Emerytalny miraż w cieniu płynnej gotówki
Czerwcowe dane NBP o podaży pieniądza pokazują, że na kontach i lokatach Polaków znajduje się ogromna suma 1 513,2 mld zł. Jednak ta rosnąca góra gotówki wcale nie przekłada się na długoterminowe bezpieczeństwo. W obliczu narastających obaw o stabilność systemu emerytalnego, zamiast budować trwały kapitał na jesień życia, wolimy trzymać pieniądze „pod ręką”, choć inflacja stopniowo uszczupla ich realną wartość.
»» Szczegółowe dane i analizy o podaży pieniądza w czerwcu czytaj tutaj:
Krótkowzroczność finansowa, czyli płynność ponad przyszłość
Fakt, że na samych depozytach bieżących Polacy zgromadzili aż 1 112,9 mld PLN, potwierdza zakorzeniony trend: wolimy akumulować środki w formie maksymalnie płynnej. Przelewy na konta osobiste i trzymanie na nich gotówki dają złudne poczucie natychmiastowej kontroli nad majątkiem. Niestety, w ujęciu makroekonomicznym oznacza to, że ogromny kapitał, który mógłby pracować na naszą przyszłość przez 10, 20 czy 30 lat, po prostu „leżakuje” i traci siłę nabywczą. Przekonanie, że bezpieczeństwo finansowe na starość zapewni nam wysokie saldo na koncie bieżącym to jeden z najgroźniejszych miraży współczesnej ekonomii.
Również trzymanie wolnych środków na lokatach terminowych do 2 lat włącznie, gdzie Polacy ulokowali 400,3 mld PLN, to strategia, która przy obecnych realiach rynkowych pozwala w najlepszym wypadku na chwilowe, częściowe ograniczenie strat wywołanych drożyzną. Dla kogoś, kto buduje kapitał na dekady, bankowa bezpieczna przystań staje się pułapką. Prawdziwa ochrona emerytalna wymaga wyjścia poza ramy pieniądza papierowego, którego podaż – co potwierdza czerwcowa zmiana o 38,5 mld PLN – stale rośnie.
System emerytalny przecieka, a kapitał ucieka do banków
Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na niepokojący trend, o którym coraz głośniej mówi Komisja Nadzoru Finansowego - Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK), zamiast stanowić nienaruszalny fundament przyszłej emerytury, dla wielu stały się zwykłym kontem oszczędnościowym o podwyższonej płynności. Polacy masowo dokonują tzw. zwrotów, czyli wypłacają zgromadzone tam środki przed czasem, traktując je jako szybki zastrzyk gotówki na bieżące potrzeby.
Te „wyciekające” z systemu emerytalnego pieniądze zasilają ostatecznie strumień płynnej podaży M3, lądując często na kontach osobistych. Boimy się zamrożenia kapitału w strukturach instytucjonalnych, pamiętając historyczne zawirowania wokół reform emerytalnych. Widać to również po niedużej popularności IKE i IKZE - na koniec 2025 r. korzystało z nich odpowiednio blisko 1,19 mln i niespełna 770 tys. osób. Efekt jest jednak taki, że rezygnujemy z systemowej dyscypliny oszczędzania na rzecz natychmiastowego dostępu do pieniądza, który w banku topnieje z każdym miesiącem.
Wakacyjny konsumpcjonizm kontra jesień życia
Perspektywa kolejnych miesięcy prawdopodobnie jeszcze mocniej uwypukli ten problem. Kwoty wypłacane z PPK czy rezerw bankowych w dużej mierze trafiają na rynek w postaci bieżącej konsumpcji, co widać chociażby po dynamice zadłużenia gospodarstw domowych, które wynosi już 861,5 mld PLN. Wakacyjny optymizm sprzyja finansowaniu urlopów i bieżących wydatków kosztem długoterminowych oszczędności, spychając myślenie o finansowej jesieni życia na dalszy plan.
Kierunek dla portfeli: samodzielna budowa twardych rezerw
Wniosek z najnowszego układu sił w statystykach monetarnych NBP wydaje się być jednoznaczny - dopóki Polacy będą traktować oszczędzanie wyłącznie w kategoriach „ile złotych mam w banku”, dopóty ich realna zamożność na starość będzie zagrożona. Aby zbudować trwałą odporność na przestrzeni pokoleń, niezbędna jest dywersyfikacja - zarówno korzystanie z dobrowolnych instrumentów oszczędzania emerytalnego, jak i inwestowanie w aktywa odporne na kreację długu i dodruk waluty. Aktywa materialne, w tym fizyczne złoto, historycznie udowodniły, że mogą chronić realną siłę nabywczą kapitału w okresach zwiększonej niepewności, inflacji czy zmian w polityce monetarnej.
Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.