Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Artur Soboń: "Do tej pory wierzono, że kapitał nie ma narodowości"

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, w 2019 roku otrzymał Nagrodę im. Władysława Grabskiego przyznawaną przez Narodowy Bank Polski najlepszym dziennikarzom ekonomicznym w kraju

  • Opublikowano: 17 lutego 2017, 14:56

    Aktualizacja: 17 lutego 2017, 14:56

  • 8
  • Powiększ tekst

"Polska odzyskała podmiotowość. Pewne strategie i kierunki wytyczyliśmy dopiero teraz, uczynił to dopiero obecny rząd. Tylko taka polityka, konkretna i spójna, może przynieść rezultaty. Dryf na rynku nie daje szans na rozwój" - mówi w wywiadzie dla wGospodarce.pl poseł Artur Soboń, członek Komisji Finansów Publicznych i Komisji Obrony Narodowej.

Arkady Saulski: Niedawna repolonizacja banku Pekao według przedstawicieli rządu nie jest ostatnim krokiem na drodze do odzyskania tych klejnotów rodowych. Dlaczego obudziliśmy się z tym dziełem repolonizacji tak późno?

Artur Soboń: Jeśli chodzi o banki to nie tylko Pekao jest istotną transakcją - mieliśmy też akwizycję ze strony Aliora Banku BPH i trzecia związana z Reiffeisen Leasing. Tutaj mamy transakcje, które odmieniły sytuację w której mieliśmy wcześniej rynek składający się w 70 proc. z kapitału zagranicznego a teraz 52 proc. rynku znajduje się w rękach polskich. W sytuacji w której mamy takie globalne zamieszanie i niepewność, dużo ryzyk, gwarancja własnej akcji kredytowej i sterowania systemem bankowym pozwala nam dużo spokojnie patrzeć w przyszłość. Sytuacja na wschodzie i zachodzie powoduje, iż tylko dobra struktura gospodarki, z odpowiednim udziałem przemysłu, kontrolowanego przez państwo, gdzie mamy sektor bankowy zapewniający finansowanie inwestycji i udział - oto fundament bezpieczeństwa. A dlaczego tak późno? Do tej pory wierzono, że kapitał nie ma narodowości a system globalnych powiązań jest korzystny dla wszystkich stron a resztę weryfikuje niewidzialna ręka rynku a państwa narodowego nie mają żadnej roli do odegrania. Tymczasem kryzys z 2008 roku pokazał, iż państwa narodowe są zawodnikiem w tej gdzie, i że ruch czynników rządowych sprawia, że biznes przestaje kierować się logiką rynkową a zaczyna prowadzić politykę na rzecz danych państw.

Czyli można powiedzieć, że odzyskujemy ekonomiczną podmiotowość.

Polska odzyskała podmiotowość. Pewne strategie i kierunki wytyczyliśmy dopiero teraz, uczynił to dopiero obecny rząd. Tylko taka polityka, konkretna i spójna, może przynieść rezultaty. Dryf na rynku nie daje szans na rozwój. Owszem - jest ogromny rynek morski, na przykład, i choć jest on międzynarodowy to jednak najważniejsze porty, cieśniny, nabrzeża i tak dalej, czy strategiczne miejsca na oceanach kontrolują Stany Zjednoczone. Koniec końców nawet tak globalny rynek sterowany jest przez kogoś kto narzuca reguły gry i narzuca je innym, także stosując kapitał. Polska więc staje się normalnym państwem używającym tych samych narzędzi co wszyscy.

Czy jest szansa aby Polska z gospodarczej defensywy przeszła do ofensywy? Odbudowała pozycję gospodarczą i stała się ważnym graczem, korzystającym ze zmiennych koniunktury?

Tak, w obszarach strategicznie fundamentalnych. Np. w przemyśle obronnym, gdzie nie chodzi tylko o gospodarkę ale i bezpieczeństwo. Ten kto ma dostęp do kodów źródłowych, technologii ma gwarancję, że sprzęt będzie użyty tak jak wymaga tego sytuacja. Jeśli Polska dziś prowadzi program modernizacji technicznej polskiej armii (100 mld złotych ma zostać wydane w najbliższym czasie) to naszym celem jest pozyskanie technologii których nie mamy a żołnierzom dać gwarancję bezpieczeństwa w postaci dostaw z terenów Polski. Tutaj musimy podejmować działania takie jak np. wokół Stoczni Szczecińskiej. Widać to chociażby w naszym programie śmigłowcowym. Poprzedni rząd wyeliminował krajowych dostawców i sięgnął po śmigłowiec produkowany i dostarczany nam spoza Polski. My stawiamy na inną sytuację, chcemy by zakłady albo wróciły pod skrzydła Polski albo przynajmniej miały na tyle duży udział polskiego kapitału aby polski rząd mógł mieć wpływ na ich rozwój. Zauważmy, że mamy sytuację w której Polska jest krajem, który może wygenerować miliardy złotych na wydatki publiczne więc musimy je wykorzystywać optymalnie, inwestować we własny potencjał i potem konkurować na rynku europejskim i światowym. Mając dobry produkt, możemy próbować sprzedać go za granicę. Bo w dziedzinie wspomnianej obrony to zauważmy, iż nie ma takiego produktu, który mógłby być sprzedawany za granicę zanim wcześniej nie kupi go własny kraj. To jest właśnie odmienna logika - nie wydawać pieniędzy tylko by je wydać lecz zainwestować, otrzymać coś w zamian i podejmować takie działania, które pozwolą nam się rozwijać.

Rozmawiał Arkady Saulski.

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze