Informacje

citroen C5 X / autor: mat. prasowe / Citroen
citroen C5 X / autor: mat. prasowe / Citroen

Skandal we Francji. Citroen ucieka z produkcją do Chin

Marcin Tronowicz

Marcin Tronowicz

  • Opublikowano: 13 kwietnia 2021, 21:00

  • 6
  • Powiększ tekst

Citroen, należący obecnie do koncernu Stellantis, planuje rozpocząć produkcję nowego modelu C5 X w Chinach. W ten sposób firma chce zapewnić sobie większą sprzedaż w krajach Azji. Może jednak to być dla francuskiego przemysłu powód do zmartwienia

Model C5 X, określany jako skrzyżowanie sedana z modelem kombi i SUVem, ma być produkowany w fabryce w chińskim Chengdu i sprzedawany w Europie i Chinach. Sprzedaż C5 X ma ruszyć w drugiej połowie roku. Głównym rynkiem dla Citroena jest cały czas Europa, ale w roku ubiegłym z powodu pandemii koronawirusa sprzedaż koncernu na Starym Kontynencie zmalała o 28 proc. – poinformował Bloomberg.

Stellantis – koncern powstały niedawno z grupy PSA (Peugeot, Citroen) oraz Fiata Chryslera – już produkuje w Chinach citroena DS9, który ma wyjechać na europejskie ulice jesienią. Francuzi podkreślają swoje racjonalne podejście do decyzji o miejscu i kosztach produkcji aut. Szef Citroena Vincent Cobee powiedziała nawet ostatnio, że Produkcję w Chinach cechuje jedna z najlepszych jakości na świecie – czytamy na portalu Bloomberg.com.

Należący do Stellantisa Renault produkuje w chińskim Wuhan elektryczną dacię Spring, obecnie już w sprzedaży we Francji. BMW rozpoczął w Chinach produkcję modelu iX3, podczas gdy Tesla z powodzeniem wytwarza pod Szanghajem sprzedawany także w Europie Model 3s. Nie tylko Citroen więc przenosi produkcję aut do Państwa Środka. Komentatorzy zwracają uwagę, że ta tendencja rozwija się w okresie, gdy politycy i przedstawiciele środowisk opiniotwórczych wciąż powtarzają o konieczności, jaką stanowić ma to, co nazywają suwerennością i niezależnością gospodarczą Europy – czytamy w serwisie PAP.

Część obserwatorów zwraca uwagę, że decyzja Citroena, aby w Chinach produkować model nie mały, ale klasy SUVa, może spowodować, że francuscy klienci nie będą skłonni kupować „chińskiego” C5 X. Le Monde komentował wczoraj, że decyzja francuskiego koncernu to „podwójny sygnał o destrukcji”, ponieważ z jednej strony ujawnia fakt kurczącego się udziału Francji w światowym handlu, a z drugiej jej niezdolność do utrzymania u siebie produkcji wyrobów wyższej jakości.

Marcin Tronowicz

Czytaj też: Volvo zapowiada sprzedaż wyłącznie aut na prąd do 2030 r. [zdjęcia]

Powiązane tematy

Komentarze