Informacje

Drezno / autor: Pixabay
Drezno / autor: Pixabay

Katastrofa demograficzna na wschodzie Niemiec

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 13 czerwca 2019
  • 16:59
  • 4
  • Tagi: demografia Niemcy
  • Powiększ tekst

Wyniki badań opublikowanych w czwartek przez renomowany instytut zajmujący się gospodarką obrazują katastrofę demograficzną w byłej NRD. Naukowcy sądzą, że w najbliższych latach sytuacja jeszcze się pogorszy.

Z raportu drezdeńskiej filii Instytutu Badań nad Gospodarką (ifo) wynika, że w niemieckich krajach związkowych, które niegdyś tworzyły NRD mieszka obecnie 13,9 mln osób. Mniej więcej tyle, ile w 1905 roku. W chwili zjednoczenia Niemiec (1990 r.) było to 16,6 mln osób.

Exodus rozpoczął się jednak znacznie wcześniej - w latach 50. XX wieku, przed budową muru berlińskiego. W 1950 roku liczba ludności komunistycznych Niemiec wynosiła 18,3 mln. 30 lat po zjednoczeniu mieszkańców Wschodu wciąż kuszą lepsze zarobki i wyższy poziom życia na Zachodzie. W związku z tym ifo prognozuje dalsze wyludnianie się tego rejonu RFN, co bezterminowo oddala cel kolejnych rządów, jakim jest zrównanie pod względem gospodarczym obu części kraju. W najbliższych 15 latach liczba mieszkańców Wschodu skurczy się o kolejne 12 proc.

Obszary wiejskie dosłownie się wykrwawiają - alarmuje autor raportu Felix Roesel. Rozziew w dochodach i poziomie bezrobocia między Wschodem a Zachodem co prawda jest coraz mniejszy, ale dysproporcja w liczbie ludności wzrasta - dodaje.

Zwraca przy tym uwagę, że na terenie „starej” Republiki Federalnej żyje obecnie najwięcej ludzi w jej historii - 68,7 mln. Zdaniem Roesla, gdyby dynamika wzrostu demograficznego była podobna w obu częściach Niemiec, to miasta takie jak Drezno, czy Lipsk miałyby powyżej 1 mln mieszkańców. Tymczasem w rzeczywistości mają ich po około 550 tys.

Konsekwencją wyludniania się wschodnich landów są coraz dotkliwsze braki siły roboczej. Jak przewidują badacze ifo, w 2030 roku w niektórych regionach byłej NRD liczba osób w wieku produkcyjnym spadnie o 30 proc. w porównaniu ze stanem obecnym.

SzSz PAP

Komentarze