Informacje

Czołgi / autor: pixabay
Czołgi / autor: pixabay

PGZ szuka chętnych do produkcji niszczyciela czołgów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 5 listopada 2019, 13:40

  • 1
  • Tagi: armia biznes czołgi pgz zbrojeniówka
  • Powiększ tekst

Możliwości wykorzystania jednego z typów podwozi produkcji PGZ przy opracowaniu niszczyciela czołgów uzbrojonego w pociski europejskiej grupy MBDA oraz perspektywy eksportu tej konstrukcji były tematem rozmów przedstawicieli obu firm - poinformowała Polska Grupa Zbrojeniowa.

PGZ uczestniczy w dialogu technicznym, który ma wskazać wykonawcę nowego niszczyciela czołgów dla polskiej armii w ramach programu Ottokar Brzoza, nazwanym tak na cześć Ottokara Wincentego Brzozy-Brzeziny, oficera artylerii walczącego m. in. w Legionach. Propozycję wspólnego niszczyciela PGZ i MBDA zaprezentowały w wrześniu na targach zbrojeniowych w Kielcach.

Techniczne możliwości integracji efektorów na podwoziach oferowanych przez PGZ były głównym tematem spotkania przedstawicieli Polskiej Grupy Zbrojeniowej i MBDA w Wojskowych Zakładach Uzbrojenia w Grudziądzu. Omówiono także możliwości eksportowe wspólnie opracowanych rozwiązań na rynki trzecie” - poinformowała we wtorek PGZ.

Rozmowy obu grup wiążą się z udziałem PGZ w dialogu technicznym z Inspektoratem Uzbrojenia Sił Zbrojnych w ramach programu Ottokar Brzoza. Zakłada on pozyskanie nowych niszczycieli czołgów na podwoziu gąsienicowym. „Chociaż program znajduje się w fazie analityczno-koncepcyjnej, PGZ aktywnie przygotowuje się do realizacji potencjalnego zamówienia dla Sił Zbrojnych RP” - podkreśliła PGZ w przekazanym PAP w komunikacie.

Według Grupy rozmowy, które odbyły się w poniedziałek, to kolejny krok we współpracy PGZ i MBDA. „Naszym priorytetem jest zapewnienie transferu technologii do polskiego przemysłu obronnego, możliwość wejścia w łańcuch dostaw. Połączenie kompetencji PGZ w dziedzinie wozów opancerzonych i oferty naszego partnera zagranicznego potwierdza naszą gotowość do tego, aby dostarczyć polskiej armii sprzęt najwyższej jakości” - powiedział cytowany w komunikacie Grupy wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek.

Proponujemy wojsku wielowariantowe rozwiązanie, które spełnia wszystkie wymagania pod względem zdolności wojskowych, korzyści przemysłowych, a także suwerenności w wykorzystaniu sprzętu” - stwierdził Chwałek.

Dodał, że transfer wiedzy i technologii do PGZ ma umożliwić m.in. integrację wyrzutni pocisków rakietowych „z pojazdami gąsienicowymi i całym systemem walki, jak również do świadczenia późniejszych usług obsługowych zaoferowanego sprzętu wojskowego”. Wiceszef PGZ przypomniał, że w projekcie planuje się wykorzystanie przeciwpancernych kierowanych pocisków rakietowych Brimstone, produkowanych przez MBDA.

PGZ poinformowała, że oferta PGZ obejmuje cztery konfiguracje: oprócz platformy BWP-1 (polskie oznaczenie radzieckiego bojowego wozu piechoty BMP-1, będącego na uzbrojeniu polskiego wojska) to również podwozie PK-9 (produkowane w Polsce na koreańskiej licencji podwozie do armatohaubicy Krab) oraz - będące w opracowaniu - Uniwersalna Modułowa Platforma Gąsienicowa i Modułowe Podwozie Gąsienicowe.

Taka modułowa konfiguracja, w postaci trzech demonstratorów, została zaprezentowana podczas kieleckich targów MSPO i została uhonorowana nagrodą Defender” - przypomniano w komunikacie.

PGZ podpisała z MBDA UK - brytyjską częścią tej międzynarodowej grupy - porozumienie o wspólnym oferowaniu tego rozwiązania na rynki trzecie. PGZ ma być jego liderem i głównym wykonawcą. „Wiąże się to z możliwością transferu technologii nie tylko samego pocisku, który jest rozwiązaniem zaawansowanym technologicznie, ale także wiedzy i kompetencji potrzebnej do integracji takich pocisków na różnych platformach. W projekcie udział bierze szereg spółek Grupy PGZ - dostawcy podwozi jak HSW, OBRUM czy WZM, ale także integratorzy i potencjalni współproducenci pocisku, jak WZU i Mesko” - zaznaczyła PGZ.

Na początku września br. PGZ i MBDA przedstawiły na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach propozycję wspólnego niszczyciela czołgów wykorzystującego podwozie gąsienicowego pojazdu BWP-1 i brytyjskie pociski Brimstone; obie firmy podpisały wtedy list intencyjny w sprawie przyszłej współpracy. Jest on rozszerzeniem porozumienia o współpracy zawartego przed dwoma laty.

W programie niszczyciela czołgów uczestniczy konsorcjum, które tworzą PGZ jako lider oraz należące do niej spółki Huta Stalowa Wola, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia, OBRUM, Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne i Mesko. MBDA proponuje transfer technologii, produkcję i modernizację pocisków w polskich przedsiębiorstwach. Zgodnie z porozumieniem Mesko ma produkować elementy rakiet Brimstone, a zakłady WZMot z Poznania będą integratorem systemu, jeżeli wybór padnie na BWP-1 (polskie wojsko ma ich blisko 1000). Porozumienie zakłada współpracę także gdyby wybrano inne podwozie.

Brimstone to pocisk o zasięgu do 8 km, według producenta skuteczny w każdych warunkach pogodowych. MBDA zadeklarowała pełen transfer do polskich zakładów technologii potrzebnych do produkcji pocisków i wyrzutni. Produkcja miałaby się odbywać początkowo wspólnie z MBDA, a po uzyskaniu samodzielności przez polskie zakłady - samodzielnie, także na rynki trzecie.

PGZ skupia ponad 50 spółek, w tym zakłady produkcyjne, serwisowe i ośrodki badawcze. Zatrudnia ponad 18 tysięcy pracowników i osiąga ponad 5,5 mld złotych rocznego przychodu. Należące do PGZ Wojskowe Zakłady Uzbrojenia dokonują remontów, napraw, i modernizacji systemów rakietowych i artyleryjskich oraz integracji systemów uzbrojenia, łączności, identyfikacji i ostrzegania z platformami lądowymi.

Czytaj też:PGZ o modyfikacji T-72

PAP, DS

Komentarze