Analizy

Osiedle mieszkaniowe JW Construction w Ożarowie Mazowieckim / autor: Fratria / LK
Osiedle mieszkaniowe JW Construction w Ożarowie Mazowieckim / autor: Fratria / LK

Do deweloperów trafia połowa wydatków na nowe mieszkania

Bartosz Turek

Bartosz Turek

Bartosz Turek, główny analityk HREIT

  • Opublikowano: 3 kwietnia 2025, 20:00

  • Powiększ tekst

Polscy deweloperzy mają ponad 50-proc. udział w rynku mieszkaniowym – wynika z najnowszych danych Eurostatu. Nie ma innego dużego kraju europejskiego o tak wysokim wyniku. Za popularnością nowych mieszkań stoi nie tylko ich standard, ale też fakt, że wciąż mamy „nad Wisłą” za mało mieszkań.

Z każdych 100 złotych wydanych w Polsce na zakup nieruchomości mieszkalnych do kieszeni deweloperów wpada 50,6 zł – wynika z danych Eurostatu. Średnia unijna jest znacznie niższa. Przeciętnie bowiem unijni deweloperzy przejmują niecałe 21 euro z każdych stu wydanych na zakup domów i mieszkań na starym kontynencie.

Rodzimy wynik jest niemal rekordowy na tle unijnym. Jedynie w dwóch małych krajach (na Malcie i na Cyprze) nowe domy i mieszkania odpowiadają za większą niż w Polsce część rynku mieszkaniowego. Mówimy tu jednak o wyspach na tyle niewielkich, że bardziej zasadne byłoby porównywanie ich do dużego miasta lub aglomeracji.

autor: materiały prasowe HREiT
autor: materiały prasowe HREiT

autor: materiały prasowe HREiT
autor: materiały prasowe HREiT

Polska od lat na czele

Co więcej, rodzimy wynik utrzymuje się w europejskiej czołówce już od wielu lat. W 2022 roku po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której deweloperzy inkasowali co najmniej połowę pieniędzy wydawanych na zakup domów i mieszkań. Wcześniej przez ponad dekadę, a dokładnie to od 2011 roku, do deweloperów trafiało ponad 40 proc. „rynkowego tortu”.

autor: materiały prasowe HREiT
autor: materiały prasowe HREiT

Czemu w Polsce lokale deweloperskie są aż tak popularne? Powodem bez wątpienia są braki mieszkaniowe. Nie bez kozery rodzime gospodarstwa domowe należą do tych, które szczególnie często narzekać mogą na problem przeludnienia mieszkań. W badaniu prowadzonym przez Eurostat pojawia się informacja, że aż 1/3 Polaków mieszka w za małych mieszkaniach. Średnia unijna jest około dwukrotnie niższa.

autor: materiały prasowe HREiT
autor: materiały prasowe HREiT

Gonimy europejski standard mieszkaniowy

To jednak nie wszystko. O niedostatecznej liczbie mieszkań w Polsce świadczyć mogą też dane na temat liczby mieszkań w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Z szacunków HREIT wynika, że rok 2024 zamknęliśmy wynikiem na poziomie około 426 mieszkań na tysiąc osób. To oczywiście ogromny progres, bo jeszcze około 50 lat temu na tysiąc mieszkańców mieliśmy tylko 248 mieszkań. Trochę ponad 100 lat temu mogliśmy mówić o dramatycznie niskim wskaźniku na poziomie 179 mieszkań na tysiąc osób. Nie zmienia to jednak faktu, że nasz zasób mieszkaniowy wciąż pozostaje dość skromny na tle europejskim. Z danych OECD datowanych na 2022 rok wynika, że na tysiąc mieszkańców UE przypadało 514 mieszkań. Niewiele wyższy wynik zanotowali Niemcy. W Hiszpanii za to jest to ponad 560 mieszkań, a we Włoszech czy Francji nawet około 600 nieruchomości na tysiąc osób.

Nie bez znaczenia jest najpewniej też standard nieruchomości. Około jedno mieszkanie na siedem istniejących w Polsce zostało zbudowane przed zakończeniem II Wojny Światowej, a w miastach wojewódzkich od 20 proc. do 35 proc. mieszkań to lokale w blokach z wielkiej płyty – wynika z danych GUS. Nie jest więc tajemnicą, że standard lokali oferowanych przez deweloperów jest po prostu wyższy niż to czym kusi nas przeciętny lokal z rynku wtórnego.

W Danii nowe nieruchomości to nisza

W takich okolicznościach trudno się dziwić, że szybko bogacące się polskie społeczeństwo realizuje swoje marzenia i aspiracje wybierając często mieszkanie od dewelopera, a nie to „z drugiej ręki”. Skala zakupów na rynku pierwotnym deklasuje inne kraje kontynentu. Za Polską znajdziemy Bułgarię, Litwę czy Rumunię. Tam udział deweloperów w całym rynku mieszkaniowym przekroczył 1/3.

Dla porównania na przykład w Chorwacji, Hiszpanii, Słowenii, Holandii, Francji i na Węgrzech udział rynku pierwotnego w całym rynku mieszkaniowym jest nawet kilkukrotnie niższy niż w Polsce. Na dole tabeli od lat trwa za to Dania – według najświeższych danych z wynikiem nieprzekraczającym 1 proc.. To sugeruje, że duńscy deweloperzy sprzedali wręcz homeopatyczną ilość mieszkań czy domów.

Bartosz Turek, główny analityk HREIT

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych