Polska gospodarka w kleszczach
Początek maja na polskim rynku finansowym upływa pod znakiem rosnącej niepewności. Inwestorzy z jednej strony próbują ocenić kondycję krajowej gospodarki, a z drugiej obserwują wydarzenia geopolityczne, które coraz mocniej wpływają na ceny surowców, oczekiwania inflacyjne i przyszłe decyzje banków centralnych. Ostatnie dni przyniosły kilka bardzo ważnych sygnałów, które mogą mieć istotne znaczenie zarówno dla rynku akcji, jak i dla dalszej polityki monetarnej w Polsce.
Na początku maja Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Sama decyzja nie była dla rynku dużym zaskoczeniem, jednak bardzo istotne okazało się uzasadnienie. RPP wyraźnie podkreśliła utrzymującą się niepewność geopolityczną, szczególnie w kontekście sytuacji na Bliskim Wschodzie. Trudno zresztą nie zgodzić się z takim podejściem. Konflikty i napięcia w regionie powodują, że ceny ropy naftowej utrzymują się na bardzo wysokich poziomach, oscylując w okolicach 100 dolarów za baryłkę. Dla gospodarki oznacza to jedno. Droższa energia automatycznie przekłada się na wyższe koszty transportu, produkcji i funkcjonowania przedsiębiorstw, a w konsekwencji ponownie podbija inflację.
To właśnie inflacja pozostaje dziś jednym z najważniejszych tematów dla rynków. Jeszcze kilka miesięcy temu rynek żył przede wszystkim perspektywą obniżek stóp procentowych i stopniowego schładzania presji cenowej. Obecnie sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Wysokie ceny surowców energetycznych oraz utrzymująca się presja kosztowa sprawiają, że scenariusz szybkiego powrotu inflacji do komfortowych poziomów staje się coraz mniej prawdopodobny.
W tym kontekście bardzo ważny okazał się dzisiejszy wstępny odczyt PKB Polski za pierwszy kwartał. Dane były słabsze od oczekiwań ekonomistów i pokazały pierwsze oznaki wyraźniejszego osłabienia gospodarki. Dla rynku była to informacja o tyle istotna, że jeszcze niedawno dominował scenariusz stosunkowo stabilnego wzrostu gospodarczego przy stopniowo wygasającej inflacji. Dzisiejszy odczyt pokazał jednak, że gospodarka zaczyna coraz mocniej odczuwać skutki wysokich kosztów finansowania oraz słabszej aktywności konsumentów i przedsiębiorstw. Oczywiście należy pamiętać, że pierwszy kwartał tego roku był wyjątkowo wymagający pod względem warunków pogodowych. Długa i stosunkowo sroga zima mogła negatywnie wpłynąć na część sektorów gospodarki, ograniczając aktywność budownictwa, handlu czy transportu. Problem polega jednak na tym, że pogoda nie ma żadnego wpływu na ceny ropy naftowej ani na sytuację geopolityczną, które pozostają dziś jednym z głównych źródeł ryzyka inflacyjnego.
Dlatego uwaga inwestorów bardzo szybko przenosi się teraz na jutrzejszy odczyt inflacji w Polsce. To właśnie te dane mogą okazać się kluczowe dla dalszych oczekiwań wobec polityki pieniężnej. Jeśli inflacja ponownie okaże się wyższa od prognoz, Rada Polityki Pieniężnej znajdzie się w wyjątkowo trudnym położeniu. Z jednej strony bank centralny ma obowiązek walczyć z inflacją i ograniczać ryzyko utrwalenia wysokiej dynamiki cen. Z drugiej strony gospodarka zaczyna pokazywać pierwsze symptomy osłabienia, a dalsze podwyżki stóp procentowych mogłyby ten proces jeszcze bardziej pogłębić.
Rynek coraz wyraźniej zaczyna to dostrzegać. Jeszcze niedawno inwestorzy zastanawiali się przede wszystkim nad terminem kolejnych obniżek stóp procentowych. Dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Coraz częściej pojawiają się oczekiwania przynajmniej jednej podwyżki stóp procentowych pod koniec roku, a część uczestników rynku dopuszcza nawet możliwość dwóch ruchów ze strony RPP. To wyraźna zmiana nastrojów, która znajduje odzwierciedlenie zarówno na rynku obligacji, jak i na warszawskiej giełdzie.
Co ciekawe, nie wszystkie sektory rynku reagują na taki scenariusz negatywnie. O ile dla wielu branż wyższe stopy procentowe oznaczają trudniejsze warunki prowadzenia działalności, o tyle sektor bankowy może pozostać jednym z największych beneficjentów obecnej sytuacji. I właśnie to było widać w wynikach za pierwszy kwartał. Mimo licznych obaw związanych z wyższą presją fiskalną, w tym wzrostem CIT od początku roku, a także mimo niższego poziomu stóp procentowych względem poprzedniego roku, banki pokazały bardzo solidne wyniki finansowe. To pokazuje, że sektor pozostaje wyjątkowo odporny na pogarszające się warunki gospodarcze.
Najbliższe dni mogą więc okazać się niezwykle ważne dla kierunku całego rynku. Dzisiejszy słabszy odczyt PKB pokazał, że gospodarka zaczyna nieco zwalniać. Jutrzejsze dane inflacyjne odpowiedzą natomiast na pytanie, czy presja cenowa rzeczywiście ponownie przyspiesza. A od tego w dużej mierze zależeć będzie nie tylko przyszła decyzja Rada Polityki Pieniężnej, ale również nastroje inwestorów na polskim rynku akcji w kolejnych miesiącach.
Mikołaj Sobierajski, Analityk Rynku Akcji XTB
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.