AKTUALIZACJA
Prezes NBP o obniżce stóp w lutym: nie wykluczam, nie potwierdzam
Dalsze decyzje ws. stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP) będą podejmowane na podstawie nadpływających danych i prognoz - zapowiedział w czwartek prezes NBP Adam Glapiński. Ocenił, że obecnie sytuacja jest dobra: jesteśmy w procesie dostrajania się do pożądanego poziomu stóp. Aktualne prognozy wskazują, że inflacja przez cały 2026 r. powinna kształtować się w celu inflacyjnym banku centralnego – podkreślił.
„Jeśli chodzi o nasze dalsze decyzje (…) nadal będziemy podejmować decyzje w zależności od nadpływających danych i prognoz. Ale sytuacja jest dobra. Dzisiaj cieszymy się sukcesem sprowadzania inflacji do celu” - powiedział podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.
Dodał, że Rada Polityki Pieniężnej będzie podejmować decyzję ws. zmiany lub pozostawienia stóp procentowych na dotychczasowym poziomie stosownie do swojej oceny sytuacji ekonomicznej w najbliższych tygodniach. Wskazał też, że obecnie RPP analizuje skutki sześciokrotnych obniżek stóp w ub.r.
Analizujemy te skutki, patrzymy dalej i będziemy gotowi do następnych decyzji - zaznaczył szef banku centralnego.
Na pytanie, czy RPP może podjąć decyzję o obniżce stóp już na lutowym posiedzeniu powiedział, że nie powinien zasadniczo zmienić się zasób informacji o stanie gospodarki do dyspozycji członków RPP. „Będziemy mogli się przyjrzeć lepiej koniunkturze, bo tam nastąpiło niewielkie spowolnienie”.
Rada nie jest związana żadnym terminem: jeśli uznamy, że w lutym są już warunki do obniżki stóp, to ją podejmiemy, a jak uznamy, że nie ma warunków to taką decyzję możemy podjąć nawet dopiero w kwietniu”.
Marzec też nie jest żadną „świętą datą”, bo wtedy jest nasz raport inflacyjny – podkreślił prezes NBP.
Glapiński wyliczył, że - według symulacji NBP - obniżka stop procentowych o 175 punktów bazowych (w 2025 r.) redukuje koszty obsługi zadłużenia państwa o około 25 mld zł w ciągu pierwszych dwóch lat.
Przekazał również, że RPP musi obecnie obserwować kształtowanie się presji popytowej, to, czy dynamika wynagrodzeń pozostaje spadkowa oraz kwestię wysokiego deficyt sektora finansów publicznych oraz rosnące zadłużenie.
»» Prezes NBP zapowiada dalsze zakupy złota czytaj tutaj:
Złoto Glapińskiego: jest 550 ton, a będzie 700!
Glapiński: aktualne prognozy wskazują, że inflacja w 2026 r. powinna być w celu NBP
Aktualne prognozy wskazują, że inflacja przez cały 2026 r. powinna kształtować się w celu inflacyjnym banku centralnego - powiedział w czwartek prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. W jego ocenie wszystko wskazuje, że obniżenie inflacji w Polsce jest trwałe.
Glapiński podkreślił w czwartek, że „relatywnie korzystnie” kształtują się nie tylko perspektywy inflacji na najbliższe kwartały, ale także makroekonomiczne uwarunkowania. - Nie widać jakichś słabych punktów. Mówiąc o krajowych uwarunkowaniach, widzimy, że stopniowo maleje presja cenowa w sektorze usług. Na co długo czekaliśmy - zauważył prezes banku centralnego.
Jak dodał, do tego spadku przyczynia się niższa dynamika wynagrodzeń, które w ostatnich miesiącach - jak poinformował - rosną w tempie zbliżonym do 7 proc. Wskazał w tym kontekście również na niski wzrost płacy minimalnej i niewielkie tempo wzrostu wynagrodzeń w sektorze publicznym. Glapiński ocenił, że „dynamika wynagrodzeń w całej gospodarce będzie się dalej obniżać”, o ile nie nastąpią jakieś niezaplanowane okoliczności.
