Informacje

Internet / autor: Pixabay
Internet / autor: Pixabay

Ofiarą tego oszusta padło tysiąc osób. Działał w internecie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 listopada 2023, 19:11

  • Powiększ tekst

Policjanci z KW Policji w Opolu zatrzymali 35-letniego obywatela Bułgarii, który sprzedawał za pośrednictwem internetu podróbki markowych kosmetyków, bielizny i ubrań. Jak poinformowało we wtorek biuro prasowe komendy, ofiarą oszusta padło blisko tysiąc osób.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu wpadli na trop wprowadzania do obrotu towarów z podrobionymi znakami towarowymi na dużą skalę.

Jak ustalono, na rynek nielegalnie trafiały podrabiane ubrania, kosmetyki czy ekskluzywna bielizna. Zebrany materiał dowodowy wskazywał, że poszkodowanych może być ponad 30 firm. Głównym narzędziem sprzedaży był popularny serwis społecznościowy. Policjanci wkroczyli do akcji, gdy podejrzewany prowadził transmisję live, zachęcając do kupna swoich produktów.

Czytaj też: Mikroprzedsiębiorstwa zaciągają więcej kredytów

Obywatel Bułgarii wpadł na gorącym uczynku. Nie dość, że zachęcał do kupna podrobionych ubrań, to w mieszkaniu miał cały magazyn przygotowanego do sprzedaży towaru. Mężczyzna osobiście sprzedawał i wysyłał produkty już jako oryginalne. Policjanci zajmujący się tą sprawą udowodnili, że 35-latek uczynił sobie z tego procederu stałe źródło dochodu. Tygodniowo mógł zarobić nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Poszkodowane firmy swoje straty wyceniły na ponad 350 tys. złotych. Liczba osób z całej Polski, które zakupiły podrobione towary, sięga tysiąca. Policjanci na poczet przyszłych kar zabezpieczyli samochody o łącznej wartości ponad 200 000 złotych oraz gotówkę. Mężczyzna usłyszał blisko 30 zarzutów za wprowadzenie do obrotu towarów zarejestrowanych chronionym znakiem towarowym. Teraz grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia.

Czytaj też: Mocny spadek wyników w sektorze górniczym

PAP/kp

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych