Informacje

Zakupy w sklepie  / autor: Pixabay
Zakupy w sklepie / autor: Pixabay

Pekao: Czeka nas wzrost siły nabywczej konsumentów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 19 października 2023, 13:30

  • 0
  • Powiększ tekst

Dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wyniesie w 2023 r. 11,9 proc., a w roku kolejnym 8,1 proc. Płace będą więc nadal podążać za dynamiką cen, lecz wyraźnie wolniej niż następuje spadek inflacji. To zaś oznacza dalszy i coraz silniejszy wzrost siły nabywczej konsumenta – zwraca uwagę Bank Pekao.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w czwartek, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu 2023 r. wyniosło 7379,88 zł, co oznacza wzrost o 10,3 proc. rdr. Zatrudnienie w tym sektorze rdr nie zmieniło się. Jak wskazuje ekonomistka Banku Pekao Aleksandra Beśka w komentarzu do czwartkowych danych GUS, taki wynik jest niższy od rynkowych prognoz.

Tak duże spowolnienie dynamiki płac to efekt czysto statystyczny – w sierpniu mieliśmy do czynienia ze sporym wyskokiem tempa wzrostu wynagrodzeń w górę ze względu na niską bazę sprzed roku. We wrześniu ten efekt ustąpił. Wrześniowy odczyt został dodatkowo zaniżony przez efekt wysokiej bazy, gdyż rok wcześniej wypłacono duże premie w górnictwie. Dzisiejszy odczyt został dodatkowo +pchnięty+ w dół przez efekt kalendarzowy – we wrześniu 2023 liczba dni roboczych była o 1 mniejsza niż w analogicznym miesiącu roku ubiegłego” – stwierdziła ekonomistka.

Oceniła, że podobne zaburzenia będą widoczne w dynamice płac także w najbliższych miesiącach. Odczyt za październik zostanie zawyżony przez wypłaty kolejnych premii, które planowane są w górnictwie (LW Bogdanka), lecz będzie to efekt marginalny (około 0,1 pkt. proc.). Dodała, że jednocześnie w październiku będzie widoczny efekt niskiej bazy sprzed roku, zaś w listopadzie pojawi się efekt wysokiej bazy.

Wspomniane efekty regularnych wypłat premii w kilku sekcjach sektora przedsiębiorstw niejednokrotnie były zaskoczeniem dla analityków. Podobnie, trajektoria spadku dynamiki płac w otoczeniu wysokiej inflacji była problematyczna do przewidzenia. Ze względu na zaskoczenia w tych danych w ostatnich miesiącach postanowiliśmy zrewidować nasze prognozy wynagrodzeń na 2023 i 2024 rok” - wskazano w komentarzu.

Prognozujemy, że dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wyniesie w 2023 roku 11,9 proc., a w roku kolejnym 8,1 proc.. To korekta o odpowiednio 0,1 i 1,1 pkt. proc. w górę wobec naszych wcześniejszych prognoz” – oceniła Aleksandra Beśka.

Dodała, że „płace będą więc nadal podążać za dynamiką cen, lecz wyraźnie wolniej niż następuje spadek inflacji”. „To zaś oznacza dalszy i coraz silniejszy wzrost siły nabywczej konsumenta” – zwróciła uwagę analityczka.

Ekonomistka stwierdziła, brak zmiany w poziomie zatrudnienia we wrześniu był zgodny z prognozą banku. Dodała, że w liczbach bezwzględnych we wrześniu liczba etatów zmalała o 6 tys.

Z dzisiejszego odczytu wynika, że zatrudnienie pozostaje w stagnacji, a poprawa nastrojów na rynku pracy (widoczna w badaniach koniunktury) nie przełożyła się jeszcze na odbicie w twardych danych. W ubiegłych miesiącach wspominaliśmy, że spadek przeciętnego zatrudnienia może być spowodowany +chomikowaniem+ pracy przez przedsiębiorstwa w oczekiwaniu na poprawę koniunktury. O ile takie zjawisko było ewidentne w maju i czerwcu, o tyle w lipcu i sierpniu skala +chomikowania+ była mniejsza (sierpień) lub żadna (lipiec). Wygląda na to, że przedsiębiorcy są zmuszeni do redukowania zatrudnienia po tak długim okresie słabej koniunktury. Widzą już perspektywę poprawy sytuacji, ale na razie pozostaje ona w sferze przewidywań” – stwierdziła Aleksandra Beśka.

Ekonomistka oceniła, że odbicia zatrudniania nie będzie w tym roku; powinno się ono pojawić dopiero w przyszłym. „W 2024 roku spodziewamy się wzrostu zatrudnienia o 0,2 proc.” – wskazała.

Czytaj też: Co się dzieje z produkcją? GUS wyjaśnia

Czytaj też: Rekordowe zarobki Polaków. GUS podaje dane

PAP/kp

Powiązane tematy

Komentarze