Analizy
Koszty usług serwisowych aut wzrosły w 2025 r.
Koszty usług serwisowych aut wzrosły w 2025 r.

Koszty utrzymania auta mogą bardzo niemile zaskoczyć

Jarosław Sadowski, Dyrektor Departamentu Analiz Rankomat.pl

  • Opublikowano: 13 kwietnia 2026, 18:05

    Aktualizacja: 13 kwietnia 2026, 18:05

  • Powiększ tekst

Spadek cen paliw w 2025 r. zrekompensował rosnące koszty serwisu. Dzięki czemu utrzymanie samochodu z silnikiem diesla i auta benzynowego było tańsze niż rok wcześniej. Z analizy Rankomat.pl wynika, że kierowcy diesli płacili średnio 10 737 zł rocznie, a właściciele aut benzynowych 10 589 zł. To odpowiednio o 3 proc. i 4 proc. mniej niż w 2024 r. Odwrotny trend dotyczył aut z LPG — koszt ich utrzymania wzrósł o 2 proc., do 6 613 zł. Z kolei w 2026 r. koszty mogą znacznie wzrosnąć, jeśli ceny paliw utrzymają się na obecnym poziomie.

32 proc. wzrostu serwisu od 2018 r.

Choć serwis ogółem podrożał umiarkowanie, wybrane usługi w 2025 r. wzrosły mocniej niż w 2024 r. Wg danych ze strony dobrymechanik.pl naprawa usterek zdrożała z 796 zł do 819 zł (+2,9  proc.), a wymiana opon – z 194 zł do 196 zł (+1,0  proc.). Największą zmianę odnotowano jednak w przypadku serwisu klimatyzacji: z 577 zł w 2024 r. do 677 zł rok później (+17,3  proc.). W rezultacie suma kosztów podstawowego serwisu wzrosła z 2 160 zł do 2 289 zł, czyli o niemal 6  proc. r/r.

autor: materiały prasowe Rankomat
autor: materiały prasowe Rankomat

Ubezpieczenie i naprawy zależą od marki

Zestawienie Rankomat.pl pokazuje, że najdroższe w ubezpieczeniu auta wcale nie są najdroższe w naprawach. Kierowcy BMW płacą medianę OC na poziomie około 740 zł, ale średnia naprawa usterki to około 780 zł – mniej niż w przypadku Skody czy Renault, których składki OC należą do najniższych (odpowiednio 656 i 670 zł), ale serwis usterek kosztuje odpowiednio 926 i 897 zł. Te różnice pokazują, że przy wyborze auta warto brać pod uwagę zarówno składkę OC, jak i potencjalne wydatki warsztatowe.

autor: materiały prasowe Rankomat
autor: materiały prasowe Rankomat

Całkowity koszt użytkowania auta maleje – dzięki tańszemu (jeszcze) paliwu

Według danych CarVertical statystyczny Polak pokonuje rocznie około 18 608 km samochodem. Przy spalaniu 7 l/100 km oznacza to potrzebę zakupu około 1 303 l paliwa, co w przypadku diesla i benzyny stanowi ponad 70 proc. całego kosztu utrzymania pojazdu. Sumaryczny rachunek (OC + serwis + paliwo) maleje głównie dzięki spadkom cen paliw. W 2022 r. kierowcy diesli płacili średnio 12 257 zł, w 2023 r. 11 163 zł, w 2024 r. 11 106 zł, a w 2025 r. już 10 737 zł – spadek o 12  proc. w trzy lata. Podobny trend dotyczy aut benzynowych (z 11 092 zł do 10 589 zł). Właściciele pojazdów z instalacją LPG nie odczuwają jednak poprawy: w 2022 r. koszt wynosił 6 698 zł, w 2023 r. spadł do 6 454 zł, ale w 2025 r. wzrósł do 6 613 zł. Różnica między dieslem a LPG zmniejszyła się z 5 559 zł w 2022 r. (+83  proc.) do 4 124 zł w 2025 r. (+62 proc.).

autor: materiały prasowe Rankomat
autor: materiały prasowe Rankomat

Co dalej?

Niższe ceny paliw mogą znacząco ograniczać łączne koszty, jednak ich wzrost – spowodowany na przykład konfliktem na Bliskim Wschodzie – natychmiast podwyższy rachunek kierowcy. Estymacje Rankomat.pl na podstawie danych do kwietnia 2026 r. zakładają, że przy wzroście składki OC o 11  proc. i kosztów serwisu o 4,35  proc. (średnia roczna wzrostów z ostatnich 3 lat), łączny koszt utrzymania samochodu w 2026 r. może wzrosnąć o około 11  proc. dla diesla (do ok. 11 922 zł), 3  proc. dla benzyny (ok. 10 925 zł) i 9  proc. dla LPG (ok. 7 186 zł).

Ceny paliw zazwyczaj wpływają na wzrosty towarów w całej gospodarce. Utrzymanie auta już teraz pochłania niemal 20 proc. zarobków przeciętnego Polaka. Gdy wszystko drożeje, najskuteczniejszą metodą oszczędzania jest porównywanie. Zarówno wybór stacji benzynowych mniejszych koncernów, jak i warsztatów na obrzeżach miast, to dobry sposób na obniżkę kosztów. Również ubezpieczyciele stosują zróżnicowane taryfy dla różnych grup kierowców. Porównywanie ofert OC pozwala zaoszczędzić kilkaset złotych rocznie, do nawet kilku tysięcy w przypadku najbardziej ryzykownych grup kierowców” – komentuje Jarosław Sadowski, dyrektor departamentu analiz Rankomat.pl.

Materiały prasowe Rankomat.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych