Informacje

zakupy / autor: Pixabay
zakupy / autor: Pixabay

Zakaz handlu w niedzielę będzie zawieszony? Senat ma projekt

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 27 października 2020, 15:59

  • 3
  • Powiększ tekst

Senat RP przyjął i skierował do Sejmu projekt inicjatywy ustawodawczej, senackiej ustawy, której celem jest zawieszenie zakazu handlu w niedziele. Zawieszenie ma obowiązywać w czasie zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii oraz w okresie 90 dni po odwołaniu tych stanów

Ochrona zdrowia klientów, wsparcie przedsiębiorców w dobie kryzysu gospodarczego, uwzględnienie praw pracowników oraz pomoc dla budżetu państwa, to podstawowe cele propozycji zawieszenia zakazu handlu w niedziele – mówi senator Adam Szejnfeld, autor projektu przegłosowanego przez Senat.

Większość Polaków opowiada się za zniesieniem zakazu handlu w niedziele. Według ogólnopolskiego badania, wykonanego przez platformę analityczno-badawczą UCE RESEARCH, ponad 53,5 proc. Polaków jest za powrotem niedziel handlowych, 33,7 proc. jest odmiennego zdania, natomiast 12,8 proc. ankietowanych ma neutralny stosunek do tego lub nie potrafi się określić. Biorąc pod uwagę natomiast poszczególne grupy wiekowe, aż 55 proc. osób w wieku 18-25 lat jest za zniesieniem zakazu handlu w niedziele, a tylko 14 proc. jest temu przeciwnych. Dla 29 proc. respondentów nie jest to istotną kwestią, a 2 proc. nie ma zdania na ten temat.

Najważniejszym powodem, jaki przyświecał projektodawcom ustawy o zawieszeniu zakazu handlu w niedziele, było ograniczenie zagrożenia wzmożonej transmisji wirusa SARS-CoV-2 wywołującego ostrą chorobę układu oddechowego COVID-19. Takie zagrożenie występuje w tworzących się kolejkach przed i w sklepach, zwłaszcza w dni poprzedzające niedziele, a więc w piątki i soboty. Ostatnie obostrzenia co do dozwolonej liczby klientów, którzy mogą jednocześnie przebywać w sklepach, dodatkowo przeniosło dotychczasowe kolejki ze sklepów także już i na parkingi oraz przed sklepy. Sytuację tę wzmaga również praktyczne wyłączenie tygodniowo dodatkowych 12 godzin handlu dla wszystkich obywateli zagwarantowanych wyłącznie dla seniorów. Dlatego, aby rozrzedzić liczbę kupujących w tym samym czasie zaproponowano wydłużenie pracy handlu do siedmiu dni w tygodniu – uzasadnia inicjatywę senator Adam Szejnfeld.

Jak zapowiadają autorzy projektu, poza względem zdrowotnym projekt uwzględnia też inne potrzeby, a mianowicie konieczność wsparcia przedsiębiorców w dobie kryzysu gospodarczego i recesji, jakiej żyjące obecnie w Polsce pokolenie nie zna. I nie chodzi tylko o przedsiębiorstwa handlowe, bowiem gospodarka to system naczyń połączonych - czytamy.

W łańcuchu dostaw sklep jest tylko końcowym ogniwem. Na jego rzecz pracuje mnóstwo firm z innych branż, począwszy od producentów towarów, poprzez firmy usługowe, transportowe, logistyczne, reklamowe, gastronomiczne…, itd. Wiele z tych firm przeżywa poważne problemy. Niektórym grozi bankructwo. Pobudzenie popyty wewnętrznego, wzrost obrotów w handlu i usługach niewątpliwe może się przyczynić do ograniczenia zagrożeń dla tych firm, a więc i ich pracowników. Problemy finansowe bowiem pracodawców zawsze przekładają się na sytuację płacową pracowników, a w skrajnych przypadkach skutkują utratą pracy i przechodzeniem na bezrobocie. Chcemy tego uniknąć – tłumaczy senator Szejnfeld.

Uwzględnić należy także prawa pracowników. W dzisiejszym systemie, właściciele sklepów ratują się bowiem przed piętrzonymi się kolejkami wydłużaniem godzin pracy placówek handlowych w pozostałych dniach tygodnia. Wiele sklepów pracuje już do godziny 23:00 - 24:00, ale są już i takie, które przeszły na pracę całodobową, czyli 24h/6 dni. To na pewno nie służy pracownikom. Lepiej raczej wydłużyć tydzień pracy, a nie czas pracy na dobę - czytamy w komunikacie. Projekt, wychodząc równocześnie na przeciw potrzebom socjalnym i rodzinnym pracowników handlu, przewiduje wprowadzenie prawnej gwarancji co najmniej dwóch wolnych niedziel dla pracowników w czasie czterech następujących po sobie tygodni. To zwiększy kodeksowe uprawnienia pracowników handlu – podkreśla senator Koalicji Obywatelskiej - czytamy dalej.

Autorzy uzasadniają dalej, że finanse publiczne, po ustrojowych i gospodarczych zmianach zapoczątkowanych w 1989 roku, nigdy wcześniej nie przeżywały tak trudnej sytuacji będącej wynikiem kryzysu gospodarczego. Polskę dotknęła recesja. Spadają przychody podatkowe państwa, w tym te pochodzące z VAT, a więc generowanych przez konsumpcję wewnętrzną. Deficyt budżetowy osiągnął już prawie 110 mld zł, a nikt nie wie, jak będzie wyglądała jeszcze przyszłość w krótkim i średnim okresie czasu. Notujemy radyklany spadek PKB, w tym także niespotykany spadek konsumpcji gospodarstw domowych czytamy.

Sądzę, że wydłużenie czasu pracy handlu i wszystkich powiązanych z nim branż, może przysłużyć się do wzrostu popytu wewnętrznego, a co za tym idzie wzoru wpływów podatkowych państwa z PIT, CIT i VAT oraz ze składek do ZUS. Dlatego propozycję zawieszenia zakazu handlu w niedziele należy postrzegać nie tylko w ważnym aspekcie zwiększenia ochrony zdrowia obywateli, pomocy przedsiębiorcom i ich pracownikom, ale też jako instrument wsparcia państwa i jego budżetu – uważa senator Szejnfeld.

PAP, mw

Czytaj też: MZ: 16,3 tys. nowych zakażeń koronawirusem, zmarły 132 osoby

Czytaj też: Upozorowana śmierć i milionowy przekręt

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze