
Według Banku Sarasin można spodziewać się powrotu do rynku akcji – szczególnie rynków wschodzących
Eksperci rynku finansowego snują bardzo ostrożne prognozy ekonomiczne, które na dodatek, są obarczone ryzykiem dużej niepewności. Zmiany globalne, tworzenie się nowej równowagi rynkowej i stref wpływów ekonomicznych powodują, że również przewidywalność zachowań na lokalnych rynkach, takich jak nasz jest coraz mniejsza. To powoduje niepokój i potęguje brak zaufania w biznesie. Obraz sytuacji jest dobrze widoczny codziennie na rynku papierów wartościowych, gdzie liczba inwestorów strategicznych drastycznie spadła i ten trend utrzymuje się.
Philipp Baertschi, główny strateg, przewodniczący Komitetu Inwestycyjnego szwajcarskiego Banku Sarasin i dr Stephan Sigrist, założyciel i prezes Think Tanku W.I.R.E. Uniwersytetu w Zurychu i Banku Sarasin przedstawili globalne prognozy ekonomiczne i wynikającą z nich politykę inwestycyjną oraz implikacje dla naszego rynku. Strategia inwestycyjna jaką zaprezentował Bank Sarasin (nie prowadzi działalności bankowej w Polsce) zaleca obecnie wykorzystywanie instrumentów cyklicznych, chociaż do tej pory zalecał ostrożne inwestowanie. Zdaniem Szwajcarów wielu inwestorów wraca na rynki akcji i chociaż dzieje się to znacznie wolniej niż wskazywałaby na to „historyczna średnia” to jednak sugeruje dalszy wzrost zainteresowania inwestycjami. Rekomendowane są zwłaszcza inwestycje na rynkach wschodzących, które będą rosły szybciej niż rynki akcji krajów rozwiniętych. Ceny złota powinny utrzymywać się na wysokim poziomie tak długo jak długo stopy procentowe za oceanem będą niskie (bliskie zera) i będzie to dobra alternatywa dla inwestycji w euro i dolary amerykańskie.
Przedstawiona prognoza i wynikająca z niej strategia są efektem prowadzonych przez szwajcarski niezależny Think Tank badań globalnych zmian w handlu, przemyśle, społeczeństwie i naukach przyrodniczych i krytycznego spojrzenia na ustalone sposoby widzenia świata. Zdaniem analityków Polska, która pomimo dość pesymistycznych nastrojów wśród inwestorów, ma wiele ustabilizowanych wskaźników ekonomicznych. W 2013 roku nasze tempo wzrostu ekonomicznego może wzrosnąć do 3 proc. Założono również, że inflacja pozostanie pod kontrolą i prawdopodobna pozostaje obniżka stóp procentowych (do 4 proc.). Polski złoty jest uważany za walutę cykliczną i ze wzrostem apetytu na ryzyko będzie się umacniał.
W przygotowywaniu prognozy wzięto również pod uwagę oświadczenie prezesa Europejskiego Banku Centralnego o „nieodwracalności euro”. Chwilowo sytuacja poprawiła się ale w drugiej połowie 2013 roku kryzys spowodowany zadłużeniem zaostrzy się. Trzeba przyjąć pakt fiskalny, przeprowadzić reformy strukturalne, które będą na tyle elastyczne, że nie spowodują zahamowania wzrostu gospodarczego, a także trzeba dokonać rekapitalizacji banków. Wzięto również pod uwagę, że w USA problem z zadłużeniem jest jeszcze większy ponieważ nie wprowadzono obiecanych latem środków zaradczych. Trudny do przewidzenia w tej chwili jest też wynik wyborów, który co prawda przez najbliższe pół roku nie będzie miał znaczącego wpływu na rynki finansowe, chociaż przy reelekcji dotychczasowego prezydenta mogą przejściowo pojawić się spadki.
W sumie prognoza gospodarcza na przyszły rok jest optymistyczna, choć nie można wykluczyć, że koniec bieżącego roku (2012) może jeszcze na rynkach finansowych przynieść spadki.
Andrzej Przybyłka