycząc o „zbrodni”, bo inwestycja miała kosztować 25 mld zł. Dzisiaj zapłacą za nią o 10 mld zł więcej, bo przez dwa lata nie podejmowali żadnych decyzji, a umowa z globalnymi partnerami przewidywała 7 proc. kary za każdy rok opóźnienia. Praktycznie zaorali tę inwestycję, nieustannie ją audytowali, a jak już nie mogli jej zniszczyć, to zmienili nazwę z Olefiny na Nowa Chemia.

Cały artykuł dostępny dla subskrybentów tygodnika „Sieci” WYWIAD. Daniel Obajtek: Boli mnie czas stracony przez Polskę. Mamy 36 mld zł drenażu kapitału ORLENU

Maciej Wośko, tygodnik „Sieci”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych