Informacje

Andrzej Duda w Radzie Najwyższej Ukrainy  / autor: PAP/EPA
Andrzej Duda w Radzie Najwyższej Ukrainy / autor: PAP/EPA

AKTUALIZACJA

Historyczne przemówienie Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Radzie Najwyższej Ukrainy!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 22 maja 2022, 14:13

    Aktualizacja: 22 maja 2022, 14:58

  • 13
  • Powiększ tekst

Przebywający z wizytą na Ukrainie prezydent RP Andrzej Duda przemawiał w Radzie Najwyższej, gdzie został powitany przez deputowanych oklaskami - poinformował w niedzielę portal informacyjny Ukrinform.

Prezydent Andrzej Duda jest pierwszym przywódcą obcego państwa, który od początku wojny przemawiał w ukraińskim parlamencie.

Rosyjscy najeźdźcy nie złamali Was, nie udało im się to i wierzę w to głęboko, że nigdy im się to nie uda; chcę to dziś powiedzieć z całą mocą: wolny świat ma dziś twarz Ukrainy - powiedział w niedzielę w Radzie Najwyższej Ukrainy prezydent Andrzej Duda.

Pomimo wielkich zniszczeń, pomimo strasznych zbrodni, wielkiego cierpienia, którego każdego dnia doświadcza ukraiński naród, rosyjscy najeźdźcy nie złamali Was, nie udało im się to i wierzę w to głęboko, że nigdy im się to nie uda. Chcę to dziś powiedzieć z całą mocą: wolny świat ma dziś twarz Ukrainy - oświadczył prezydent.

Dziękował za zaszczyt przemawiania w miejscu gdzie - jak powiedział - „bije serce wolnej niepodległej i demokratycznej Ukrainy”. Prezydent podkreślił, że to ogromny przywilej i wyróżnienie, które traktuje jako wielki gest przyjaźni wobec Polski i Polaków.

Jesteście bohaterami Ukrainy, Polski, Europy i całego świata - powiedział w niedzielę w Kijowie prezydent Andrzej Duda, przemawiając w Radzie Najwyższej, zwracając się do ukraińskich żołnierzy. Wasz upór, odwaga, umiłowanie wolności i ojczyzny będzie źródłem waszego zwycięstwa - dodał.

Prezydent Duda przemawiał w Radzie Najwyższej w obecności prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i ukraińskich polityków.

Zwracam się do waszych żołnierzy. Do żołnierzy ukraińskich, walczących w siłach zbrojnych Ukrainy, Gwardii Narodowej, jednostkach obrony terytorialnej, do bohaterskich obrońców Mariupola, również tych, którzy przebywają obecnie w rosyjskiej niewoli, i do tych, którzy na całej linii frontu stawiają zaciekły opór najeźdźcom - jesteście bohaterami Ukrainy, ale jesteście też bohaterami Polski, Europy i całego świata. Dziękujemy wam z całego serc - powiedział Andrzej Duda.

Przyjmijcie nasz wielki szacunek - dodał.

Z całego serca dziękuję, w imieniu narodu polskiego dziękuje za wasz opór, za wasze poświęcenie, za waszą odwagę, za wasze umiłowanie wolności i ojczyny. To ono będzie źródłem waszego zwycięstwa. Wierzymy w to głęboko - powiedział Duda.

Polacy przyjęli u siebie ukraińskich uchodźców zgodnie z przysłowiem „Gość w dom, Bóg w dom” - powiedział w niedzielę, podczas wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy na Ukrainie, Wołodymyr Zełenski. Tekst przemówienia ukraińskiego prezydenta w Radzie Najwyższej opublikował na Facebooku zastępca szefa jego kancelarii Andrij Sybiha.

Gość w dom, Bóg w dom. To polskie powiedzenie, którym witam w Kijowie naszego gościa, przyjaciela i brata Prezydenta RP Andrzeja Dudę. Ta ludowa mądrość oznacza, że każdy gość jest łaską Bożą. I to jest nastawienie, zgodnie z którym Polacy od początku wojny Rosji z Ukrainą udzielili schronienia milionom naszych obywateli – kobietom, dzieciom, starcom i wszystkim innym, do których drzwi 24 lutego zapukali zupełnie inni goście. Goście, których nigdy nie chcieliśmy przyjmować, a którzy mają inne przysłowia i mądrość ludową” - rozpoczął Zełenski, zwracając uwagę, że Rosja udowadnia tę „inność” od 88 dni.

88 dni szaleństwa: ich rakiety, bomby i pociski uderzają w domy, szkoły, szpitale, muzea, teatry, świątynie, a nawet cmentarze. Jednocześnie, nie zdając sobie z tego sprawy, 24 lutego Rosja zniszczyła coś jeszcze. To rodzaj +składnicy+ minionych konfliktów między Ukrainą a Polską. Jednego dnia stało się jasne, że wszystkie te sprzeczności nie mają znaczenia wobec takiego zagrożenia. Zagrożenia dla przetrwania naszych narodów. Andrzej i ja szukaliśmy prawdziwego porozumienia między naszymi narodami, wspólnie rozbieraliśmy tę +składnicę+. Na wspólnej granicy planowaliśmy wybudować Pomnik Pojednania - przekonywał Zełenski.

Zaznaczył, że Ukraina i Polska wybrały jedną drogę.

Nauczyliśmy się na niej rozróżniać wrogów i doceniać przyjaciół. Doceniać i szanować się nawzajem. Nadszedł czas, o którym marzyli Jerzy Giedroyć i Bohdan Osadczuk (…). Dziś Andrzej i ja rozumiemy się w pół słowa. Nasze parlamenty, rządy i ogólnie nasze narody rozumieją się nawzajem bardziej niż kiedykolwiek. I nie ma znaczenia cyrylica czy łacina, nie ma znaczenia, jak piszemy +wolność+ i +niepodległość+. Ważne, żeby Ukraińcy i Polacy mówili to samo - ocenił ukraiński prezydent, dodając, że jego kraj broni obecnie nie tylko siebie, ale całej Europy.

Polacy to wiedzą, doceniają, szanują i pomagają Ukrainie nie z grzeczności, ale jako bracia i sojusznicy, którzy dobrze pamiętają słowa Lecha Kaczyńskiego o tym, kto może być następny. To nie oznacza strachu. Oznacza to gotowość do spotkania się z wrogiem i odparcia go. Dlatego na przykład tak samo postrzegamy sankcje wobec Rosji. Wiemy, że półśrodków nie można stosować, gdy agresję trzeba powstrzymać - zaznaczył.

Polska jest jednym z liderów nie tylko we wspieraniu naszego państwa, ale także obrony i przekonywania do sankcji niezbędnych do przymuszenia Rosji do pokoju. Zdecydowana większość Polaków popiera embargo na surowce energetyczne z Rosji. To tylko jeden z przejawów, ale jakże ważny, że jednakowo widzimy front polityczny w tej wojnie. Wierzę, że przywództwo Polski pomoże ustalić na poziomie europejskim to, co nasze narody już rozumieją - podkreślił Zełenski.

Wezwał przy tym do dbania o jedność narodów polskiego i ukraińskiego.

Jedność naszych narodów musi pozostać niezmienna. Ani teraz, ani w przyszłości nikt nie ma prawa łamać tej jedności. Ani nasi politycy, ani wrodzy agenci, ani nawet członkowie jury Eurowizji. Narody ukraiński i polski przyznały sobie po 12 punktów - dziś i na wieki - powiedział.

Podziękował następnie wszystkim Polakom za wsparcie udzielone jego krajowi i rodakom podczas wojny.

Dziękuję wszystkim Polakom za wsparcie. Chcę przemówić do wszystkich z tej mównicy. Niech usłyszy to każde województwo, powiat i gmina, którego wsparcie i pomoc odczuwa się w każdym regionie, mieście, wsi, w każdej gminie Ukrainy. (…) Prawie wszystkie nasze miasta są miastami siostrzanymi Polski. Nasze narody są również braćmi. Nasze kraje są siostrami. Jesteśmy krewnymi. I nie ma między nami granic ani barier. Między narodami ukraińskim i polskim już dawno ich nie ma - dodał.

Osobno podziękował Sejmowi RP za uchwaloną ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy.

To bezprecedensowa decyzja, zgodnie z którą nasi obywatele, którzy zostali zmuszeni do przeniesienia się do Polski z powodu rosyjskiej agresji, otrzymają niemal takie same prawa i możliwości, jak obywatele polscy. Legalny pobyt, zatrudnienie, szkolenia, opieka medyczna i ubezpieczenie społeczne. To wielki krok i gest wielkiej duszy, do którego zdolny jest tylko wielki przyjaciel Ukrainy - podkreślił Zełenski.

Zapewnił, że ten krok nie pozostanie bez wzajemności ze strony Ukrainy.

W najbliższym czasie przedstawię Radzie Najwyższej Ukrainy podobny – lustrzany – projekt. Nie daj Boże, aby obywatele polscy kiedykolwiek potrzebowali tych wszystkich przywilejów w takich warunkach, w warunkach wojny. (…) I jestem przekonany, że ukraiński parlament poprze tę ustawę - szybko i zdecydowaną większością - zapewnił Wołodymyr Zełenski.

Wrogowie wielokrotnie próbowali nas skłócić, dziś także próbują, ale im się to nie uda; wiemy, że napięcia w relacjach polsko-ukraińskich służą tylko obcym interesom, a nam - Polakom i Ukraińcom - szkodzą - mówił prezydent Andrzej Duda, występując w niedzielę przed Radą Najwyższą Ukrainy.

Wrogowie wielokrotnie próbowali nas skłócić, skierować przeciwko sobie. Dziś także próbują, strasząc Polaków Ukraińcami i Ukraińców Polakami. Wykorzystując do tego bolesne tematy z naszej wzajemnej przeszłości, z naszej historii, ale to im się nie uda. Zbyt dobrze poznaliśmy te metody. Wiemy, że napięcia w relacjach polsko-ukraińskich służą tylko obcym interesom, a nam - Polakom i Ukraińcom - szkodzą - podkreślił prezydent.

Jak mówił, oba narody łączą „długie wieki historii - historii wspaniałej, ale w wielu momentach także i bardzo trudnej”.

Popełniliśmy wzajemnie wiele błędów, za które zapłaciliśmy wysoką cenę. Mówił o tym na Ukrainie, we Lwowie papież Jan Paweł II, wielki orędownik pokoju i pojednania polsko-ukraińskiego - powiedział.

Przywołał słowa papieża wypowiedziane podczas pielgrzymki do Lwowa, że „dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”.

Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, wspólnie realizujemy to przesłanie i musimy je realizować nadal w oparciu o prawdę i wzajemny szacunek - podkreślił.

Wspomniał, że podczas niedawnej wizyty w Watykanie złożył na grobie Jana Pawła II dwa wieńce: biało-czerwony i niebiesko-żółty, a także modlił się „za wolną, niepodległą i suwerenną Ukrainę, która będzie żyła w przyjaźni z wolną, suwerenną i niepodległą Polską, za szczęście i wzajemną współpracę naszych państw i narodów”, „o pokój i przyjaźń, o bezpieczną przyszłość”.

Dziękuję, że bronicie Europy przed najazdem barbarzyństwa i nowego rosyjskiego imperializmu, że pokazujecie tyranom ich miejsce, że udowodniliście, że duch wolnego narodu jest silniejszy – powiedział w niedzielę w Kijowie prezydent Andrzej Duda.

To swoisty paradoks, że tak wielkie zło, które wyrządzają na Ukrainie najeźdźcy wyzwoliło z drugiej strony tak wielkie dobro. Wierzę, że to dobro, te nawiązane przyjaźnie między milionami Polaków i Ukraińców sprawią, że będziemy dobrymi sąsiadami już na zawsze. To wielka dziejowa, historyczna szansa i to wielki, dziejowy, historyczny przełom – powiedział prezydent Duda w orędziu wygłoszonym przed Radą Najwyższą Ukrainy, co zebrani przyjęli oklaskami.

Akcentował, że staje przed Radą Najwyższą Ukrainy jako prezydent Polski, by podziękować.

Do tej pory wy dziękowaliście. Mówicie, że Polska otworzyła granice dla 3,5 mln ukraińskich uchodźców i stała się domem dla ponad 2 mln z nich. To prawda. Mówicie, że Polska dała Ukrainie ogromną liczbę czołgów, transporterów opancerzonych, wyrzutni rakiet, broń i amunicję, wartą ponad 2 mld dolarów, że cały czas powtarza innym, że Ukraina musi mieć wsparcie wolnego świata. To prawda – mówił.

Mówicie, że Polska niesie pomoc i nie przestraszyła się rosyjskich, moskiewskich pogróżek. To też prawda. Mówicie, że Polska otworzyła swoją granicę i dała Ukraińcom takie same prawa, jakie posiadają Polacy i przyjęła do szkół wasze dzieci. I to też jest prawdą. Jednak to nie my jesteśmy bohaterami. To wy nimi jesteście – oświadczył.

Prezydent podkreślał, że Polska wierzy w Ukrainę.

Dziękuję Wam za to, że bronicie Europy przed najazdem barbarzyństwa i nowego rosyjskiego imperializmu, że pokazujecie tyranom ich miejsce, że udowodniliście, że duch wolnego narodu jest silniejszy. Dziękuję za to z całego serca – powiedział Duda. Pokazałaś Ukraino, że jesteś - jak mówi twój hymn - kozackiego rodu. Jesteście wielcy – stwierdził.

Dziś świat zachodni zdaje egzamin wiarygodności; jeżeli dla świętego spokoju czy interesów zostanie poświęcony choćby centymetr terytorium Ukrainy i kawałek jej suwerenności, będzie to olbrzymi cios dla całej wspólnoty Zachodu - powiedział w Radzie Najwyższej Ukrainy prezydent Andrzej Duda.

Dziś to nie wy, to świat zachodni zdaje egzamin wiarygodności, wiarygodności z tego, czy jego wartości naprawdę coś znaczą. Jeżeli dla świętego spokoju, interesów gospodarczych czy politycznych ambicji zostanie poświęcona Ukraina, choćby centymetr jej terytorium i kawałek suwerenności, będzie to olbrzymi cios nie tylko dla ukraińskiego narodu, ale dla całej wspólnoty Zachodu, nie mam co do tego żadnych wątpliwości - oświadczył prezydent Duda, zwracając się w niedzielę do ukraińskich parlamentarzystów.

To właśnie czas i wasza przyszłość pokaże, czy fundament zachodniego świata, wartości takie jak demokracja, prawa człowieka, solidarność tylko pięknie brzmią, ale w zderzeniu z brutalną rzeczywistością nic nie znaczą, czy też znaczą coś rzeczywiście. Nie wolno nam dopuścić, by stały się tylko pustymi słowami, nie wolno nam do tego dopuścić, to wielka odpowiedzialność Zachodu wobec Ukrainy, to wielka odpowiedzialność wspólnoty międzynarodowej wobec naszego narodu i waszego państwa - dodał.

Jak podkreślił prezydent, po Buczy, Borodziance, Mariupolu nie może być powrotu do formuły „business as usual” z Rosją. „Szanowne panie i panowie prezydenci, państwo premierzy, szanowni państwo posłowie do parlamentów całego świata, nie może być powrotu do +business as usual+. Uczciwy świat nie może tego zrobić, przechodząc do porządku dziennego nad zbrodnią, nad agresja, nad łamaniem podstawowych zasad” - powiedział Andrzej Duda.

Nie ma mowy o żadnym negocjowaniu i decydowaniu ponad głowami Ukrainy. Nic o was bez was, absolutnie. To żelazna zasada. I niech tak pozostanie - powiedział prezydent Andrzej Duda.

Prezydent Duda podkreślił, „że zachodni świat zjednoczył się wokół Ukrainy”. „Duża w tym zasługa Stanów Zjednoczonych ich przywództwa po stronie prezydenta Joe Bidena. W sytuacji prawdziwego zagrożenia potwierdza się, że silne amerykańskie przywództwo jest nadal potrzebne światu. Mówię to w miejscu, z którego widać, że potrzebujemy więcej Ameryki w Europie zarówno w wymiarze wojskowym, jak i w tym wymiarze gospodarczym” – oznajmił prezydent.

Wskazał, że „niestety w Europie w ostatnim czasie pojawiały się i pojawiają się także niepokojące głosy z żądaniami żeby Ukraina uległa żądaniom Putina”. „Chcę powiedzieć jasno. Tylko Ukraina na prawo decydować o swojej przyszłości. Tylko Ukraina ma prawo o sobie decydować - powiedział.

Oświadczył, że „świat, wspólnota międzynarodowa, powinien domagać się od Rosji całkowitego wycofania się z terytorium Ukrainy, zaprzestania naruszania prawa międzynarodowego”.

Nie ma mowy o żadnym negocjowaniu i decydowaniu ponad głowami Ukrainy. Nic o was bez was. Absolutnie. To żelazna zasada. I niech tak pozostanie - podkreślił.

Ukraina musi być odbudowana przede wszystkim na koszt agresora, na koszt Federacji Rosyjskiej; takie są wymogi dziejowej sprawiedliwości; to Rosja zrujnowała Ukrainę i to Rosja musi za to zapłacić - powiedział Andrzej Duda.

Prezydent zapewnił, że Polska będzie wspierać Ukrainę w drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Podkreślił, że miejsce wolnej i demokratycznej Ukrainy jest w zjednoczonej Europie.

Przyznał, że zależy mu także na tym, by Ukraina dołączyła do Inicjatywy Trójmorza, dzięki czemu - mówił - to gremium będzie znacznie silniejsze.

Prezydent zadeklarował aktywny udział w odbudowie Ukrainy ze zniszczeń wojennych.

Potrzebne są specjalne fundusze na odbudowę. Będę o tym rozmawiał już w najbliższych dniach ze światowymi przywódcami podczas szczytu w Davos (Światowego Forum Ekonomicznego) - zapowiedział.

Oświadczył przy tym, że Ukraina musi być odbudowana przede wszystkim na koszt agresora, bo „takie są wymogi dziejowej sprawiedliwości”. „Na koszt Federacji Rosyjskiej, która na Ukrainę napadła, burzy na Ukrainie domy, niszczy ukraiński przemysł, zabiera ukraińskie plony, zabija na Ukrainie ludzi. Powinna być odbudowywana przede wszystkim z reparacji wojennych, na ten cel w pierwszej kolejności należy przeznaczyć zamrożone w zachodnich bankach rosyjskie rezerwy walutowe, a te są ogromne” - powiedział.

To Rosja zrujnowała Ukrainę i to Rosja musi za to zapłacić - oświadczył Duda.

Prezydent wspominał także zorganizowane w Polsce i na Ukrainie piłkarskie mistrzostwa EURO 2012. „Razem zrealizowaliśmy wielki projekt. Głęboko w to wierzę, kochani, że jeszcze niejeden taki projekt przed nami. Że będziemy jeszcze wspólnie realizowali wielkie europejskie i światowe projekty, także sportowe” - zaznaczył Duda.

Ukraina wygra wojnę, przezwycięży trudności i zostanie odbudowana jeszcze piękniejsza, niż była przed rosyjską agresją. Jestem tego pewien. Niech żyje wolna, suwerenna, niepodległa Ukraina, niech żyje Polska - oświadczył.

Pierwsza dama Ukrainy Ołena Zełenska opublikowała w niedzielę klip pt. „Wrócę”, w którym ukraińscy uchodźcy w Polsce zapowiadają, że po wojnie powrócą do swojego kraju. „Wrócimy, bo nie ma nic lepszego niż dom. I zdecydowanie zaprosimy Polaków, by im podziękować” – napisała.

Wrócę. Te słowa powtarza każdy Ukrainiec, który został zmuszony do opuszczenia domu. Wrócę do szkoły, do swojej filiżanki w kuchni, do swoich kasztanów, do krewnych – oświadczyła żona prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Nie mamy szczęścia z jednym z sąsiadów, który dowodzi +braterstwa+ uderzeniami rakietowymi i terrorem. Ale mamy wielkie szczęście, mając innego sąsiada, Polskę, która stała się najbliższym przyjacielem Ukrainy, nie tylko geograficznie – dodała.

Zełenska zaznaczyła, że Polska udzieliła już schronienia około 3 mln ukraińskich uchodźców, zapewniając im nie tylko tymczasowe miejsce do życia, ale również stałą opiekę, darmowe lekarstwa i edukację” - przekazała agencja Ukrinform, która omawia wpis prezydentowej.

Wrócimy (na Ukrainę), ponieważ nie ma nic lepszego niż dom. I zdecydowanie zaprosimy Polaków, by podziękować im za coś więcej niż gościnność – za prawdziwy brak granic. Dziękuję, przyjaciele!” - napisała Zełenska.

Prezydent RP Andrzej Duda wystąpił z historycznym przemówieniem w Radzie Najwyższej - napisała w niedzielę w serwisie Facebook wiceprzewodnicząca ukraińskiego parlamentu Ołena Kondratiuk.

Prezydent siostrzanej Polski Andrzej Duda wygłosił historyczne przemówienie w Radzie Najwyższej! Został przyjęty owacjami wdzięczności za wszelkie szczere wsparcie i pomoc, jakiej Polska udzieliła narodowi ukraińskiemu od początku wielkiej inwazji rosyjskiej - napisała Kondratiuk.

Cytował (Iwana) Franko (ukraiński poeta) o duchu, który porywa ciało do walki, mówił o naszej jedności i odpowiedzialności oraz podziękował Siłom Zbrojnym Ukrainy za obronę Europy, mówiąc, że bohaterska obrona Mariupola na zawsze przejdzie do historii - relacjonowała polityk.

Andrzej Duda podkreślił - jak podała Kondratiuk - że Ukraina na pewno stanie się członkiem Unii Europejskiej i uzyska status kandydata. Prezydent RP obiecał, że wraz z innymi kolegami podejmie w tym celu osobisty wysiłek, przekonując wątpiących przywódców Unii Europejskiej, by dali Ukrainie tę szansę.

Z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował Andrzejowi Dudzie i całej Polsce za udzielenie Ukrainie pomocy wojskowej i braterskiej. Mówił o budowie nowej ukraińsko-polskiej historii na tle rosyjskiej inwazji, gdzie wszelkie sprzeczności między naszymi narodami należą do przeszłości - podkreśliła Kondratiuk.

Społeczność międzynarodowa musi domagać się całkowitego wycofania Rosji z terytorium Ukrainy - powiedział w niedzielę prezydent RP Andrzej Duda, przemawiając w Radzie Najwyższej Ukrainy.

Jeśli Ukraina zostanie poświęcona z… powodów ekonomicznych czy ambicji politycznych – choćby centymetr jej terytorium – będzie to ogromny cios nie tylko dla narodu ukraińskiego, ale dla całego świata zachodniego – powiedział Duda.

Podkreślił, że Polska jest zdecydowanym zwolennikiem surowych sankcji wobec Rosji i zdecydowanie popiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. „Nie spocznę, dopóki Ukraina nie zostanie członkiem Unii Europejskiej” – zapowiedział polski prezydent.

Społeczność międzynarodowa musi domagać się całkowitego wycofania Rosji z terytorium Ukrainy - powiedział w niedzielę prezydent RP Andrzej Duda, przemawiając w Radzie Najwyższej Ukrainy.

Jedność naszych narodów musi pozostać niezmienna; ani teraz, ani w przyszłości nikt nie ma prawa łamać tej jedności - powiedział w niedzielę Wołodymyr Zełenski przemawiając w Radzie Najwyższej w obecności prezydenta RP Andrzeja Dudy. Przemówienie prezydenta Ukrainy opublikował na Facebooku zastępca szefa jego kancelarii Andrij Sybiha.

Jedność naszych narodów musi pozostać niezmienna. Ani teraz, ani w przyszłości nikt nie ma prawa łamać tej jedności. Ani nasi politycy, ani wrodzy agenci, ani nawet członkowie jury Eurowizji. Narody ukraiński i polski przyznały sobie po 12 punktów - dziś i na wieki - powiedział Zełenski.

Polska jest jednym z liderów nie tylko we wspieraniu naszego państwa, ale także obrony i przekonywania do sankcji niezbędnych do przymuszenia Rosji do pokoju. Zdecydowana większość Polaków popiera embargo na surowce energetyczne z Rosji. To tylko jeden z przejawów, ale jakże ważny, że jednakowo widzimy front polityczny w tej wojnie. Wierzę, że przywództwo Polski pomoże ustalić na poziomie europejskim to, co nasze narody już rozumieją” - dodał.

Prezydent Wołodymyr Zełenski podziękował w niedzielę, podczas wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy na Ukrainie, wszystkim Polakom za wsparcie udzielone jego krajowi i rodakom podczas wojny. Tekst przemówienia Zełenskiego w Radzie Najwyższej opublikował na Facebooku zastępca szefa jego kancelarii Andrij Sybiha.

Dziękuję wszystkim Polakom za wsparcie. Chcę przemówić do wszystkich z tej mównicy. Niech usłyszy to każde województwo, powiat i gmina, którego wsparcie i pomoc odczuwa się w każdym regionie, mieście, wsi, w każdej gminie Ukrainy - powiedział Zełenski.

Prawie wszystkie nasze miasta są miastami siostrzanymi Polski. Nasze narody są również braćmi. Nasze kraje są siostrami. Jesteśmy krewnymi. I nie ma między nami granic ani barier. Między narodami ukraińskim i polskim już dawno ich nie ma - dodał.

Prezydent Wołodymyr Zełenski podziękował w niedzielę, podczas wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy na Ukrainie, wszystkim Polakom za wsparcie udzielone jego krajowi i rodakom podczas wojny. Tekst przemówienia Zełenskiego w Radzie Najwyższej opublikował na Facebooku zastępca szefa jego kancelarii Andrij Sybiha.

Dziękuję wszystkim Polakom za wsparcie. Chcę przemówić do wszystkich z tej mównicy. Niech usłyszy to każde województwo, powiat i gmina, którego wsparcie i pomoc odczuwa się w każdym regionie, mieście, wsi, w każdej gminie Ukrainy - powiedział Zełenski.

Wołodymyr Zełenski zapowiedział nadanie Polakom specjalnego statusu na Ukrainie.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wniesie do parlamentu projekt ustawy nadającej Polakom specjalny status prawny na Ukrainie – podała w niedzielę agencja UNIAN, cytując sekretarza prasowego Zełenskiego, Serhija Nikiforowa.

Musimy zwrócić uwagę na uchwaloną w Polsce ustawę o osobach czasowo przesiedlonych z Ukrainy, która faktycznie zrównuje obywateli Ukrainy z obywatelami polskimi, za wyjątkiem prawa do głosowania. W związku z tym podobna ustawa zostanie uchwalona na Ukrainie z inicjatywy prezydenta – przekazał Nikiforow.

Według niego jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych zapisach ustawy, nad którą pracuje ukraińskie MSZ. Sekretarz prasowy nie podał również konkretnego terminu wniesienia projektu ustawy do Rady Najwyższej.

Zapowiedź pojawiła się przy okazji wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy w Kijowie i jego przemówienia w Radzie Najwyższej Ukrainy. Zełenski zapowiedział, że projekt ustawy wpłynie do Rady w najbliższej przyszłości – podał portal Hromadske, cytując deputowaną z partii Sługa Narodu Olhę Sowhyrię.

Wiem, jak strasznych czynów dopuścili się w Buczy i innych miejscach barbarzyńscy najeźdźcy. Muszą za to odpowiedzieć przed międzynarodowymi trybunałami; to rzecz konieczna jeżeli świat ma być sprawiedliwy i wolny - powiedział w niedzielę w orędziu wygłoszonym przed Radą Najwyższą Ukrainy prezydent Andrzej Duda.

Jestem dziś w pięknym, dumnym Kijowie, stolicy wolnej, niepodległej, demokratycznej Ukrainy, która prawie od 90 dni stawia bohaterski opór barbarzyńskiej agresji - powiedział prezydent.

Przypomniał, że wizytę w Kijowie złożył 23 lutego, dzień przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji, by wspierać Ukrainę i jej naród, a także by zapewnić, że Polska nigdy nie zostawi Ukrainy samej.

Kolejną wizytę prezydent Duda złożył w Kijowie w połowie kwietnia, by rozmawiać o pomocy dla Ukrainy. „Podczas tamtej wizyty w Kijowie byłem także w Borodziance i w Irpieniu. Na własne oczy widziałem ślady zbrodni, ogrom ludzkiego nieszczęścia, cierpienie, ból, zburzone domy, niewyobrażalną tragedię waszego narodu” - mówił.

PAP/RO

Powiązane tematy

Komentarze