Inflacja znów rośnie, podobnie jak szanse na rozejm!
Nadzieja rynków na zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie jest bezgraniczna. Morale rośnie wraz z kolejnymi słowami Trumpa o końcu wojny. Wall Street świeci na zielono, a notowania ropy spadają. Niezależnie od tego, czy jutro dojdzie do rozejmu czy nie, skutki wojny już odczuwamy na sklepowych półkach.
Niepewny optymizm
Inwestorzy żyją coraz większą nadzieją na porozumienie między USA a Iranem. Do kolejnych rozmów pokojowych ma dojść jutro, a wczorajsze kilka słów z ust Trumpa ponownie wystarczyło, aby wywołać euforię na rynkach. Stwierdzenie, że „przecież wojna się skończyła” wywołało falę podażową na rynku ropy. Wykres odmiany amerykańskiej zniżkował momentami nawet do 87 USD za baryłkę. Optymizm zagościł na amerykańskiej giełdzie. Kontrakty terminowe na S&P500 wzrosły do 7015 punktów i w momencie pisania tekstu nadal widzimy „siódemkę” z przodu. Ponadto notowania srebra na chwilę wróciły powyżej 80 USD za uncję, a złota ponownie osiągnęły poziom ponad 4850 USD. Na forex doświadczyliśmy z kolei wybicia oporu 1,18 USD na głównej parze walutowej świata.
Dziś natomiast odnotowujemy częściowe odreagowanie większości opisanych ruchów. Może to świadczyć o pojawieniu się nutki niepewności w sprawie porozumienia między dwoma zupełnie odmiennymi stanowiskami skonfliktowanych stron. W tym otoczeniu nie można nie wspomnieć o nad wyraz dobrze radzącym sobie polskim złotym. Kurs EUR/PLN o godzinie 14:00 schodzi poniżej 4,24 PLN, USD/PLN poniżej 3,60 PLN, GBP/PLN to niecałe 4,88 PLN, a CHF/PLN to 4,60 PLN.
Efekt wojny to wyższe ceny
Skutek podwyższonych cen surowców energetycznych jest widoczny gołym okiem w marcowych danych inflacyjnych wielu gospodarek. Zgodnie z wczorajszymi publikacjami o dynamice cen konsumenckich – w Rumunii odnotowano wzrost z 9,3 proc. r/r do 9,9 proc. r/r, w Hiszpanii z 2,3 proc. r/r do 3,4 proc. r/r, a w Czechach z 1,4 proc. r/r do 1,9 proc. r/r. Zwyżki widać również za oceanem, gdzie ceny amerykańskich producentów podskoczyły z 3,4 proc. r/r do 4 proc. r/r. Dziś dowiedzieliśmy się z kolei o wzroście inflacji CPI we Francji (z 0,9 proc. r/r do 1,7 proc. r/r), a także w Polsce (z 2,1 proc. do 3 proc. r/r). Zwyżki były zgodne z rynkowymi oczekiwaniami. Pozostając na chwilę przy rodzimej gospodarce należy podkreślić, że wzrost cen jest znaczący (prawie 1 punkt procentowy), nawet mimo wysokiej bazy (CPI z marca 2025 roku to 4,9 proc. r/r). Dodatkowo w ujęciu miesięcznym ceny rosły o 1,1 proc. (poprzednio 0,3 proc. m/m). Dorzucając do tego fakt, że zwyżce przewodzi inflacja w sektorze usług (5 proc. r/r), już mniej dziwi silna pozycja złotego na forex, gdyż najnowsze dane są jastrzębie i dają argument RPP do podwyżki stóp procentowych. Póki co jednak rozmowa o tym scenariuszu nie jest podejmowana przez samego prezesa NBP, ale z pewnością będzie, jeżeli dynamika cen wzrośnie powyżej celu 2,5 proc. z przedziałem odchyleń +/- 1 punkt procentowy.
Bankierzy centralni w cieniu
Rynki zdają się zapominać o istnieniu bankierów centralnych, a dziś po południu po raz kolejny występować będą decydenci z Europejskiego Banku Centralnego, Banku Anglii, Szwajcarskiego Banku Narodowego, Rezerwy Federalnej (USA) czy Banku Rezerwy Nowej Zelandii. Dodatkowo o godzinie 20:00 poznamy Beżową Księgę FED podsumowującą kondycję amerykańskiej gospodarki i wskazującą prognozy na najbliższe miesiące. Wszystko to niestety pozostaje w cieniu wojny. Warto jednak wspomnieć wczorajszą wypowiedź Christine Lagarde. Szefowa EBC podkreśliła widoczne spowolnienie gospodarki strefy euro, która rozwija się poniżej prognoz banku. Potwierdzeniem tych słów jest lutowa redukcja produkcji przemysłowej w strefie o 0,6 proc. r/r. Według prezeski przyczyną spadku pozostają szalejące ceny energii. Taka mieszanka nie stwarza jednak warunków do podwyżki stóp procentowych. Gołębia wypowiedź nie wzmocniła unijnej waluty, która podczas dzisiejszego odreagowania rynków słabnie względem amerykańskiego dolara. Kurs EUR/USD o godzinie 14:00 oscylował przy 1,178 USD.
Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.