TYLKO U NAS
Uwaga na czereśnie „polskie” tylko z nazwy!
Związek Sadowników RP, na czele z jego szefem Mirosławem Maliszewskim, domagają się jak najszybszego skontrolowania importowanych czereśni, które zalewają targowiska i bazary. Pochodzą z Serbii, Grecji i Hiszpanii, a udają polskie, psując rynek. Trafiają do nas transportem kołowym, następnie są przesypywane w opakowania z polskimi oznaczeniami.
To nielegalny proceder, łamiący zasady konkurencyjności i transparentności produkcji oraz jakości i bezpieczeństwa żywności. Jest ona wprowadzania do obrotu „tylnymi drzwiami” – bez stosownych certyfikatów, a także bez przebadania na okoliczność obecności pestycydów oraz szkodników i chorób przenoszonych przez rośliny. Do tej długiej listy naruszeń prawa trzeba jeszcze dodać celowe wprowadzanie w błąd konsumentów podlegające penalizacji na mocy Kodeksu wykroczeń.
Cenowe tsunami to nie wszystko
Skupmy się jednak na wpływie nielegalnych praktyk na polski rynek hurtowy i detaliczny. Przede wszystkim widać go w pikujących cenach na giełdach rolno-spożywczych, które już teraz są najniższe od kliku lat. Poza tym zafałszowane owoce bywają wymęczone długim transportem i nie trzymają norm w zakresie kalibrażu (mają mniejszą średnicę), o wartościach smakowych nie wspominając (zagraniczne czereśnie są mniej soczyste, nieco twardsze i bardziej przysuszone niż krajowe).
Z 50 do 20 zł w trzy tygodnie
Tymczasem ceny notowane na rynku rolno-spożywczym w podwarszawskich Broniszach lecą na łeb na szyję, Jeszcze dwa i pół tygodnia temu kilogram prawdziwych polskich czereśni kosztował nawet 50 zł, podczas gdy dziś jest to około 21,50 zł. Wszystko za sprawą czereśni z importu. 2-3 tygodnie temu nie udawały one naszych owoców, bo nie było takiej potrzeby. Sprzedawały się one bowiem bardzo dobrze z uwagi na swoje ceny (15-17nzł za kg).
Nagła zmiana strategii
Gdy już udało się importerom wymusić obcięcie cen polskich owoców do poziomu niespotykanego od lat, oszuści zmienili strategię. Teraz ich owoce „nadwątlone” zębem czasu i długim transportem udają, że są z Polski. Często 2-3 zł mniej na kilogramie niż w przypadku prawdziwie polskich czereśni wystarczy, żeby omamić klientów i nakłonić ich do zakupu.
Grzegorz Szafraniec, Wiadomości Agro telewizji wPolsce24
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Wejście smoka. Tajwańczycy w Polsce zajmą miejsce Intela
Szok! O 1,5 mld zł dziennie rosło zadłużenie w maju
»»Krytyka jawności w spółdzielniach – oglądaj „Piatkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.