Analizy

Decyzje Donalda Trumpa o cłach uderzyła mocno w pozycję dolara / autor: Pixabay
Decyzje Donalda Trumpa o cłach uderzyła mocno w pozycję dolara / autor: Pixabay

Trumpem w dolara

Krzysztof Pawlak

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 3 kwietnia 2025, 15:47

  • Powiększ tekst

Klimat na rynkach po „Dniu Wyzwolenia” – czerwień na parkietach giełdowych, spadające ceny ropy naftowej i rentowności obligacji – sygnalizują jedno: wojna handlowa przyczyni się do powstania recesji na świecie. Krajowa waluta trzyma się mocno, USD/PLN najniżej od czterech lat.

Cios z otwartej przyłbicy

Wczorajszy dzień z pewnością zapisze się na kartach historii. Prezydent USA spełnił swoje zapowiedzi i rozpoczął wojnę handlową ze wszystkimi „partnerami”. Od 5 kwietnia cały import do USA będzie objęty cłami na poziomie 10 proc.. Pozostali „przestępcy oszukujący Stany” (nie mylić z partnerami handlowymi) zostali objęci jeszcze wyższymi taryfami, dla przykładu Chiny 34 proc., a w przypadku Unii Europejskiej będzie to 20 proc. I teraz cały szkopuł w tym, jak zachowają się kraje objęte tymi obostrzeniami. Czy odpowiedzą i będziemy mieli pełnoskalową wojnę handlową, czy jednak dojdzie do jakichś kompromisów. Decyzja Trumpa uderzyła mocno w USD. Nie może być inaczej, skoro szacunki mówią o tym, że amerykański PKB ucierpi na tym ruchu w przedziale 2,5-3 proc., a negatywnym efektem będzie także wzrost inflacji o około 2 proc. Mówiąc więc prościej, z jednej strony grozi Stanom recesja, z drugiej wzrosną ceny, a więc utrudni to działania w kontekście polityki monetarnej. Pojęcie stagflacji znów może się pojawić w notesach członków Fed i oczywiście nie będą z tego zadowoleni.

Wielu „rannych”

Nerwowa reakcja inwestorów dzisiaj jest widoczna na wielu aktywach. Parkiety giełdowe mienią się w barwach czerwonych, a spadki, jak w przypadku S&P 500 czy Nasdaq, sięgają blisko 4 proc.. Również na niemieckim Dax-ie próżno szukać wzrostów, indeks otworzył się dawno niespotykaną luką w dół, ale też zdziwienia nie ma, skoro cła obejmą kluczowy sektor gospodarki naszego zachodniego sąsiada, a więc motoryzację. Solidny ruch na południe widzimy również na ropie naftowej. To konsekwencja szacunków co do pojawienia się recesji w USA już w tym roku (prawdopodobieństwo sięgnęło 50 proc.). Zapaść gospodarcza to niższy popyt na surowiec, co przekłada się na niższą cenę. I rzut oka jeszcze na rynek długu, gdzie widzimy solidny spadek rentowności, co może sugerować, że Fed będzie zmuszony ciąć stopy procentowe, by nie dopuścić do spadku aktywności w gospodarce. Trump miał więc szczytne zamiary ochrony wewnętrznego rynku i wsparcia rodzimej produkcji, ale przy okazji wywołał tsunami w relacjach handlowych, które wcale nie musi przynieść pozytywnych efektów, także dla USA. 

Jest i bohater

I rzut oka na polski rynek. Patrząc na USDPLN, można powiedzieć „jest świetnie”. Dolar jest najtańszy od blisko czterech lat. Tania amerykańska waluta w połączeniu z tanią ropą naftową (spadek o ponad 5 proc.) z pewnością odbije się korzystnie na cenach paliw na stacjach. To także duży bonus dla spadającej inflacji w naszym kraju. Wymiana handlowa z USA rozwija się dość dynamicznie w ostatnich latach, wartość obrotów handlowych w 2023 roku wyniosła ponad 12 mld USD. Skoro mówimy o taryfach importowych do USA, to tutaj procentowy udział całego polskiego eksportu do tego rewiru świata wyniósł we wspomnianym okresie raptem 3 proc.. Co ciekawe, więcej importujemy my z USA, przede wszystkim surowce, auta, a także urządzenia elektryczne. Patrząc więc przez pryzmat ceł i naszej wymiany handlowej, Polska aż tak nie ucierpi. Szerszy kontekst jest jednak nieco bardziej negatywny. Można tutaj wspomnieć o problemach naszych dużo ważniejszych partnerów handlowych, takich jak Niemcy. I właśnie to szersze spojrzenie widać na warszawskim parkiecie, gdzie również dominuje czerwień, a spadki WIG20 sięgają blisko 3,5 proc. Jeśli chodzi o walutę to, tak jak wspominaliśmy, dolar jest tańszy o blisko 10 groszy, w konsekwencji sporych wzrostów EUR/USD, natomiast EUR/PLN delikatnie rośnie, ale nadal jesteśmy pod granicą 4,20. 

Krzysztof Pawlak, analityk walutowy Walutomat.pl

**»» Odwiedź [wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS](https://news.google.com/publications/CAAiEPAUTEE0TaX0k_c2wpWmSXoqFAgK

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych