Informacje

Zdjęcie ilustracyjne - Sztokholm / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne - Sztokholm / autor: Pixabay.com

Szwecja: Premier odwiedził centra handlowe. Wbrew własnym apelom

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 29 grudnia 2020, 22:03

  • 0
  • Powiększ tekst

Premier Szwecji Stefan Loefven oraz jeden z ministrów odwiedzili centra handlowe mimo własnych apeli, aby tego unikać - podały media. We wtorek poinformowano, że sytuacja epidemiczna w kraju wciąż jest trudna

Według gazety „Expressen” Loefven był 20 grudnia w centrum handlowym Galerian w Sztokholmie, gdzie udał się do sklepu z zegarkami, choć wcześniej na konferencji prasowej nawoływał do rezygnacji ze świątecznych zakupów. Podobnie postąpił minister sprawiedliwości Morgan Johansson, który został przyłapany 26 grudnia przez telewizję SVT na szukaniu „spóźnionego prezentu” w sklepie ze sprzętem AGD w galerii handlowej w Lund w Skanii.

Johansson przyznał później w mediach społecznościowych, że „było to nieostrożne” i mógł swoje zakupy „lepiej zaplanować”. Z kolei rzecznik premiera Mikael Lindstroem tłumaczył, że wizyta szefa rządu była bardzo konkretna i nie wiązała się z odwiedzaniem wielu miejsc.

Premier Loefven 18 grudnia na konferencji prasowej apelował do Szwedów o rezygnację ze świątecznych zakupów.

Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją, że sytuacja jest poważna - oświadczył.

Wówczas zapowiedział też wprowadzenie limitów liczby klientów w placówkach handlowych i zagroził, że zatłoczone placówki handlowe będą zamykane.

Zachowanie premiera w dowcipny sposób skrytykował komentator „Expressen”, który napisał, że „ma nadzieję, iż Loefven znalazł w butiku coś fajnego, gdyż polityczna cena zakupów może być bardzo wysoka”. Publicysta przewiduje, że szef rządu już raczej nie wystąpi do narodu z przemówieniem, w którym wcześniej prosił społeczeństwo o wzięcie wspólnej odpowiedzialności w okresie pandemii Covid-19.

Zachowania najważniejszych polityków nie chciał skomentować główny epidemiolog kraju Anders Tegnell, który stwierdził, że nie może oceniać pojedynczych zachowań.

Z danych udostępnionych rządowi przez szwedzkiego operatora telefonii komórkowej Telia wynika, że w okresie Świąt Szwedzi generalnie mniej podróżowali w porównaniu z 2019 rokiem. O 40 proc. zmniejszyły się dalekie wyjazdy, a lokalnie o 17 proc. mniej osób się przemieszczało. Normalną popularnością cieszyły się natomiast stoki narciarskie w szwedzkich górach.

O tym, że sytuacja epidemiczna w Szwecji pozostaje trudna świadczą przedstawione we wtorek dane statystyczne Urzędu Zdrowia Publicznego. Od 23 grudnia na Covid-19 zmarło kolejnych 205 osób; łączna liczba ofiar śmiertelnych to 8484. Przez ten okres liczba przypadków koronawirusa wzrosła o 32 485 do 428 533.

Wciąż rośnie liczba pacjentów z koronawirusem na oddziałach intensywnej terapii; jest ich obecnie 338, co oznacza wzrost o 27 względem ubiegłego tygodnia. W okresie świątecznym występuje problem z zapewnieniem personelu medycznego. Władze regionu Skania uruchomiły tryb kryzysowy, pozwalający na przymusowe wydłużenie czasu pracy.

Rząd Szwecji dopiero późną jesienią, gdy znacznie wzrosła liczba zakażeń koronawirusem, zaczął wprowadzać restrykcje w miejsce dobrowolnych zaleceń. Centra handlowe i sklepy wciąż są jednak otwarte.

Czytaj też: Niemcy: Szpitale biją na alarm. Kończą się pieniądze

PAP/KG

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze