Analizy
dziś wieczorem bohater będzie tylko jeden – Kevin Warsh, nowy prezes Rezerwy Federalnej / autor: Pixabay
dziś wieczorem bohater będzie tylko jeden – Kevin Warsh, nowy prezes Rezerwy Federalnej / autor: Pixabay

Nowy szef Fed w centrum uwagi

Przemysław Kwiecień

Przemysław Kwiecień

główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski

  • Opublikowano: 17 czerwca 2026, 10:26

  • Powiększ tekst

Nareszcie uwaga przesuwa nam się dość mocno z geopolityki na dane i decyzje banków centralnych. Oczywiście nadal mocno przysłoniętych innymi tematami (jak SpaceX czy wątek modelu Fable), ale dziś wieczorem bohater będzie tylko jeden – Kevin Warsh.

To duża zmiana w Fed. Jerome Powell był przewodniczącym Komitetu Otwartego Rynku przez osiem lat, nominowany przez prezydentów z dwóch stron sceny politycznej. Jego spuścizna może być nieco kontrowersyjna, głównie w kontekście oceny nadmiernej stymulacji ilościowej w okresie pandemii i dopuszczenia do najwyższej inflacji od czterech dekad, jednak finalnie Powell stał się symbolem wiarygodności Fed i amerykańskiego dolara. Także przez ataki polityczne, których obiektem stał się w końcówce kadencji. Gdy obecny prezydent USA próbował odwołać go ze stanowiska, dolar tracił, gdy Powell zdecydował (wbrew tradycjom), że pozostanie w Komitecie po zakończeniu prezesury (jest w nim aż od 2012 roku) dolar zyskiwał. To potężna postać, która nadal będzie rzucać spory cień na nowego przewodniczącego.

To jeden z powodów, dla których nowy prezydent, Kevin Warsh, może chcieć mocnego wejścia, zaznaczenia swojej obecności, pokazania, że to jego teren, jego instytucja. Miałkie wejście mogłoby zrodzić pytania, kto tak naprawdę teraz rządzi w Komitecie. Pytanie jednak, co to oznacza w praktyce.

Powell naturalnie znajdował się pod ciągłą presją na obniżanie stóp procentowych i choć Donald Trump nie sprecyzował takich oczekiwań wobec Warsha, a nawet uznał, że wierzy w jego ocenę sytuacji, po cichu presja będzie. Szczególnie teraz, gdy ogłoszone zostało porozumienie z Iranem i ceny ropy spadły. Obniżki nie będzie, ale podwyżki też nie. Porozumienie i związane z nim spadki cen ropy to duża ulga dla Warsha, bo rynkowa presja na wyższe stopy zaczęła nieprzyjemnie rosnąć. Teraz będzie mógł powiedzieć, że choć inflacja chwilowo jest wyższa, są perspektywy na jej normalizację.

Pytanie jednak o nieco dłuższy termin. Dość kuriozalnie dyskusja przed posiedzeniem koncentruje się na ograniczeniu narzędzi komunikacji z rynkiem, szczególnie w postaci „dot-plot”,  wykresu pokazującego, gdzie poszczególni członkowie Fed widzą stopy w przyszłości. Warsh nie jest zwolennikiem takiej formy komunikacji, oczekuje się, że nie „postawi” swojej kropki, a być może nawet doprowadzi do zakończenia tej formy publikacji (choć pewnie jeszcze nie teraz). To zauważalna zmiana, bo choć oczywiście członkowie FOMC mylili się i zmieniali zdanie, dzięki tej komunikacji oczekiwania na najbliższe posiedzenia zawsze były czytelne i niemal nigdy rynek nie zastanawiał się „co Fed zrobi”, a jedynie „co Fed powie” (w kontekście przyszłej polityki).

Kluczowe jednak będzie co innego – na ile Warsh będzie chciał pozostać przy obecnym celu 2-procentowej inflacji PCE. W ostatnich latach inflacja średnio było sporo wyższa i choć formalnie Fed celu nie zmienił na rynku pojawiały się obawy, że Bank tak naprawdę będzie tolerować wyższą inflację (rzędu 3-4%) aby pomóc rządowi uciec z pułapki zadłużenia. W tym kontekście sygnały od nowego prezesa, że być może należałoby patrzeć na inne miary inflacji (będące obecnie znacznie niżej) są bardziej istotne niż wykres z kropkami. Pytanie czy Warsh tak mocną dyskusję będzie chciał forsować przez Komitet z Powellem w składzie już na początku. Z drugiej strony czy jest lepsza okazja niż na początku prezydentury? Niczym nowy CEO, który przychodzi ze swoją strategią i bezwzględnie ją realizuje? Moim zdaniem to będzie kluczowe i ma potencjał wyrwania EURUSD z marazmu, a także potencjalnie przywrócenia zainteresowania metalami szlachetnymi, gdyby amerykańska waluta znalazła się pod presją.

Złoty również będzie oczekiwać na tę decyzję, choć jest duża szansa, że dla pary EURPLN nie zmieni ona wiele. Decyzja o godzinie 20:00, a pierwsza konferencja nowego prezesa o 20:30. O godzinie 7:35 euro kosztuje 4,24 złotego, dolar 3,65 złotego, funt 4,90 złotego, zaś frank 4,61 złotego.

Dr Przemysław Kwiecień CFA, Główny Ekonomista XTB

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych