Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com

USA: Joe Biden chce sprzedać Ukrainę Putinowi

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 22 maja 2021, 13:06

  • 3
  • Powiększ tekst

Prezydent Rosji Władimir Putin traktuje ustępstwa amerykańskiego prezydenta Joe Bidena w sprawie Nord Stream 2 jako oznakę słabości - pisze prof. Roderick Gregory w komentarzu „The Hill”. Dodaje, że bitwa o NS2 nie jest jednak jeszcze zakończona.

Prof. Roderick Gregory podkreśla, że po ogłoszeniu przez sekretarza stanu USA Antony’ego Blinkena, że sankcje dotyczące Nord Stream 2 nie leżą w interesie narodowym USA i zostaną zniesione, finansowany przez Rosję europejski rurociąg zostanie pewnie szybko ukończony. Chyba że wrześniowe wybory w Niemczech przyniosą niespodzianki.

Zdaniem Gregory’ego administracja Bidena wydaje się sądzić, że skoro były prezydent USA Donald Trump źle potraktował głównego sojusznika - Niemcy, teraz należy im dać to, czego chcą - Nord Stream 2.

Roderick Gregory twierdzi, że Trump stosował sankcje, aby odstraszyć zachodnie firmy zaangażowane w budowę rurociągu, przez co udało się powstrzymywać jego realizację przez całą kadencję. Administracja Bidena, która obiecała w zeznaniach senackich sprzeciwić się Nord Stream 2, wykazała natomiast brak zainteresowania sankcjami, bez względu na zachowanie Putina.

Za kadencji Bidena rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny został uwięziony w osławionej rosyjskiej kolonii pracy, Putin zarządził masowe zgromadzenie wojska na granicy z Ukrainą, Kreml zainicjował ciche przejęcie Białorusi i ogólnie odgrywał rolę spoilera na scenie międzynarodowej – wylicza Gregory podkreślając, że nawet Parlament Europejski nałożył nowe sankcje na Nord Stream 2, a większość partnerów Niemiec z UE jest przeciwna rurociągowi.

Niemcy, które przedstawiają się jako strażnik jedności europejskiej, zdają się przedkładać swoje interesy gospodarcze nad europejskie. Kraje Europy Wschodniej i kraje bałtyckie są najbardziej wrogie Nord Stream 2, ponieważ istniejący system rurociągów przez Ukrainę, Polskę i Białoruś do reszty Europy Wschodniej zostanie porzucony wraz z uruchomieniem Nord Stream 2 – ocenia prof. Roderick Gregory.

Rosja może wciąż kontynuować naciski na Ukrainę, podczas gdy jej europejscy odbiorcy gazu będą milczeć - pisze profesor.

Komentator z Teksasu wskazuje jednocześnie na możliwość zmian w następstwie przyszłych wyborów w Niemczech.

Podejrzewam, że Biden gra w grę administracji Obamy +ustępstwa, aby uzyskać ustępstwa+. Jeśli tak, to nie przejdzie to z Putinem, który traktuje ustępstwa jako oznakę słabości. Jeszcze większym zagrożeniem jest fakt, że Putin nigdy nie zgodzi się na ukraińskie porozumienie, które pozwoli na pokojową, zorientowaną na Zachód i prosperującą Ukrainę. Oznacza to, że jedyna droga do jakiegokolwiek ugody jest taka, że Ukraina zostanie sprzedana poprzez ponowne włączenie jej do rosyjskiej strefy wpływów – przestrzega autor komentarza.

Paul Roderick Gregory jest profesorem ekonomii na Uniwersytecie w Houston w Teksasie, pracownikiem naukowym w Instytucie Hoovera i pracownikiem naukowym w Niemieckim Instytucie Badań Ekonomicznych (DIW Berlin). Ekspert od problematyki rosyjskiej i radzieckiej.

Niemiecki Instytut Badań Ekonomicznych (niem. Deutsches Institut für Wirtschaftsforschung) zajmuje się badaniami i doradztwem politycznym. Aktualne dane ekonomiczne, prognozy i porady są przekazywane decydentom w dziedzinie ekonomii i polityki. Wyniki badań prowadzonych prez DIW Berlin spotykają się z dużym zainteresowaniem mediów.

PAP/RO

CZYTAJ TEŻ: Nord Stream 2. Republikanie ostro do Bidena!

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze