
AKTUALIZACJA
Ryzyko zawleczenia pryszczycy ekstremalnie wysokie!
W związku z zagrożeniem pryszczycą wprowadzone zostały rygorystyczne kontrole weterynaryjne na południowej granicy kraju - poinformował w środę w Sejmie minister rolnictwa Czesław Siekierski. Na 10 przejściach granicznych służby weterynaryjne prowadzą dyżury, rozstawiono bramki i maty dezynfekcyjne.
„Wprowadziliśmy rozporządzenia o uszczelnieniu granicy, jeszcze przed wprowadzeniem decyzji wykonawczych przez Komisję Europejską. Pozwoliło to nam na rozpoczęcie rygorystycznych kontroli granicznych w województwach: podkarpackim, opolskim, śląskim i małopolskim” - powiedział Siekierski w wystąpieniu na temat prewencyjnych działań resortu związanych z przeciwdziałaniem wystąpieniu wirusa pryszczycy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Jak przekazał szef resortu, wzmocnione została współpraca inspekcji weterynaryjnej ze strażą graniczną, policją i strażą pożarną.
„Na 10 przejściach prowadzimy dyżury służb weterynaryjnych w systemie 24-godzinnym, z wykorzystaniem systemu monitorującego przemieszczanie się zwierząt. Ustawiono bramki dezynfekcyjne i maty” - wyjaśnił minister.
Posłowie: pryszczyca gwoździem do trumny polskiego rolnictwa
Działania rządu dotyczące ochrony Polski przed pryszczycą są niewystarczające; PiS będzie głosował za odrzuceniem informacji rządu w tej sprawie - powiedział w środę w Sejmie poseł PiS Robert Telus.
Dodał, że dziwi się, że gdy wybuchła pryszczyca za naszą zachodnią granicą, gdy apelowali rolnicy i rolnicze związki zawodowe o zamknięcie granicy, to ministerstwo tłumaczyło, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ UE nie pozwala jej zamknąć. „Jest to mocne zaniedbanie” - zauważył Telus.
**Jan Krzysztof Ardanowski (koło Republikanie)(( przestrzegał, że pojawienie się pryszczycy w naszym kraju może być dla polskiego rolnictwa „gwoździem do trumny„.
»» O zagrożeniu pryszczycą czytaj tutaj:
Pryszczyca puka do polskich drzwi
Zaraza zawita także do Polski? „To byłby dramat”
Zaraza bydła w Niemczech. Mamy szczęście w nieszczęściu
Zaraza zwierząt na Słowacji! Od dziś zakazy na granicy
Pryszczyca w naszym regionie
Na początku stycznia br. niemieckie służby weterynaryjne poinformowały o stwierdzeniu pierwszego od 37 lat przypadku pryszczycy; gospodarstwo, w którym wystąpiła choroba znajdowało się ok. 70 km od granicy z Polską. W ubiegłym tygodniu polska Inspekcja Weterynaryjna poinformowała, że potwierdzono drugie ognisko pryszczycy na Węgrzech w pobliżu styku granic austriackiej, czeskiej i słowackiej. Natomiast w niedzielę słowackie służby poinformowały o wykryciu piątego ogniska pryszczycy w tym kraju. W związku z pryszczycą słowacki rząd wprowadził stan nadzwyczajny w całym kraju.
Według informacji przekazanych przez Siekierskiego, wszystkie zwierzęta, które wcześniej trafiły do Polski ze Słowacji, są badane i objęte monitoringiem. „24 godziny na dobę działa laboratorium w Zduńskiej Woli, wykonując ponad tysiąc badań tygodniowo. W przyszłości wraz z powstającym laboratorium w Puławach możliwości diagnostyczne wzrosną do 10 tys. badań tygodniowo” - poinformował minister rolnictwa.
Siekierski przekazał, że MRiRW otrzymało w środę informację o dwóch kolejnych ogniskach pryszczycy na Węgrzech. „Choroba objęła w tym kraju w sumie blisko 8 tys. sztuk zwierząt, a na Słowacji 6,5 tys. sztuk” - wskazał. Zaapelował do rolników, by nie korzystali z tzw. okazji rynkowych i nie kupowali zwierząt i pasz po zaniżonych cenach, ponieważ wiąże się to z ryzykiem zawleczenia pryszczycy.
PAP, sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Już drążą tunel! Rewolucja kolejowa na południu Polski
Marcowa inflacja wciąż dotkliwie wysoka
Efekt Tuska: lawina zwolnień grupowych!
»»Migranci w Polsce - mieszkańcy Zambrowa boją się wychodzić z domów – oglądaj na antenie telewizji wPolsce24