Zwrócił też uwagę, że impulsy dezinflacyjne płyną do Polski z gospodarki globalnej. - Ceny surowców na rynkach światowych są niskie, w tym ropy naftowej, w szczególności gazu, ale także żywności. W ostatnich miesiącach te ceny się obniżają, co wynika ze słabej koniunktury na świecie, ze słabego tempa wzrostu gospodarczego, albo żadnego wzrostu - mówił prezes NBP.
Podkreślił, że czynnikiem obniżającym inflację jest też rosnący import tanich towarów z Chin. - Oczywiście z punktu widzenia wzrostu PKB w Europie, tym w Polsce w dłuższym okresie, to jest oczywiście zagrożenie, że u nas wytwórczość będzie gasła, a w Chinach się rozwijała, ale z punktu widzenia inflacji - na dziś, na najbliższe lata - to jest pozytywny element obniżający inflację - wyjaśnił Glapiński.
Glapiński podsumował, że „wszystko wskazuje więc na to, że obniżenie inflacji w Polsce jest trwałe, choć oczywiście zawsze są pewne czynniki niepewności”.
Docelowy poziom stóp procentowych mógłby wynieść ok. 3,5 proc.
Widziałbym docelowy poziom stóp procentowych w okolicach 3,5 proc., a realną stopę procentową na poziomie 1-1,5 proc. - powiedział prezes Glapiński. Dodał, że członkowie RPP mają różne zdanie na ten temat, a część z nich chciałaby niższych stóp.
Natomiast realną stopę procentową prezes NBP widziałby na poziomie 1-1,5 proc.
Jaki punkt widzenia zdecyduje - trudno powiedzieć. Ja staram się kierować Bankiem Centralnym tak, żeby był on oceniany w Europie i na świecie jako konserwatywny, czyli spokojny, stabilny, niepodejmujący decyzji pochopnie - mówił Glapiński.
Zaznaczył, że jeśli nie będzie konsensusu w Radzie nt. wysokości stóp, to jej członkowie podejmą decyzję większością głosów, a on dostosuje się do tego.
„To zależy, jakim kto jest optymistą. (…). Moim zdaniem należy zachować daleko idącą ostrożność i nie zejść za nisko, żeby potem nie musieć szybko podnosić stóp” - podsumował szef NBP.
Analitycy Banku Pekao: kolejne cięcie stóp NBP będzie w lutym
Konferencja prezesa NBP jest wyraźnie gołębia. Wygląda na to, że pauza w cyklu obniżek stóp będzie bardzo krótka. Sądziliśmy, że do marca. Teraz uważamy, że kolejne cięcie będzie w lutym - oceniają na X wydźwięk konferencji prezesa NBP analitycy Banku Pekao.
Ekonomiści ING: obstawiamy obniżkę w marcu
Prezes NBP ocenił, że „obniżenie inflacji jest trwałe”. To wyraźna zmiana retoryki względem wcześniejszych wystąpień, gdzie podkreślane były ryzyka w górę dla inflacji. Nastroje w Radzie są gołębie, a RPP jest gotowa do dalszych obniżek stóp. Najbliższej oczekujemy w marcu - napisali w komentarzu po konferencji prezesa NBP ekonomiści ING BSK.
Analityk Ebury: kalendarz nieco bardziej faworyzuje kolejne cięcie w marcu
W obliczu osłabienia presji cenowej nie mamy wątpliwości, że kolejna obniżka nastąpi wkrótce, i dostrzegamy dobre argumenty za obniżką w lutym lub w marcu. Kalendarz nieco bardziej faworyzuje kolejne cięcie w marcu. Lutowa decyzja już za trzy tygodnie, do tego czasu GUS nie opublikuje świeżych danych o inflacji, z kolei w marcu NBP opublikuje nowe projekcje inflacji i wzrostu. Jednocześnie najnowsze dane o inflacji są zachęcające i jeśli inne napływające odczyty będą sprzyjające, może to wystarczyć do przekonania decydentów, że dłuższa przerwa nie jest konieczna - napisał w komentarzu po konferencji Roman Ziruk, starszy analityk Ebury.
Krzysztof Kotowski, PAP, X
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Umowa z Mercosur zahamowana przez wniosek do TSUE?
Bruksela zadłużona po uszy. „Finansowy koszmar”
Najdroższe 15 minut. „Odbędzie się transfer miliardów do zagranicznych kieszeni”
»»Fala zwolnień w styczniu – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.