Opinie

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Bursztynowa szansa

Leszek Pietrzak

Doktor historii, przez wiele lat pracował w Urzędzie Ochrony Państwa, następnie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Był również członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. Wojskowych Służb Informacyjnych.

  • Opublikowano: 8 lutego 2014, 14:29

    Aktualizacja: 10 lutego 2014, 14:50

  • 3
  • Powiększ tekst

Polska nie jest krajem bogatym w surowce naturalne. Tym bardziej powinniśmy zrobić wszystko, aby wykorzystać to, co na pewno posiadamy. Jak się okazuje, obok niewykorzystanych dotychczas złóż gazu łupkowego dysponujemy również znacznymi pokładami bursztynu. Stale rosnąca na rynkach światowych cena bursztynu może zachęcać do jak najszybszego uruchomienia wydobycia.

Sytuacja wydaje się o tyle prostsza, że w przypadku bursztynu nie istnieje skomplikowany system koncesyjny, tak jak w przypadku innych surowców naturalnych, aby móc go poszukiwać, a następnie wydobywać.

Nowe prawo, nowe sankcje

Prawdziwy bursztynowy boom zaczął się w ostatnich kilkunastu miesiącach. Wprawdzie cena bursztynu rosła w ostatnich latach, ale jej potężny wzrost nastąpił dopiero od jesieni ubiegłego roku. Miało to związek przede wszystkim z tym, że jeden z największych dostawców bursztynu – zlokalizowany w obwodzie kaliningradzkim rosyjski Kombinat Bursztynowy w Jantarnoje wstrzymał eksport za granicę. W efekcie jego cena wzrosła do prawie 10 tysięcy złotych za kilogram. Rosyjski Kombinat Bursztynowy zapewniał prawie 90 proc. światowego wydobycia. Decyzja o wstrzymaniu eksportu miała związek z kilkoma zasadniczymi czynnikami. Po pierwsze, dotychczas eksplorowane złoża w Jantarnoje w zasadzie zostały wyczerpane. Po drugie, w 2012 r. zmieniło się w Rosji prawo regulujące eksport tego surowca. Nowe prawo przewiduje sankcje za nielegalne wydobycie bursztynu. Wcześniej groziły za to tylko niewielkie mandaty. Dziś, według nowego prawa, jest to już przestępstwo. Władze mogą więc w zgodzie z prawem rekwirować wszelkie przyrządy służące do nielegalnego wydobycia bursztynu. Uszczelnione zostały również kanały nielegalnej sprzedaży do Polski i na Litwę. Po trzecie, rosyjskie władze postanowiły uporządkować sytuację w samym Kombinacie. Kombinat Bursztynowy w Jantarnoje jest nadal zakładem państwowym, ale został wyłączony spod zarządu jednego z ministerstw i przeszedł pod zarządzanie państwowego koncernu Rostek.

Szansa dla naszego kraju

Zmieniła się także kadra zarządzająca. Poprzedni szef firmy został oskarżony o wyprowadzenie dużych sum pieniędzy, zarobionych na sprzedaży bursztynu za granicę. Miał przymykać oko na proceder nielegalnego eksportu. Jest on obecnie poszukiwany przez rosyjskie władze. Jego miejsce zajął Michaił Zatsepin, który musiał mieć czas, aby uporządkować sytuację w Kombinacie. To on miał zasadniczy wpływ na zablokowanie eksportu bursztynu. Ale Zatsepin planuje w przyszłości zwiększenie pozyskiwania bursztynu w kaliningradzkim Kombinacie Bursztynowym. W tym celu trwają już przygotowania do uruchomienia nowego złoża, zlokalizowanego na plaży Palnikienskoj w Jantarnoje. Jednak nie jest pewne, że Kombinat wróci do poziomu wydobycia i eksportu, jaki osiągał w poprzednich latach. Geologowie ostrzegają, że nowe złoże może wyczerpać się już po roku. Jeśli tak by się stało, można założyć, że cena bursztynu jeszcze znacząco wzrośnie. A to byłaby na pewno szansa dla Polski, gdzie znajdują się spore złoża tego surowca, które nie były do tej pory eksploatowane.

Polska bursztynem stoi

O tym, że na polskim wybrzeżu zlokalizowane są złoża bursztynu wiedzieliśmy od dawna. Wiedzieliśmy również, że wydobywany jest on na Kaszubach, w rejonie Mierzei Wiślanej, Mierzei Helskiej. Ale nie tylko tam znajdują się pokłady bursztynu. Występują one również na terenie Puszczy Kurpiowskiej. I jak się okazuje, są to równie bogate złoża, jak te zlokalizowane nad Bałtykiem. Złoża bursztynu odnalezione zostały również w latach siedemdziesiątych na Lubelszczyźnie. Stało się to przy okazji poszukiwań węgla kamiennego. Oceniono wówczas, że na obszarze pomiędzy Wisłą a Bugiem, na głębokości 20–25 metrów zlokalizowane są bardzo bogate złoża bursztynu. Największe z nich występuje w rejonie podlubelskiego Lubartowa. Według szacunków ekspertów, polskie złoża bursztynu mogą przekraczać nawet 700 tys. ton. Dla zobrazowania skali naszych zasobów warto nadmienić, że roczne wydobycie z rosyjskiej kopalni bursztynu w Jantarnoje to 300 ton, z czego tylko 30–45 ton nadaje się do obróbki jubilerskiej. Wartość polskich złóż szacuje się według dzisiejszych cen na ponad siedem bilionów złotych. Są to więc zasoby o ogromnej wartości. Dla porównania rynkowa wartość polskich złóż to ponad 1/6 PKB Stanów Zjednoczonych i prawie czterokrotnie więcej niż PKB Polski.

Cenny jak złoto

Najbardziej przemawiającym argumentem za tym, aby zacząć eksploatować krajowe pokłady bursztynu jest obecna cena na rynkach światowych. Są one dzisiaj tak wysokie, że za gram tego surowca trzeba nieraz zapłacić więcej niż za gram złota. Ale w przypadku Polski jest jeszcze jeden argument przemawiający za wydobywaniem bursztynu. Otóż Polska jest największym w Europie producentem wyrobów jubilerskich z bursztynu. Według danych Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników w 2010 r. wartość polskiej biżuterii z wykorzystaniem bursztynu może sięgać nawet 200 mln euro. Biżuterię z tym kamieniem eksportujemy głównie do krajów UE, USA oraz Kanady, ale systematycznie rośnie też znaczenie krajów azjatyckich, zwłaszcza Chin, jako odbiorców wyrobów bursztynowych z Polski. Możemy zatem u siebie na miejscu przerabiać bursztyn i znacznie rozwinąć dotychczasową produkcję jubilerską na jego bazie. Zapewni to zyski wielokrotnie większe niż sprzedaż czystego surowca.

Obiecujące perspektywy

Jest zatem o co walczyć. Eksploatacja bursztynowych złóż powinna ulec przyspieszeniu. To niepowtarzalna szansa i Polska powinna ją w pełni wykorzystać. Wydobywanie bursztynu wydaje się dużo prostsze niż innych surowców. Firmy nie potrzebują zgody Ministerstwa Środowiska – tak jak jest to w przypadku wydobywania innych kruszców. Wystarczy, aby firma uzyskała pozwolenie marszałka danego województwa, na terenie którego znajduje się złoże. Tak naprawdę z miesiąca na miesiąc rośnie w Polsce zainteresowanie bursztynowymi złożami. Przybywa też firm, które deklarują chęć wydobywania. Na samej Lubelszczyźnie jest ich już kilkanaście. Chcą wydzierżawić od lokalnych samorządów działki, by jeszcze raz rozpoznać złoża, a następnie zająć się wydobywaniem. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się działki na terenie lubelskich gmin Ostrówek i Niedźwiada, gdzie mają być zlokalizowane najcenniejsze ze wszystkich złóż, jakie do tej pory zostały zlokalizowane na Lubelszczyźnie.

Czy wykorzystamy szansę?

Jedną z firm, która wystąpiła z projektem poszukiwania bursztynu, jest spółka Euro – City – Investment z Warszawy, która ma wykonać 471 otworów wiertniczych do głębokości 30 metrów. Badaniem złóż w rejonie podlubelskim (w tym pod Ostrówkiem i w gminie Niedźwiada) chce się również zająć firma Ars – Pol z podkarpackiego Jasła. W przypadku pozytywnych wyników zostanie wykonana dokumentacja geologiczna, która będzie stanowić podstawę do uzyskania odpowiedniego pozwolenia na wydobywanie bursztynu, jakie może wydać Urząd Marszałkowski w Lublinie.

Uruchomienie wydobycia bursztynu może być wielką szansą nie tylko dla ubogiej Lubelszczyzny, lecz także dla całej Polski. Tylko czy ta szansa zostanie dobrze wykorzystana? Może się bowiem szybko okazać, że wydobywanie bursztynu jest niezwykle szkodliwe dla środowiska… Zapewne Rosjanie będą najbardziej zainteresowani tym, aby do takiej oceny przekonać opinię publiczną w Polsce!

 

 

 

 

--------------------------------------------------------------------------

--------------------------------------------------------------------------

Zachęcamy do odwiedzenia naszego internetowego sklepu wSklepiku.pl!

Tylko tam, możesz nabyć bardzo atrakcyjne gadżety portalu tj:

Zestaw toreb zakupowych wPolityce.pl

Zestaw toreb zakupowych wPolityce.pl

oraz

Kubek lemingowy wPolityce.pl

Kubek lemingowy wPolityce.pl

 

Powiązane tematy

Komentarze