Informacje

Policja / autor: fot. Fratria
Policja / autor: fot. Fratria

Policjant zatrzelił cywila - prokuratura wciąż bada

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 kwietnia 2021, 09:30

    Aktualizacja: 2 kwietnia 2021, 10:24

  • 4
  • Powiększ tekst

Do końca marca br. miała być gotowa ostateczna opinia ws. przebiegu zdarzeń z zastrzelenia 21-latka przez policjanta w Koninie. Termin przesunięto do końca kwietnia - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Bukowiecki.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 14 listopada 2019 r., kiedy na jednym z konińskich osiedli funkcjonariusz postrzelił 21-letniego mężczyznę, który zmarł na miejscu.

Sprawę nieumyślnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza i nieumyślnego spowodowania śmierci prowadzi Prokuratura Regionalna w Łodzi.

Postępowanie w sprawie trwa już 18 miesięcy. Ojciec zamordowanego Artur Czerniejewski zarzuca policjantowi świadome zastrzelenie syna, a prokuraturze brak zdecydowanych działań, polegających na postawieniu zarzutów. „Śledztwo trwa zbyt długo; chcą uchronić policjanta przed odpowiedzialnością” – uważa mężczyzna.

Według prokuratury powodem jest nagranie z monitoringu, na którym, jak się okazało, nie zarejestrował się moment oddania strzału. Dlatego łódzka prokuratura zleciła wykonanie licznych ekspertyz. Mowa m.in. o badaniach daktyloskopijnych, biologicznych, fizykochemicznych, mechanoskopijnych oraz badaniach śladów prochu. Celem jest – jak powiedział PAP rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Bukowiecki - ustalenie, czy strzał został oddany, kiedy pokrzywdzony stał, czy kiedy leżał na ziemi; czy został postrzelony w pierś, czy w plecy. W związku z tą ostatnią kwestią dwie opinie twierdzą, że strzał padł w pierś, według trzeciej, że w plecy.

Pomimo tego, że prokurator przesłuchał uzupełniająco biegłych, to nadal nie ustalił, jaki był rzeczywisty przebieg zdarzenia. Dlatego powołał niezależny zespół biegłych różnych specjalności, żeby opinia była jednolita” - powiedział Bukowiecki.

Do końca marca br. opinia miała być gotowa, ale tak się nie stało. „Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie ze względu na chorobę głównego biegłego poprosił o przesunięcie terminu w sprawie wydania opinii o miesiąc, czyli do końca kwietnia” – przekazał prokurator.

Policjant nie został jeszcze przesłuchany, choć we wrześniu ub. roku wrócił do pracy. „Zostanie przesłuchany po zweryfikowaniu stanowiska biegłych i określeniu jego roli procesowej” - powiedział rzecznik. Wyjaśnił, że „w zależności od ustaleń, będzie wiadomo, czy było to przestępstwo umyślne, czy nieumyślne”.

Czerniejewski nazywa policjanta mordercą. Na Facebooku opublikował jego zdjęcie, dane osobowe i postanowienia prokuratury w sprawie dotyczącej postępów w śledztwie. W rozmowie z PAP przyznał, że wiele jego wpisów ma charakter emocjonalny, ale nie może pogodzić się „z taką śmiercią dziecka”. „Już brakuje mi sił. Dlaczego policja nie dała nam żadnej pomocy psychologicznej po zamordowaniu mi syna” - pytał.

Po wpisach Czerniejewskiego na temat funkcjonariusza, wielkopolska policja zawiadomiła prokuraturę o nawoływaniu do zbrodni zabójstwa policjanta. Sprawę prowadziła Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Wyrok w postępowaniu nakazowym wydał Sąd Rejonowy w Koninie, który skazał Czerniejewskiego na karę grzywny w wysokości 2400 zł.

To nie jest jedyna sprawa przeciwko Czerniejewskiemu.

Adwokat policjanta Michał Wójcik zawiadomił prokuraturę w sprawie udostępniania przez Czerniejewskiego danych z postępowania dotyczącego zabójstwa syna. „Sprawę umorzono. Zaskarżyliśmy postanowienie, ale jeszcze nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi w sprawie” - powiedział Wójcik.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze