Informacje

Maląg: siła nabywcza złotówki jest coraz wyższa

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 12 lutego 2020
  • 13:50
  • 0
  • Tagi: biznes budzet finanse gospodarka wynagrodzenia
  • Powiększ tekst

Pomimo tego, że wielokrotnie w przestrzeni publicznej mówimy, że wzrastają ceny, to tak naprawdę siła nabywcza pieniądza jest coraz wyższa - podkreśliła w środę minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg, zwracając uwagę na wzrost wynagrodzeń w ostatnich latach.

Na konferencji prasowej minister Marlena Maląg powiedziała, że z danych GUS wynika, iż przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w ubiegłym roku wyniosło 4918,17 zł. Oznacza to, że realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w 2019 r. w stosunku do roku poprzedniego wyniósł 4,8 proc.

Szefowa MRPiPS wskazała, że w latach 2012-2015 realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia wynosił 11 proc. Natomiast w latach 2016-2019 wyniósł on 19,4 proc.

Natomiast, jeżeli wyliczymy z tego średnioroczny wzrost realnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej zauważamy, że w latach 2012-2015 wyniósł on 2,6 proc., natomiast w tej kadencji 2016-2019 - 4,5 proc. To tak naprawdę jest potężny wzrost, największy od 30 lat” - powiedziała.

Minister Maląg podkreślała, że dużo szybciej rośnie też minimalne wynagrodzenie. Wskazała, że w latach 2015-2020 minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło o 850 zł, z poziomu 1750 zł do 2600 zł.

Pomimo tego, że wielokrotnie w przestrzeni publicznej mówimy o tym, że wzrastają ceny, to tak naprawdę siła nabywcza pieniądza jest coraz wyższa. Myślę, że warto przypomnieć, że w roku 2015 za minimalne wynagrodzenie mogliśmy kupić 625 litrów mleka. Dzisiaj za to minimalne wynagrodzenie możemy kupić o 180 litrów mleka więcej. A za przeciętne wynagrodzenie - 400 litrów mleka więcej” - powiedziała.

Oszacowała także, że za minimalne wynagrodzenie w roku 2015 można było kupić 404 litry benzyny, a obecnie o 50 litrów więcej. Dodała, że za przeciętne wynagrodzenie można kupić o 110 litrów benzyny więcej.

Szefowa MRPiPS oceniła, że ostatnie lata to także pozytywne zmiany na rynku pracy.

Zlikwidowaliśmy syndrom pierwszej dniówki. Znieśliśmy przepisy dyskryminujące pracowników ze względu na staż pracy. Od 2017 r. do minimalnej pensji nie wlicza się też dodatku za pracę w nocy - wymieniła.

Z kolei wiceminister rodziny Alina Nowak dodała, że sytuacja na rynku pracy jest najlepsza od lat. Wskazała, że na przestrzeni lat odnotowano sukcesywny spadek liczby bezrobotnych.

Wskazała, że stopa bezrobocia w grudniu 2019 r. była na najniższym poziomie odnotowanym w końcu roku od 30 lat.

Jak oceniła, po wzroście stopy bezrobocia w styczniu 2020 r., wskaźnik ten będzie spadał.

Jestem przekonana, że w następnych miesiącach stopa bezrobocia będzie spadać. W styczniu odnotowaliśmy niewielki wzrost stopy bezrobocia, jest to jednak stała tendencja. Natomiast jestem przekonana, że od marca, kwietnia ta stopa bezrobocia będzie spadała i będziemy mieli coraz mniej osób bezrobotnych” - powiedziała Nowak.

Z szacunków MRPiPS wynika, że stopa bezrobocia w styczniu wzrosła do 5,5 proc. z 5,2 proc. w grudniu.

Wiceszefowa MRPiPS mówiła także o wzroście liczby ofert pracy i wzroście zatrudnienia.

Z najświeższych danych BAEL wynika, że w III kw. 2019 r. liczba pracujących osiągnęła rekordowo wysoki poziom - 16,6 mln osób. To wzrost o 385 tys. osób w stosunku do analogicznego okresu 2015 r. - podkreśliła Nowak.

Zwróciła także uwagę na systematyczny wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Podała, że w latach 2012-2015, czyli przez cztery lata, przeciętne wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosły o 11 proc., a w latach 2016-2019, czyli również w ciągu czterech lat, wzrost wyniósł 19,4 proc.

SzSz(PAP)

Komentarze