Niebezpieczny pułap rentowności
Rentowność francuskich obligacji dziesięcioletnich osiągnęła w tym tygodniu poziom niewidziany od piętnastu lat, niemieckie, brytyjskie i japońskie papiery flirtują z kilkuletnimi rekordami, nasze bronią się przed wzrostem powyżej ubiegłorocznego szczytu. To kluczowe dni na rynku obligacji.
Trwająca od dwóch tygodni wyprzedaż obligacji skarbowych na całym świecie uczyniła ogromne szkody w portfelach inwestorów i dotyczy to w sposób szczególny polskiego rynku. To wyróżnienie pojawia się ze względu na powszechne - do niedawna - oczekiwania stabilizacji inflacji w celu inflacyjnym RPP, co umożliwiałoby podjęcie decyzji o kolejnych obniżkach stóp. Rentowności obligacji dyskontowały ten scenariusz, wszak zaledwie miesiąc temu pisaliśmy o rentownościach najniższych od czterech lat. Innymi słowy, wielu inwestorów, wliczając w to klientów funduszy inwestycyjnych, a także (może nawet przede wszystkim) banki, obstawiało pozytywny dla notowań obligacji scenariusz. Jego zanegowanie wymagało korekty notowań i raz jeszcze okazało się, że hossa to proces rozciągnięty w czasie, natomiast wyjście z rynku jest utrudnione, gdy zmierzają do niego wszyscy naraz. Przyczyny tego zachowania są powszechnie znane – blokada cieśniny Ormuz i wszystkie tego następstwa.
Niewielkim pocieszeniem jest skala wyprzedania rynku. Wskaźniki o tym informujące znalazły się najwyżej od czterech lat. Ale przy tak gwałtownym wzroście rentowności poleganie na technicznych wskaźnikach może być błędem. Inicjowanie nowego trendu, zwłaszcza gdy wydarzenia zaskakują rynek, zwykle powodują bardzo szybki wzrost wskaźników wykupienia (w przypadku rentowności obligacji, która porusza się odwrotnie do cen obligacji jest to jednak wskaźnik wyprzedaży) i bynajmniej nie przesądzają o przebiegu notowań w średnim terminie. Dla przykładu, analogiczny wskaźnik wykupienia notowań złota pojawił się już w marcu 2023 r. przy notowaniach 2 150 USD za uncję. W krótkim, kilkudniowym horyzoncie, rynkom należy się korekta, ale w nieco dłuższym nic nie jest przesądzone.
Rentowności obligacji wielu krajów europejskich dotarły do szczytów kilkuletniej konsolidacji, a francuskie dziesięciolatki zawędrowały nawet kilka punktów wyżej. Na tak dynamicznym rynku kilkupunktowe przekroczenia lub odbicia nie mają większego znaczenia, najważniejsze jest to, czy dojdzie do trwałego wybicia, a aby móc to ocenić należy zastosować przynajmniej kilkudniowy filtr. Przy czym niemieckie bundy, choć zdołały uniknąć wyznaczenia nowego szczytu rentowności w trwającym od jesieni 2022 r. trendzie bocznym, to przełamały linię łączącą szczyty rentowności z ostatnich dwóch lat, co czego doszło w środę. Jeśli w krótkim czasie niemieckie obligacje się nie umocnią, inwestorzy mogą zacząć dyskontować znacznie gorszy scenariusz niż zwykłe w takich okolicznościach zawirowania.
Nie jest bowiem tajemnicą, że szczególnie w ostatnich dwóch latach wiele krajów zmagało się z wysokimi deficytami budżetowymi, a decyzje o zwiększeniu wydatków na obronność dodatkowo podniosły skalę planowanej emisji zadłużenia. O ile w warunkach niskiej lub spadającej inflacji oraz w perspektywie spadku lub chociaż utrzymania stóp procentowych inwestorzy byli skłonni finansować te plany, o tyle ryzyko wzrostu inflacji, a za nią być może także stóp procentowych, skutecznie ostudziło entuzjazm inwestorów. Jeśli rentowności wyznaczą nowe szczyty, może to oznaczać wybicie górą z kilkuletniej konsolidacji, co byłoby potencjalnie niebezpiecznym scenariuszem o trudnych do wyobrażeniach następstwach.
Wzbudzająca kontrowersje decyzja Karola Nawrockiego, prezydenta RP, o zawetowaniu ustawy o SAFE ma niewiele wspólnego z sytuacją na rynku obligacji. Co do zasady korzystniejszym rozwiązaniem jest sięganie po dostarczane Polsce finansowanie, choćby z tego prostego powodu, że konieczność przeprowadzenia samodzielnych emisji wydrenowałaby rynek, który już obecnie jest przeważony w stronę obligacji skarbowych (ponad 20 proc. aktywów krajowych banków to papiery skarbowe).
Emil Szweda, Obligacje.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.