Informacje

Napełnienie zbiornika auta na wodór trwa do 3 minut, niewiele dłużej niż klasyczne tankowanie, fot. materiały prasowe Toyoty
Napełnienie zbiornika auta na wodór trwa do 3 minut, niewiele dłużej niż klasyczne tankowanie, fot. materiały prasowe Toyoty

A może jednak auto na wodór?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 3 maja 2016, 11:09

    Aktualizacja: 3 maja 2016, 17:35

  • 0
  • Powiększ tekst

Jestemy w punkcie zwrotnym motoryzacji. Branża ma technologicznie możliwość pójścia w kilku kierunkach rozwoju napędu aut. Czy doskonalić nadal silniki spalinowe? Czy postawić na rozwój aut elektrycznych? Jest jeszcze inna droga: wprowadzenie wodoru do głównego nurtu motoryzacji. To ogromne i wymagające wielkich nakładów przedsięwzięcie, ale mające wiele zalet. Oto najważniejsze fakty o wodorze i samochodach na ogniwa paliwowe.

Wodór jest wygodnym i efektywnym nośnikiem energii

Wbrew obiegowym określeniom, wodór nie jest paliwem, a nośnikiem energii, umożliwiającym jej wygodne i efektywne przechowywanie i transportowanie. Pozwala gromadzić energię elektryczną w sposób znacznie bardziej ekonomiczny i praktyczny od innych. Powszechnie stosowane akumulatory ustępują technologii wodorowej pod względem ilości gromadzonej energii i szybkości ładowania.

Wodór można pozyskiwać z różnych łatwo dostępnych źródeł, np. przez elektrolizę wody albo z odpadów rolnych lub komunalnych. Do wytworzenia wodoru potrzebna jest jedynie substancja zawierająca wodór i energia, można go więc wytwarzać praktycznie w dowolnym miejscu.

Elektrolizery wody mogą mieć praktycznie dowolną wielkość i można je instalować w niemal każdym miejscu. To rozwiązanie pozwala zagospodarować nadmiar energii elektrycznej wytwarzanej przez turbiny wiatrowe, panele fotowoltaiczne czy elektrownie konwencjonalne w okresach mniejszego zapotrzebowania na prąd.

Energetyka wodorowa pozwala zatem zwiększyć niezależność energetyczną kraju, ograniczając uzależnienie od importu ropy naftowej i gazu z rynków wrażliwych na sytuację polityczną.

Wodór jest ekologiczny

Wodór można pozyskiwać bez obciążania środowiska naturalnego, z czystych surowców przy wykorzystaniu energii odnawialnej lub np. w procesie utylizacji odpadów. Wykorzystanie nadmiaru prądu z elektrowni wiatrowych lub słonecznych w okresach mniejszego zapotrzebowania pozwala lepiej gospodarować zasobami infrastruktury energetycznej i obniża koszty produkcji.

Również wytwarzanie energii elektrycznej w wodorowych ogniwach paliwowych nie powoduje powstawania żadnych substancji szkodliwych dla środowiska – jedynym produktem ubocznym reakcji jest czysta woda.

Wodór jest bezpieczny

Choć wodór jest gazem łatwopalnym, a w połączeniu z powietrzem tworzy mieszankę wybuchową, w praktyce stwarza o wiele mniejsze zagrożenie, niż popularny gaz LPG czy nawet benzyna. Będąc gazem ponad 14 razy lżejszym od powietrza, w przypadku rozszczelnienia instalacji wodór natychmiast ulatuje do góry, zanim zdąży utworzyć niebezpieczną mieszankę. W przeciwieństwie do benzyny i LPG, nawet w przypadku zapłonu wodór nie powoduje wielkich szkód, ponieważ nie rozlewa się po podłożu, a pali się wąskim, szybko uciekającym ku górze płomieniem, wytwarzającym bardzo mało promieniowania cieplnego.

tytuł

Auta wodorowe w użyciu

Samochód elektryczny zasilany wodorowymi ogniwami paliwowymi nie ustępuje pod względem funkcjonalności i łatwości użytkowania pojazdom z napędem konwencjonalnym. Na przykład Toyota Mirai może przejechać na pełnych zbiornikach wodoru dystans od 550 do 850 km, tankowanie trwa zaledwie 3 minuty, a koszty wodoru są porównywalne z kosztami benzyny zużywanej przez średniej wielkości samochód z dwulitrowym silnikiem.

Napęd elektryczny zapewnia znakomitą dynamikę, a przy tym pracuje absolutnie bezgłośnie, a dzięki prostej konstrukcji jest trwały i niezawodny. Dodatkowo w sytuacjach awaryjnych ogniwa paliwowe samochodu można wykorzystać do zasilania prądem typowego gospodarstwa domowego przez cały tydzień.

tytuł

Tankowanie wodoru wkrótce również w Polsce

Sieć stacji tankowania wodoru na świecie szybko się rozrasta – w Europie działa już ich kilkadziesiąt, a liczba ta wkrótce się podwoi.

W Polsce pierwsze dwie stacje mają ruszyć w ciągu dwóch lat w Poznaniu i Warszawie, a do 2030 roku Grupa PGE ma zbudować aż 9 takich obiektów w Białymstoku, Szczecinie, okolicach Łodzi i Trójmiasta, Katowicach, Wrocławiu i Krakowie. Projekt koordynuje Instytut Transportu Samochodowego w ramach europejskiego programu HIT-2 – Corridors. Stacje powstaną wzdłuż przebiegających przez Polskę transeuropejskich dróg łączących Morze Północne z Bałtykiem i Morze Bałtyckie z Adriatykiem.

Oprac. sek

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze