Informacje
Importowane z południa Europy czereśnie zalewają targowiska i bazary w Polsce / autor: Pixabay
Importowane z południa Europy czereśnie zalewają targowiska i bazary w Polsce / autor: Pixabay

TYLKO U NAS

Uwaga na czereśnie „polskie” tylko z nazwy!

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 23 czerwca 2026, 17:45

    Aktualizacja: 23 czerwca 2026, 17:47

  • Powiększ tekst

Związek Sadowników RP, na czele z jego szefem Mirosławem Maliszewskim, domagają się jak najszybszego skontrolowania importowanych czereśni, które zalewają targowiska i bazary. Pochodzą z Serbii, Grecji i Hiszpanii, a udają polskie, psując rynek. Trafiają do nas transportem kołowym, następnie są przesypywane w opakowania z polskimi oznaczeniami.

To nielegalny proceder, łamiący zasady konkurencyjności i transparentności produkcji oraz jakości i bezpieczeństwa żywności. Jest ona wprowadzania do obrotu „tylnymi drzwiami” – bez stosownych certyfikatów, a także bez przebadania na okoliczność obecności pestycydów oraz szkodników i chorób przenoszonych przez rośliny. Do tej długiej listy naruszeń prawa trzeba jeszcze dodać celowe wprowadzanie w błąd konsumentów podlegające penalizacji na mocy Kodeksu wykroczeń.

Vega – jedna z najpopularniejszych polskich odmian czereśni. / autor: Freepik
Vega – jedna z najpopularniejszych polskich odmian czereśni. / autor: Freepik

Cenowe tsunami to nie wszystko

Skupmy się jednak na wpływie nielegalnych praktyk na polski rynek hurtowy i detaliczny. Przede wszystkim widać go w pikujących cenach na giełdach rolno-spożywczych, które już teraz są najniższe od kliku lat. Poza tym zafałszowane owoce bywają wymęczone długim transportem i nie trzymają norm w zakresie kalibrażu (mają mniejszą średnicę), o wartościach smakowych nie wspominając (zagraniczne czereśnie są mniej soczyste, nieco twardsze i bardziej przysuszone niż krajowe).

Z 50 do 20 zł w trzy tygodnie

Tymczasem ceny notowane na rynku rolno-spożywczym w podwarszawskich Broniszach lecą na łeb na szyję, Jeszcze dwa i pół tygodnia temu kilogram prawdziwych polskich czereśni kosztował nawet 50 zł, podczas gdy dziś jest to około 21,50 zł. Wszystko za sprawą czereśni z importu. 2-3 tygodnie temu nie udawały one naszych owoców, bo nie było takiej potrzeby. Sprzedawały się one bowiem bardzo dobrze z uwagi na swoje ceny (15-17nzł za kg).

Nagła zmiana strategii

Gdy już udało się importerom wymusić obcięcie cen polskich owoców do poziomu niespotykanego od lat, oszuści zmienili strategię. Teraz ich owoce „nadwątlone” zębem czasu i długim transportem udają, że są z Polski. Często 2-3 zł mniej na kilogramie niż w przypadku prawdziwie polskich czereśni wystarczy, żeby omamić klientów i nakłonić ich do zakupu.

Grzegorz Szafraniec, Wiadomości Agro telewizji wPolsce24

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Wejście smoka. Tajwańczycy w Polsce zajmą miejsce Intela

Ukraińcy obrażają i… kupują

Szok! O 1,5 mld zł dziennie rosło zadłużenie w maju

»»Krytyka jawności w spółdzielniach – oglądaj „Piatkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych