Silny ruch w górę na dolarze
Amerykańska waluta zdecydowanie zyskuje w piątek na rynkach, łamiąc przy tym ważne wsparcia i opory. Dla EURUSD jest to rejon 1,1468, a dla USDJPY 159,45. Podobnie sytuacja wygląda na innych crossach walutowych.
Skąd taki ruch, skoro wcześniej rynek walut pozostawał nieco z boku tej wojny na Bliskim Wschodzie, podczas kiedy zmiany cen na rynkach najmocniej koncentrowały się na ropie naftowej, czy rynkach długu? Wygląda na to, że inwestorzy doszli do wniosku, że wojna na Bliskim Wschodzie szybko się nie skończy - Trump kluczy w temacie Iranu, podobnie jak sekretarz Bessent w temacie cieśniny Ormuz, podczas kiedy Iran zapowiada intensyfikację ataków na kraje ościenne i celuje w eskalację sytuacji na rynkach energii. Odpowiedź państw zachodnich w postaci uwolnienia strategicznych rezerw ropy, czy też warunkowego dopuszczenia na 30 dni rosyjskiego surowca na rynek (wczorajsza decyzja USA), nie doprowadziła do stabilizacji notowań - ceny dalej rosną, choć nie aż tak dynamicznie jak wcześniej. Czy ten weekend przyniesie jakiś przełom w tej wojnie i strony będą chciały usiąść do rozmów? Nie wiadomo. Niemniej sondaże polityczne w USA będą dla republikanów i Donalda Trumpa nieubłagane i polityczna katastrofa na jesieni (wybory połówkowe w listopadzie) jest chyba nieunikniona… Skoncentrujmy się jednak na dolarze - czy to tylko wynik nasilenia strachu na rynkach, że idzie poważniejsze spowolnienie gospodarcze na świecie, które doprowadzi do silniejszej przeceny ryzykownych aktywów? Na rynkach widać wymuszone scenariusze tego, jak w obliczu przedłużającej się wojny na Bliskim Wschodzie zachowają się poszczególne gospodarki - szok podażowy na rynkach energii najmocniej uderzy w Europę i Azję, a najmniej w USA, które są eksporterem, a nie importerem surowca.
Dzisiaj dolar zdecydowanie zyskuje na szerokim rynku, pośród głównych walut najmocniej do EUR, GBP i koron skandynawskich, ale i też wyraźny zwrot widać na silnym ostatnio AUD, czy też NZD. Dynamikę ruchu wyhamowuje z kolei JPY, co może mieć związek z bliskością bariery 160 jenów za dolara, gdzie inwestorzy mogą obawiać się silniejszej retoryki japońskich władz w temacie „stabilizowania” kursu walutowego, chociaż ostatecznie może być to chwilowe.
Dzisiaj w kalendarzu makro mamy m.in. dzień z danymi inflacyjnymi za luty, choć w obliczu silnych wahań na rynkach energii obecnie, mają one niewielkie znaczenie. Mocna reakcja na rynkach długu na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni pokazuje, że obawy, co do tego, że polityka banków centralnych w najbliższych miesiącach będzie musiała być dostosowana do nowych realiów, są mocne. W przypadku FED mamy jeszcze tlącą się nadzieję na jedną obniżkę stóp na jesieni (67 proc. szans), ale już w przypadku ECB rynek zaczyna iść nawet w dwie podwyżki do końca roku (pierwsza o 25 punktów baz. najpóźniej w lipcu), o jednej podwyżce w końcu roku mowa też w przypadku Banku Anglii, a nawet Narodowego Banku Szwajcarii. Jastrzębia narracja zaczyna się rozlewać, chociaż warto mieć na uwadze to, że ostatecznie bankierzy centralni najpewniej będą podejmować decyzje w oparciu o ocenę wpływu spowolnienia wzrostu gospodarczego na zachowanie się inflacji - innymi słowy, ewentualne ruchu w górę na stopach procentowych mogą być wynikiem konieczności „krótkoterminowego” dopasowania.
EURUSD na najniższych poziomach w tym roku
Para EURUSD z impetem złamała dzisiaj wsparcia przy 1,1500 i 1,1468 schodząc do 1,1432. Technicznie sytuacja teoretycznie wygląda fatalnie, zwłaszcza jeżeli do tego zerkniemy na układ tygodniowy, gdzie rejon 1,15 jest istotny w średnim terminie.
Wykres tygodniowy EURUSD
Czy weszliśmy, zatem w silny ruch spadkowy, który zaprowadzi nas w przyszłym tygodniu 200-300 punktów niżej? Nie do końca. Kluczowy może okazać się poziom piątkowego zamknięcia i sentyment na rynkach przed weekendem. Trzeba mieć na uwadze, że mimo niskiej wiary w to, że konflikt z Iranem można w „każdej chwili zamrozić”, a Teheran może częściowo poluzować obawy o cieśninę Ormuz przepuszczając „wybrane statki” na przykład z Chin, czy Indii - to taki scenariusz teoretycznie może pojawić się na stole na początku przyszłego tygodnia, co dałoby pole do silnego odbicia EURUSD.
Wykres dzienny EURUSD
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.