Akcelerator - 6 mld euro prosto z kieszeni firm i podatników
Ursula von der Leyen ma dar. Potrafi każdą porażkę swojej polityki sprzedać jako triumf cywilizacyjny. Najnowszy przykład? Cypryjska prezydencja Rady Europejskiej właśnie ujawniła dokument, w którym policzono (wreszcie!) koszty unijnych inicjatyw będących w trakcie negocjacji. I tu zaczyna się zabawa.
Tylko jedno rozporządzenie – tzw. Akcelerator (oficjalnie Akt w sprawie przyspieszenia rozwoju przemysłowego, część Czystego Ładu Przemysłowego) – ma kosztować przedsiębiorstwa 6 mld euro, a sektor publiczny dodatkowo 1 mld. 600 mln rocznie, rok w rok, prosto z kieszeni firm i podatników. Bruksela nazywa to „inwestycją w konkurencyjność”. My, zwykli śmiertelnicy, nazywamy to haraczem za ideologię.
Problem nie leży nawet w samej kwocie, choć jest ona astronomiczna, lecz w tym, co dokument ujawnia między wierszami. Komisja Europejska przygotowała pełną ocenę skutków tylko wybranych inicjatyw. Reszta? Puste rubryki. Żadnych wyliczeń kosztów wdrożenia, żadnych prognoz wpływu na miejsca pracy, na rachunki za prąd, na konkurencyjność europejskiego przemysłu wobec Chin i Ameryki. Tablica świeci pustkami jak lodówka w czasie sesji u studenta.
Pełny artykuł dostępny dla subskrybentów Sieci Przyjaciół:Akcelerator von der Leyen, czyli jak Bruksela przyspiesza po własne bankructwo. „Ma kosztować 6 mld euro z kieszeni firm i podatników”
Daniel Obajtek, tygodnik „Sieci”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.