Opinie

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Wiatr w plecy

Stanisław Koczot

Stanisław Koczot

zastępca Redaktora Naczelnego "Gazety Bankowej"

  • Opublikowano: 25 lutego 2019, 07:18

  • 0
  • Powiększ tekst

Jak co roku, i tym razem Warren Buffett napisał list do akcjonariuszy Berkshire Hathaway. Przesłanie, jakie w nim zawarł, wykracza daleko poza kwestie związane z jego spółką.

Buffett oczywiście podsumowuje dokonania Berkshire, pisze o osiągnięciach współpracowników, analizuje najważniejsze operacje ubiegłego roku, jednak przy okazji udziela wielu porad biznesowych i daje diagnozę globalnego rynku. Pisze na przykład, że co do przejęć całych firm, zrobiło się dość drogo. Według niego, ceny dla firm posiadających długoterminowe dobre perspektywy są niebotycznie wysokie. Co jednak nie zmienia faktu, że nadal ma nadzieję na gigantyczne akwizycje.

Nie tracić z oczu całości

  • Skoncentruj się na lesie - zapomnij o drzewach – pisze Buffett. - Inwestorzy, którzy oceniają Berkshire, czasami mają obsesję na punkcie szczegółów naszej różnorodnej działalności - naszych ekonomicznych „drzew”, że tak powiem. Analiza tego typu może być oszałamiająca, biorąc pod uwagę, że posiadamy szeroką gamę okazów, od gałązek po sekwoje. Kilka naszych drzew jest chorych i prawdopodobnie nie będzie ich za dziesięć lat. Nie wiadomo, jakie chore drzewa Buffett ma na myśli (może Kraft Heinz, który zanotował gigantyczną stratę?), jednak samo przesłanie jest dość jasne: liczy się cały biznes, nigdy nie można tracić z oczu całości, bo to ona w ostatecznym rachunku decyduje o zyskach.

Demokraci i republikanie

Niezwykle interesujący jest ostatni fragment listu, zatytułowany The American Tailwind – Amerykański wiatr w plecy. - 11 marca minie 77 lat, odkąd po raz pierwszy zainwestowałem w amerykański biznes. Był rok 1942, miałem 11 lat i wszedłem do gry, inwestując 114,75 dol., które zacząłem gromadzić w wieku sześciu lat. Kupiłem trzy akcje Cities Service. Stałem się kapitalistą i czułem się dobrze – pisze Buffett. Znakomity inwestor, „Wyrocznia z Omaha”, przedstawia w kilku akapitach historię Ameryki, cofając się o dwa 77-letnie okresy, do 1788 roku, na rok przed zaprzysiężeniem George’a Washingtona na pierwszego prezydenta. - Czy ktokolwiek mógł sobie wyobrazić, co osiągnie ich nowy kraj w ciągu zaledwie trzech 77-letnich okresów życia? – pyta Buffett. - Dziś Rezerwa Federalna szacuje nasze majątki gospodarstw domowych na 108 bln dol., co jest prawie niemożliwe do pojęcia. Pisze, że niewiarygodny dobrobyt kraju został osiągnięty w sposób dwupartyjny. Ameryka od 1942 r. miała siedmiu republikańskich prezydentów i siedmiu demokratów, w latach ich służby kraj walczył z długimi okresami galopującej inflacji, uczestniczył w kilku kontrowersyjnych i kosztownych wojnach, doświadczył rezygnacji prezydenta, wszechobecnego załamania się domowych wartości, paraliżującej paniki finansowej… . Wszystkie były przerażające i wszystkie stały się historią.

Siła za plecami

  • Czy pamiętasz, co pisałem w tym liście o zatrzymanych dochodach jako o kluczu do dobrobytu Berkshire? Tak było z Ameryką. W rachunkach narodowych porównywalna pozycja nosi nazwę „oszczędności”. I oszczędzamy. Gdyby nasi przodkowie zamiast tego zużywali wszystko, co wyprodukowali, nie byłoby żadnych inwestycji, żadnych wzrostów wydajności i żadnego skoku w standardzie życia… Sukces Berkshire jest po prostu efektem tego, co moim zdaniem powinno się nazywać „Amerykańskim wiatrem w plecy” – pisze Buffett. List do udziałowców zawiera takie oto przesłanie: - Istnieje wiele innych krajów na świecie, które mają świetlaną przyszłość. Powinniśmy się z tego cieszyć: Amerykanie będą bardziej zamożni i bezpieczniejsi, jeśli wszystkie narody będą się dobrze rozwijać. W Berkshire mamy nadzieję zainwestować znaczne kwoty ponad granicami. Jednak w ciągu następnych 77 lat głównym źródłem naszych zysków prawie na pewno będzie The American Tailwind. Mamy szczęście - chwalebne szczęście - mieć tę siłę za plecami – pisze Warren Buffett.

Powiązane tematy

Komentarze