TYLKO U NAS
Konferencja „Rynek finansowy a ekonomia społeczna”: dwa dni o gospodarce społecznej
Jeśli konferencja naukowa poświęcona ekonomii społecznej może wywołać emocje i ożywioną dyskusję daleką włącznie od akademickich rozważań, a skupiającą się raczej na praktyce – to debaty podczas prezentacji referatów gości Spółdzielczego Instytutu Naukowego spełniły swoje zadanie. Za nami dwudniowe forum naukowe, zorganizowane przez SIN we współpracy ze Stowarzyszeniem Krzewienia Edukacji Finansowej oraz redakcją kwartalnika „Prawo i Więź”.
To dwa dni dyskusji czołowych przedstawicieli nauk prawnych, sędziów oraz ekspertów sektora finansowego – naukowców i praktyków, którzy wzięli udział w konferencji pod niezwykle szerokim tytułem: Rynek finansowy a ekonomia społeczna. Co oczywiste, większość referatów skupiała się na instytucjach i prawnych uwarunkowaniach ekonomii społecznej, dowodząc, jak wiele jeszcze jest do zrobienia, by jako społeczeństwo obywatelskie zabezpieczyć zrównoważony dostęp osób zagrożonych wykluczeniem finansowym lub – co dziś niezwykle istotne – cyfrowym, do wszelkich usług i produktów.
Przy wszechobecnej nadregulacji, w czasie postępujących zmian technologicznych i geopolitycznych, to właśnie podmioty ekonomii społecznej, takie jak spółdzielnie socjalne w sferze usług społecznych, czy Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe – w dziedzinie usług finansowych, stają się kluczowym elementem stabilizującym gospodarkę i chroniącym konsumenta.
Ekonomia społeczna i biznes?
Prof. Uniwersytetu Pomorskiego, dr hab. Dominik Bierecki, dyrektor SIN nakreślił główny cel naukowy spotkania. „Pytanie badawcze, jakie sobie postawimy na dzisiejszej konferencji dotyczy relacji ustaw o ekonomii społecznej do ogólnego prawa rynku finansowego” – zaznaczył, wskazując na konieczność rozpatrywania tego zagadnienia z perspektywy celów ustawodawcy oraz instytucji finansowych o korzeniach społecznych, takich jak spółdzielnie i towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych.
Wystąpienie wprowadzające wygłosił Rafał Matusiak, Prezes Kasy Krajowej SKOK. Zwrócił uwagę na paradoks, jaki często rodzi się przy zestawianiu dwóch światów - rynku finansowego i ekonomii społecznej. Przy agresywnym nastawieniu niektórych komercyjnych instytucji finansowych zestawienie to może brzmieć jak oksymoron, jednak praktyka udowadnia, że jest inaczej. Prezes Kasy Krajowej przypomniał prostą i klarowną definicję ekonomii społecznej: działalność ta łączy biznes z celem społecznym, a wypracowany zysk nie trafia do akcjonariuszy, lecz służy aktywizacji i reintegracji osób zagrożonych wykluczeniem. To też najkrótsza definicja działań podejmowanych przez sektor spółdzielczych kas i unii kredytowych na całym świecie. Jej globalnym efektem jest ostatecznie zaangażowanie Światowej Rady Unii Kredytowych (WOCCU) w pomoc osobom wykluczonym, także uchodźcom i migrantom klimatycznym. „Przykłady zaczerpnięte z życia pokazują, że to powiązanie nie tylko istnieje, ale potrafi przynosić wymierne i pozytywne skutki” – podkreślił Rafał Matusiak, dowodząc, że spółdzielcze, społeczne instytucje finansowe mogą reagować na holistyczne potrzeby społeczeństwa.
Konstytucja
Profesor Jan Olszewski, wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego, specjalista w zakresie prawa gospodarczego. skupił się na konstytucyjnych podstawach uczestnictwa obywateli w życiu gospodarczym. Wskazał, że preambuła oraz artykuł 20 ustawy zasadniczej wyraźnie odwołują się do dialogu i prowadzą do konstytucyjnego ustanowienia społecznej gospodarki rynkowej. Profesor nauk prawnych ubolewał nad brakiem umiejętności prowadzenia dialogu w polskim społeczeństwie i zasugerował powrót do sprawdzonych, historycznych form partycypacji, takich jak spółdzielnie uczniowskie czy studenckie. „Twórzmy te partycypacje właśnie od tych namłodszych lat, a uczestnictwo gospodarcze też będzie wtedy bardziej ożywcze” – zaapelował profesor Olszewski.
W kolejnym referacie, profesor Artur Kotowski dokonał analizy pojęcia społecznej gospodarki rynkowej. Zaznaczył, że w Polsce koncepcja ta wynika nie tylko z art. 20 Konstytucji RP, określającego politykę gospodarcza państwa, ale bezpośrednio rozwija zasadę urzeczywistniania sprawiedliwości społecznej z art. 2. ustawy zasadniczej. Regulacje te wprowadzono jako bezpiecznik chroniący obywateli w odpowiedzi na kryzysy transformacji lat 90. Kierownik Katedry Teorii i Filozofii Prawa UKSW zestawił społeczną gospodarkę z dwoma głównymi makromodelami polityki: etatystycznym interwencjonizmem (zakładającym aktywną rolę państwa, lecz rodzącym ryzyko inflacji) oraz monetaryzmem (maksymalizującym wolność rynkową, co z kolei może generować bezrobocie). Autorzy polskiej Konstytucji i ustroju, zdaniem profesora Kotowskiego, mądrze połączyli te skrajności, pozwalając na „grę dwiema rękami na tym fortepianie”. Konstytucja łączy bowiem monetarystyczną własność prywatną z interwencjonistyczną solidarnością i dialogiem, dając ustawodawcom elastyczne instrumenty. Tym samym społeczna gospodarka rynkowa chroni przed narzucaniem radykalnych polityk gospodarczych i nieproporcjonalnych obciążeń (np. klimatycznych). W naszej kulturze prawo ma za zadanie łączyć społeczeństwo, a nie je dzielić. Ekonomia społeczna jest zatem idealnym, elastycznym instrumentem, który w praktyce pozwala wyważyć wolność rynkową z realizacją celów publicznych – podkreślał prawnik.
Zaufanie
Choć rynek finansowy opiera się na kapitale pieniężnym, a ekonomia społeczna na kapitale wspólnotowym, mają one wspólny fundament aksjologiczny. Tym spoiwem jest zaufanie – zwróciła uwagę prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie dr hab. Magdalena Małecka-Łyszczek. „Skoro sektor ekonomii społecznej buduje kapitał społeczny, to wartość tego kapitału opiera się na wzajemnych relacjach społecznych i właśnie na zaufaniu jednostek” – wyjaśniła. Wskazała jednocześnie, że stabilność rynku finansowego i zaufanie do niego stanowią ożywcze środowisko dla rozwoju podmiotów społecznych. Na drodze do tego rozwoju stanąć może jednak nadregulacja, bowiem jak wskazywał dr hab. Michał Mariański – każdy nowy przepis, zamiast rozwiązywać problem tworzy nową regulację, nie zapewniając odporności wobec rodzących się wyzwań organizacyjnych i prawnych. Profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego przedstawił też referat na temat roli państwa w dążeniu do rozwoju ekonomii społecznej na przykładzie francuskiego modelu Économie Sociale et Solidaire (ESS). Co istotne omówił też dość wnikliwie francuski raport o ”gospodarce wojennej„, który zakłada przeniesienie ciężaru finansowania państwa na bankowość spółdzielczą w obliczu wstrząsów geostrategicznych. Polski ustawodawca w dużej mierze podąża ścieżką francuską – wskazał dr hab. Michał Mariański.
Unijne rozporządzenie w sprawie taksonomii działalności gospodarczej przeanalizował dr hab. Tomasz Bojar-Fijałkowski z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, zauważając, że obecnie skupia się ono niemal wyłącznie na celach środowiskowych i klimatycznych. Dostrzegł jednak w minimalnych gwarancjach społecznych (DNSH) pomost łączący taksonomię z ekonomią społeczną. „Taksonomia mogłaby być określona jako język inwestorów kapitału (…) a ekonomia społeczna mogłaby być tą treścią i źródłem projektów” – zaproponował Bojar-Fijałkowski, sugerując de lege ferenda dodanie siódmego celu do taksonomii unijnej, określającego wyraźny „wkład społeczny„.
W krótkim wystąpieniu zamykającym pierwszą część konferencji, dr Elżbieta Małecka i dr hab. Robert Frey przedstawili kluczowe przyczyny (impulsy) i determinanty (aksjologiczne, polityczne i ekonomiczne) tworzenia prawa o ekonomii społecznej. Zwrócono uwagę na to, że ustawodawcy często widzą jedynie wycinek rzeczywistości, przez co powstające prawo jest reaktywne, a pojęcia takie jak odpowiedzialność biznesu nieustannie się rozszerzają.
Rozporządzenia
Profesor Uniwersytetu Śląskiego dr hab. Mirosław Pawełczyk w ciekawym wystąpieniu omówił wyzwania wynikające z rewolucji technologicznej i implementacji rozporządzenia DORA. Notabene to rozporządzenie istotnie wnikające w obowiązki instytucji finansowych, także spółdzielczych, kilkakrotnie wracało w dyskusjach na temat regulacji sektora gospodarki społecznej. Odporność cyfrowa sektora spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w świetle nowych ram regulacyjnych budzi zatem spore zainteresowanie nie tylko wśród teoretyków. Zwłaszcza, że coraz częściej słyszymy o zjawisku tzw. gold platingu, czyli krajowego wdrażania regulacji unijnych w znacznie szerszym zakresie niż tego wymagają. W ocenie doktora habilitowanego nauk prawnych i specjalisty w zakresie prawa administracyjnego i prawa gospodarczego, polskie SKOK-i działają pod olbrzymią presją takich nadregulacji. „Z jednej strony to regulacje o charakterze publiczno-prawnym na podmioty sektora społecznego, ekonomii społecznej, jakimi są spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowej” – mówił profesor Pawełczyk. „Z drugiej konieczność ochrony konsumentów przed cyberprzestępczością”. Wymusza to jednak trudne zderzenie wartości: zapewnienie bezpieczeństwa w sieci przy jednoczesnej ochronie konstytucyjnej wolności gospodarczej dla podmiotów ekonomii społecznej.
Ochrona konsumenta przed coraz bardziej wyrafinowaną cyberprzestępczością jest konieczna, jednak brak wyłączeń podmiotowych dla SKOK-ów w rygorystycznych przepisach DORA generuje dla nich gigantyczne koszty wdrożeniowe i operacyjne. Prawodawca unijny nie zastosował w tym przypadku wyjątków, co uderza w podstawy ekonomiczne mniejszych instytucji finansowych.
W obliczu tych wyzwań profesor sformułował dla sektora jasne rekomendacje. Postulował o urealnienie zasady proporcjonalności, by mniejsze podmioty spółdzielcze nie zostały przytłoczone biurokracją, oraz o wypracowanie jednolitych, sektorowych procedur bezpieczeństwa koordynowanych centralnie przez Kasę Krajową
Wykluczenie
Nad niezwykle istotną kwestią przymusu adwokacko-radcowskiego i jego wpływem na realne szanse procesowe konsumenta, który staje przed sądem naprzeciw korporacyjnych prawników, pochylił się wyjątkowy uczestnik konferencji, sędzia Sądu Najwyższego w Izbie Cywilnej, profesor Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Warszawie dr hab. Tomasz Szanciło.
„Sytuacja konsumenta w sporze z przedsiębiorcą jest o tyle trudna, że on jest słabszą stroną stosunku prawnego” – argumentował profesor Szanciło. Brak zdolności postulacyjnej w sądach wyższych instancji czy w sprawach własności intelektualnej często skutkuje odrzuceniem lub zwrotem pism, co faktycznie może stanowić systemowe wykluczenie najsłabszych jednostek. Zdolność postulacyjna oznacza prawo do osobistego i samodzielnego dokonywania czynności procesowych przed sądem, bez konieczności korzystania z profesjonalnego pełnomocnika. A wykluczenie z procesu może mieć charakter faktyczny (wynikający z braku zrozumienia skomplikowanego języka prawniczego) lub prawny (narzucony przez ustawowy przymus adwokacko-radcowski). Taki przymus obowiązuje m.in. przed Sądem Najwyższym, w sprawach własności intelektualnej oraz w postępowaniach grupowych. Choć przepisy te mają na celu profesjonalizację sporu, w praktyce koszty wynajęcia pełnomocnika często przewyższają wartość samego przedmiotu sporu, co realnie i systemowo odcina konsumentom drogę do sprawiedliwości. Aby wyeliminować to wykluczenie i wyrównać szanse, prof. Szanciło stanowczo podkreślił kluczowe znaczenie zapewnienia konsumentom realnego dostępu do pomocy prawnej z urzędu. W dyskusji stanął zatem także temat instytucji pomocowych, klinik prawnych i edukacji prawnej i finansowej gwarantowanej przez państwo, którego zadaniem jest niwelowanie wykluczenia obywateli. Zdaniem sędziego Sądu Najwyższego, eliminacja tych barier jest absolutnie niezbędna, by zapobiec systemowemu wykluczaniu najsłabszych uczestników rynku finansowego.
Integracja
Specjalne miejsce w programie konferencji poświęconej ekonomii społecznej zajęły spółdzielnie socjalne. Radca prawny Ewa Derc przybliżyła funkcjonowanie spółdzielni socjalnych i ich nadzór prawny (w tym lustrację). „Spółdzielnia socjalna jest przedsiębiorstwem społecznym. Działa na rzecz społecznej integracji jej członków” – omówiła sposób zatrudniania osób wykluczonych Ewa Derc, podkreślając udane połączenie celu gospodarczego z humanitarnym.
To połączenie dwóch ról członka spółdzielni, a szczególnie spółdzielczej kasy omówił szczegółowo dr Jacek Skoczek ze Spółdzielczego Instytutu Naukowego. Ekspert podniósł koncept podwójnej roli: inwestora (investor member) oraz odbiorcy usług (user member). Konflikt tych dwóch interesów jaskrawo uwidacznia się przy nakładaniu obowiązków regulacyjnych na te instytucje. Z jednej strony członkowie spółdzielni, jako konsumenci stają naprzeciw własnej kasy, z drugiej – są przecież jej współwłaścicielami. Szczególnie widać to w dyskusji na temat mechanizmu sankcji kredytu darmowego czy wskaźników kapitałowych MREL. W kasach spółdzielczych grono klientów i właścicieli w pełni się pokrywa – wyjaśniał dr Skoczek. I zaapelował, by prawodawca uwzględnił zatem specyfikę instytucji wzajemnościowych.
Ochrona
Sankcja kredytu darmowego jest m.in. elementem przygotowywanej ustawy o kredycie konsumenckim, której projekt przedstawił krótko dr Filip Czuchwicki z Wydziału Prawa i Administracji WSAiB w Gdyni. Zwrócił uwagę na rygorystyczne przepisy o ocenie zdolności kredytowej, co z jednej strony oczywiście chroni rynek i konsumentów, a z drugiej może rozbudować „szarą strefę” wykluczenia finansowego. Dr Czuchwicki wskazał na cztery filary filozofii pożyczania, w tym na niezbędną edukację kierowaną nie tylko do klientów instytucji finansowych. „Żeby dobrze przeciwdziałać nadmiernemu zadłużeniu, to właśnie trzeba edukować nie tylko konsumentów (…) ale samych kredytodawców” – przekonywał. Zwrócił także uwagę na pionierską rolę SKOK-ów i Stowarzyszenia Krzewienia Edukacji Finansowej w tym zakresie.
Do dyskusji w tym obszarze aktywnie włączył się prezes SKEF, dr Kazimierz Janiak, który zajął twarde i pragmatyczne stanowisko w kwestii obustronnej odpowiedzialności na rynku finansowym. „Odpowiedzialność tak jak w prawie Newtona zawsze oddziałuje na obie strony” – podsumował dr Janiak. Zaakcentował konieczność istnienia rzetelnego doradztwa oddłużeniowego i edukacji finansowej, a jednocześnie bezkompromisowo skrytykował patologie rynkowe. „Wielu pracowników w instytucjach finansowych, mając określone plany do realizacji sprzedaży kredytów, sprzedawało te kredyty w sposób nieodpowiedzialny, jednocześnie wciskając je klientom z pełną świadomością, że konsument niestety nie będzie w stanie zrealizować jego spłaty” – podkreślił Kazimierz Janiak, wprost nazywając takie praktyki nowoczesną formą lichwy.
Na rażącą niesprawiedliwość w Kodeksie cywilnym, który rozszerzył ochronę quasi-konsumencką na małych przedsiębiorców, a pominął instytucje społeczne zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu Łukasz Mroczyński-Szmaj z Uniwersytetu Rzeszowskiego, postulując de lege ferenda objęcie jednostek ekonomii społecznej szeroką definicją chronionego konsumenta.
Szklany sufit
Drugi dzień konferencji rozpoczęła niezwykle ciekawa dyskusji na temat wspomnianych już wcześniej spółdzielni socjalnych. Choć wydawałoby się, że ta forma gospodarki społecznej zyskuje coraz większą popularność, profesor Uniwersytetu w Białymstoku dr hab. Aneta Giedrewicz-Niewińska przedstawiła dane statystyczne dowodzące powolnego kurczenia się sektora spółdzielni socjalnych w Polsce (od 2022 jest ich już o 136 mniej), krytykując jednocześnie ustawowy limit wielkości takich podmiotów do 50 osób. Co naturalne – domeną spółdzielni socjalnych stała się integracja osób z niepełnosprawnością oraz reintegracja osób wykluczonych społecznie. Ekspertka zestawiła restrykcyjną, formalną polską definicję niepełnosprawności z dynamicznym, biopsychospołecznym modelem preferowanym przez TSUE. Obnażyła tym samym trudności w działaniu na chronionym rynku pracy. „Prawo do zatrudnienia jest niewątpliwie prawem człowieka, które wynika z niezbywalnej godności ludzkiej” – zaakcentowała prof. Giedrewicz-Niewińska, apelując o wsparcie samorządów i przełamywanie stereotypów społecznych.
Na tapetę wrócił też temat wyłączeń podmiotowych w omawianym już na konferencji rozporządzeniu DORA. Prof. Uniwersytetu Łódzkiego dr hab. Mariola Lemonnier, ekspertka prawa polskiego i francuskiego ujawniła twarde realia unijnej legislacji finansowej. Przedstawiła prawnoporównawczą analizę wdrożenia rozporządzenia w Niemczech i we Francji. Tym samym ostudziła wyraźnie polskie nadzieje na to, że polski sektor spółdzielczy zostanie wyłączony spod surowych unijnych reguł, gdyż państwa takie jak Niemcy wręcz rozszerzyły tę listę na nowe podmioty. Skrytykowała także postępującą „technicyzację” wskaźników ESG – notabene zawierających przecież element społeczny - Corporate Social Responsibility, które marginalizują niemierzalne i humanistyczne wartości wpisane w sektor spółdzielczy.
CSR – czyli odpowiedzialność społeczna
Wybrane zagadnienia społecznej odpowiedzialności instytucji rynku finansowego szerzej przeanalizowała profesor Uniwersytetu Gdańskiego dr hab. Joanna Kruczalak-Jankowska. W swoim wystąpieniu dowiodła, że zasady zrównoważonego rozwoju (ESG) – traktowane na Zachodzie jako nowoczesne wskaźniki giełdowe – od ponad wieku stanowią w Polsce krwiobieg ruchu spółdzielczego. Odwołała się do celów agendy ONZ 2030 (m.in. walka z ubóstwem, dobre zdrowie, równość płci) i stwierdziła, że polskie Kasy Spółdzielcze te cele wdrażają naturalnie, bez narzuconej odgórnie sztucznej agendy.
Być może zatem instytucje ekonomii społecznej, takie jak choćby polskie SKOK-i wcale nie potrzebują natrętnych i uciążliwych regulacji, urzędowych nakazów i prawnych zakazów, żeby realizować społeczne cele? – można zapytać po wysłuchaniu wystąpienia prof. Kruczalak-Jankowskiej.
Local content
Jak zatem radzić sobie z włączaniem „przedsiębiorstw” ekonomii społecznej na lokalnym, ale niezwykle sformalizowanym rynku zamówień publicznych? Z analizy dr. Macieja Sarnowskiego, wynika, że mimo iż dyrektywy unijne oraz polskie prawo (art. 361 Prawa Zamówień Publicznych) zezwalają na korzystanie z tzw. klauzul usługowych i zastrzeganie zamówień wyłącznie dla podmiotów ekonomii społecznej, w praktyce narzędzie to jest martwe. Urzędy gmin i inni zamawiający obawiają się naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Z zestawienia wynika, że na 132 miliardy złotych, zaledwie 28 milionów złotych alokowano w zamówieniach dla sektora społecznego przy użyciu tych przepisów. „Niestety klauzula usługowa nie ma zastosowania szerokiego w praktyce” – ubolewał Maciej Sarnowski, apelując o liberalizację prawa poniżej progów unijnych i pilną politykę szkoleniową.
Cel społeczny
Swoistym zwieńczeniem tej dyskusji był niezwykle merytoryczny referat prof. Dominika Biereckiego, opracowany we współpracy z prezes Kasy Stefczyka, Joanną Mędrzecką. Bierecki udowodnił, analizując Traktat o Unii Europejskiej oraz ustawodawstwo brytyjskie i irlandzkie, że samo świadczenie zrównoważonej usługi finansowej jest celem społecznym. Nie musi ono stanowić środka do realizacji innych zadań użyteczności publicznej. „Sam dostęp do pieniądza zrównoważonego jest w ustawodawstwie brytyjskim i irlandzkim uznawane za cel społeczny” – udowadniał prof. Dominik Bierecki. W jego ocenie zatem ograniczenia ustawowe dla polskich podmiotów społecznych stoją w jaskrawej sprzeczności z ustrojem rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego.
Konferencję zakończyły referaty szczegółowo analizujące podmioty ekonomii społecznej, zarówno status prawny spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, centra integracji społecznej czy założenia finansowania zdrowia i rolę administracji instytucji finansowych.
Dylemat
Konferencja „Rynek finansowy a ekonomia społeczna” ukazała, że polskie ustawodawstwo tkwi w głębokim dylemacie. Z jednej strony wprowadzane są szczytne definicje i narzędzia prawne chroniące podmioty ekonomii społecznej, a z drugiej – bezlitosna, zalgorytmizowana machina unijnych wskaźników finansowych i regulacji spycha te inicjatywy na margines, traktując na równi z wielkimi korporacjami komercyjnymi. Ratunkiem dla zrównoważonego rozwoju, na co wskazywali prelegenci, nie są kolejne martwe przepisy czy narzucone polityki, ale powrót do historycznych tradycji solidaryzmu, odpowiedzialności wzajemnej oraz rzeczywistego zaufania, które wieków napędzają polską spółdzielczość i wciąż posiadają ogromny potencjał humanizowania rynków finansowych.
Maciej Wośko
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
wPolsce24: Historia Piotra P. budzi grozę i oburzenie
Tusk świadomie zgodził się na łupienie Polaków
Ich tysiące ton szpeci lasy. Przez lukę w przepisach
»»Gaz z USA zamiast z Rosji. Daniel Obajtek gościem programu „RH+ Rozmowy Czarneckiego” – oglądaj w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.