Popyt na nowe mieszkania słabnie. Boom już tylko w Warszawie
Sprzedaż nowych mieszkań miała w tym roku rosnąć, ale ta prognoza sprawdza się na razie tylko Warszawie. W pozostałych metropoliach popyt osłabł. Jednocześnie kupujący nie muszą obawiać się wzrostu cen – w wielu miastach hamuje je bowiem wysoka oferta mieszkań.
„Wyniki sprzedażowe firm deweloperskich potwierdzają nasze obawy, że po ożywieniu popytu w marcu, kolejne miesiące będą już pod tym względem nieco słabsze” – przyznaje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Według niego, po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, wielu kupujących ruszyło po mieszkania w obawie przed wzrostem oprocentowania kredytów. I faktycznie, jak wynika z danych portalu Rankomat.pl, kredyty o przejściowo stałym oprocentowaniu zaczęły drożeć. Maj był zaś trzecim z rzędu miesiącem spadku zdolności kredytowej.
Kredyty znów studzą nastroje kupujących
Wciąż jest ona wyższa niż przed rokiem, ale część kupujących najwyraźniej postanowiła wstrzymać się z decyzją zakupową.
W maju Warszawa i Trójmiasto były jedynymi metropoliami, w których deweloperzy zwiększyli sprzedaż mieszkań – w Warszawie z 1442 do 1488, czyli o ok. 3 proc., a w Trójmieście – z 544 do 566, czyli o 4 proc. miesiąc do miesiąca. Przy czym tylko w stolicy wynik sprzedażowy deweloperów był wyraźnie wyższy od średniej miesięcznej z 2025 r.
W innych dużych miastach sytuacja nie wygląda różowo. W Krakowie sprzedaż spadła z 670 do 579 mieszkań (–14 proc.), we Wrocławiu z 574 do 561 (–2 proc.), w Poznaniu z 458 do 422 (–8 proc.), a w Górnośląsko‑Zagłębiowskiej Metropolii aż z 462 do 324 lokali (–30 proc.). Nawet tam, gdzie zmiany były niewielkie, sprzedaż pozostaje na poziomach zbliżonych do ubiegłorocznej średniej lub od niej niższych.
Deweloperzy hamują inwestycje – poza stolicą
Słabszy popyt widać w aktywności deweloperów. W większości metropolii liczba mieszkań wprowadzanych do sprzedaży w maju była wyższa niż w kwietniu, ale nadal pozostawała poniżej lub w pobliżu średniej miesięcznej z 2025 r.
W Krakowie w maju do oferty trafiło tylko 227 mieszkań, czyli o ok. 65 proc. mniej niż przeciętna miesięczna w 2025 r. We Wrocławiu było to 293 lokale, co oznacza wynik o ok. 69 proc. gorszy od przeciętnego poziomu.
Warszawa znów się wyróżnia. Na tym rynku deweloperzy wprowadzili w maju przeszło dwukrotnie więcej mieszkań niż w kwietniu (1954 wobec 919). Mało tego, jest to jedyny rynek, na którym tegoroczna średnia miesięczna jest wciąż wyższa od ubiegłorocznej. Warszawscy deweloperzy jednocześnie zwiększają sprzedaż i utrzymują wysoką aktywność inwestycyjną.
Mieszkań nie brakuje – wręcz przeciwnie
Mimo ograniczania nowych projektów, oferta mieszkań wciąż jest bardzo duża. W maju w większości metropolii liczba dostępnych lokali jeszcze wzrosła. W Warszawie oferta zwiększyła się z 16,6 tys. do 17,3 tys. mieszkań (+4 proc.). W Trójmieście i Krakowie wynosi ona ok. 11,7 tys. lokali, we Wrocławiu – ok. 11,2 tys., w Łodzi – ok. 10,3 tys., w Poznaniu – ok. 8,9 tys., a w miastach Górnośląsko‑Zagłębiowskiej Metropolii – ok. 7,9 tys. Spadki pojawiły się jedynie w Krakowie i Wrocławiu, ale były niewielkie (po ok. 2 proc.). W praktyce oznacza to, że dostępność mieszkań pozostaje wysoka, co hamuje wzrost cen.
Cenowa flauta
Najwięcej emocji wciąż budzi Warszawa, gdzie od początku 2026 r. średnia cena metra kwadratowego wzrosła z niespełna 18,5 tys. zł do blisko 20 tys. zł, czyli o ok. 8 proc. W maju pojawiła się jednak niewielka korekta – średnia spadła o ok. 100 zł, do 19,9 tys. zł za metr kwadratowy. Nie był to jednak efekt obniżek w cennikach, lecz zmiany struktury oferty.
Drugi miesiąc z rzędu stabilnie było także w Krakowie, a czwarty – w Trójmieście, gdzie średnie ceny symbolicznie wzrosły i wynoszą odpowiednio 17,2 tys. zł oraz 17,8 tys. zł za metr kwadratowy. W Poznaniu, po wcześniejszych niewielkich wzrostach, maj przyniósł lekką korektę do poziomu 14,2 tys. zł za metr kwadratowy, czyli o ok. 100 zł mniej niż miesiąc wcześniej.
Z kolei w Łodzi średnia cena utrzymuje się na poziomie ok. 11,6 tys. zł za metr kwadratowy i od początku roku praktycznie się nie zmienia. W miastach Górnośląsko‑Zagłębiowskiej Metropolii wynosi ona ok. 11,2 tys. zł, a stabilizacja przeplata się tam z niewielkimi spadkami.
Wyjątkiem jest Wrocław, gdzie średnia wzrosła w maju o ok. 1 proc. – z 15,3 tys. zł do 15,4 tys. zł za metr kwadratowy. Na rynek trafiła bowiem duża pula mieszkań ze średnią ceną ok. 16,7 tys. zł za metr kwadratowy.
W ujęciu rocznym różnice między rynkami są już bardzo widoczne. W Warszawie średnia cena metra kwadratowego jest o ok. 10 proc. wyższa niż przed rokiem. W Trójmieście i Poznaniu wzrost sięga 5–6 proc., we Wrocławiu ok. 4 proc., a w Krakowie ok. 3 proc. Z kolei w Łodzi ceny są zaledwie o ok. 1 proc. wyższe niż w maju 2025 r., natomiast w miastach Górnośląsko‑Zagłębiowskiej Metropolii pozostają o podobną skalę niższe.
Ile naprawdę kosztują mieszkania?
Marek Wielgo zwraca uwagę, że „typowe” ceny mieszkań są wyraźnie niższe od średniej, a różnicę tworzą przede wszystkim najdroższe inwestycje. Spokojniejszym i bardziej wiarygodnym punktem odniesienia jest mediana, czyli cena „ze środka stawki”.
W Warszawie mediana cen metra kwadratowego wynosiła w maju 17,7 tys. zł, w Trójmieście – 17,2 tys. zł, w Krakowie – 16 tys. zł, we Wrocławiu – 14,4 tys. zł, w Poznaniu – 13,3 tys. zł, w Łodzi – 11,4 tys. zł, a w miastach Górnośląsko‑Zagłębiowskiej Metropolii – „tylko” 10,9 tys. zł.
Im więcej na danym rynku jest mieszkań z najwyższej półki, tym większy rozjazd między średnią a medianą. Nieprzypadkowo to właśnie Warszawa jest tu liderem – komentuje Marek Wielgo.
Mediana jest na ogół bardziej stabilna od średniej ceny metra kwadratowego. W tym roku wyjątkiem jest Trójmiasto.
Dla potencjalnych nabywców mieszkań ważne jest jednak nie tylko to, że mogą oni przebierać w większej liczbie ofert. Tyle, że w tym roku w większości metropolii skurczyła się liczba mieszkań w segmencie popularnym, czyli z bardziej przystępnymi cenami. W Warszawie, Krakowie i Trójmieście do tego segmentu zaliczyliśmy mieszkania z ceną poniżej 17 tys. zł za metr kwadratowy, we Wrocławiu i Poznaniu – poniżej 14 tys. zł, a w Łodzi i w miastach Górnośląsko‑Zagłębiowskiej Metropolii – poniżej 11 tys. zł za metr.
I tak, w Warszawie w maju kupujący mieli do wyboru ok. 7,2 tys. mieszkań w przedziale cenowym do 17 tys. zł za metr kwadratowy, czyli o 18 proc. mniej niż w styczniu. W Krakowie oferta takich lokali skurczyła się o 7 proc., do 7,1 tys., a w Trójmieście zwiększyła się o 2 proc., choć pozostaje najmniejsza – 4,1 tys. mieszkań.
W Warszawie, w Łodzi i w Górnośląsko‑Zagłębiowskiej Metropolii przybyło w maju mieszkań w segmencie popularnym, ale tylko w tej ostatniej metropolii było ich więcej niż na początku roku. To wyjaśnia spadek zarówno mediany, jak i średniej ceny metra kwadratowego mieszkań w ofercie firm deweloperskich.
Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.