Analizy
Złoto pozostaje fundamentem bezpieczeństwa w portfelu na 2026 rok / autor: Pixabay
Złoto pozostaje fundamentem bezpieczeństwa w portfelu na 2026 rok / autor: Pixabay

Czy złoto stanie się „ofiarą” własnej natury?

Michał Tekliński

Michał Tekliński

ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark

  • Opublikowano: 4 maja 2026, 18:50

  • Powiększ tekst

Rynek metali szlachetnych znajduje się w punkcie zwrotnym. Podczas gdy inwestorzy indywidualni i instytucjonalni coraz śmielej spoglądają w stronę złota i srebra, najnowszy raport Banku Światowego (Commodity Markets Outlook) kreśli fascynujący, choć niejednoznaczny scenariusz na najbliższe lata.

Ostatnie dni ubiegłego miesiąca na rynku złota przyniosły pewne zaskoczenie – 28 kwietnia cena kruszcu spadła poniżej poziomu 4600 dolarów za uncję, potem nieco przekroczyła ten pułap i przez majówkę utrzymywała się w okolicy 4600 USD/oz. Choć dla części inwestorów krótkoterminowych może to być sygnał do niepokoju, głębsza analiza fundamentów sugeruje, że mamy do czynienia jedynie z techniczną korektą w drodze po nowe szczyty.

Głównym czynnikiem hamującym złoto jest obecnie „wyższa inflacja na dłużej”. Raport Banku Światowego Commodity Markets Outlook prognozuje wzrost cen energii aż o 24 proc. w ciągu 2026 roku. Paradoksalnie, złoto, które jest tradycyjną ochroną przed inflacją, staje się jej „ofiarą” w ujęciu polityki monetarnej – wyższa inflacja zmusza banki centralne (w tym Fed) do utrzymywania wysokich stóp procentowych, co wzmacnia dolara i wywiera presję na ceny kruszców.

Mimo to, optymizm wśród inwestorów pozostaje rekordowy. Mediana prognoz Reutersa na 2026 rok to aż 4916 dolarów za uncję – najwięcej od czternastu lat. Dlaczego? Ponieważ po raz pierwszy w historii wartość złota w rezerwach banków centralnych przewyższyła wartość amerykańskich obligacji skarbowych.

Banki centralne traktują kruszec jako jedyne pewne aktywo w obliczu niestabilności dolara i rosnącego zadłużenia USA, zatem konsekwentnie zwiększają swoje rezerwy kruszcu. Tu jako ciekawostkę warto przytoczyć przykład Banku Centralnego Turcji, który w dwa tygodnie zwiększył swoje zasoby o 36,4 tony w wyniku zamykania operacji swapowych. 

Czy prognozy Banku Światowego ostudzą „gorączkę złota”?

Bank Światowy prognozuje, że rok 2026 będzie rekordowy dla całego sektora. Średnie ceny metali szlachetnych mają wzrosnąć o 42 proc. rok do roku, osiągając najwyższy poziom w historii. Samo złoto ma podrożeć o ok. 37 proc., znajdując silne oparcie w niepewności geopolitycznej oraz zakupach banków centralnych. Co ciekawe, mimo wysokich cen, Bank Światowy przewiduje, że wydobycie w kopalniach pozostanie stabilne, a podaż z recyklingu (stanowiąca 30 proc. rynku) spowolni, co może dodatkowo wywierać presję wzrostową na ceny.

Najbardziej zaskakującym elementem raportu jest prognoza na 2027 rok, przewidująca 9-procentowy spadek cen złota. Teza ta stoi w jaskrawej sprzeczności z rynkowymi prognozami najodważniejszych analityków, którzy wieszczą marsz w kierunku 10 tys. dolarów za uncję do 2030 roku. Bank Światowy argumentuje swoje stanowisko osłabieniem popytu jubilerskiego (konsumenci uciekają od rekordowo drogich wyrobów) oraz stabilizacją podaży.

Jeszcze dynamiczniejszą trajektorię Bank Światowy przewiduje dla srebra. W 2026 roku cena ma wynieść średnio 70 dolarów za uncję (wzrost o 76 proc. r/r!). Kluczowym czynnikiem, oprócz inwestycji, jest rosnące wykorzystanie srebra i platyny w przemyśle (fotowoltaika, AI), co ma pogłębić niedobór podaży na rynku. To potwierdza tezę o „srebrnym gambicie” Chin, które masowo gromadzą kruszec, dostrzegając jego strategiczne znaczenie.

Eksperci Banku Światowego ostrzegają: największą przeszkodą dla stabilnego wzrostu pozostaje inflacja. Jej paliwem jest gwałtowny wzrost cen energii i towarów (prognozowany skok cen energii o 24 proc. w 2026 r.). Może to stworzyć paradoksalną sytuację, w której złoto stanie się „ofiarą” własnej natury – wyższa inflacja zmusi banki centralne do utrzymywania wysokich stóp procentowych, co wzmocni dolara i okresowo uderzy w wyceny kruszców.

Podsumowując: choć Bank Światowy studzi nastroje, prognozując lekki spadek cen złota w 2027 roku, rynek patrzy znacznie dalej. W obliczu niedoborów podaży srebra i platyny w przemyśle oraz niesłabnącego popytu inwestycyjnego, złoto pozostaje fundamentem bezpieczeństwa w portfelu na 2026 rok.

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych