Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Co z górnictwem? Nieefektywne wykorzystanie maszyn, wysokie koszty

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 listopada 2013, 13:56

  • 0
  • Powiększ tekst

Nieefektywne wykorzystanie maszyn i urządzeń, wysokie i nieelastyczne koszty pracy, utrzymywanie nierentownych ścian wydobywczych i nadprodukcja węgla to najważniejsze obecnie problemy polskiego górnictwa węgla kamiennego - wskazują audytorzy.

Audyt w spółkach tego sektora przeprowadzili w ostatnich tygodniach specjaliści z firmy doradczej Roland Berger Strategy Consultants. Jak powiedział w czwartek w Wiśle (Śląskie) szef departamentu górnictwa w Ministerstwie Gospodarki, prof. Maciej Kaliski, powstał już wstępny raport z pracy audytorów, a ostateczny ma być gotowy niebawem. "Dzięki temu opracowaniu znamy diagnozy dotyczące poszczególnych spółek i całego sektora węglowego, który wymaga głębokich działań restrukturyzacyjnych. Już wcześniej wiedzieliśmy, co trzeba zrobić, natomiast teraz znamy szczegóły w poszczególnych spółkach i poszczególnych obszarach" - powiedział dyrektor. Według niego raport audytorów potwierdził zjawisko nadprodukcji węgla, które jednak może zostać z czasem zniwelowane, jeżeli wstrzymane zostanie wydobycie węgla z tych ścian wydobywczych, gdzie koszty produkcji tony węgla znacznie przekraczają osiąganą na rynku cenę.

"Część kopalń produkuje węgiel po kosztach, które nie są do zaakceptowania przez rynek, ponieważ są zbyt wysokie" - wskazał Kaliski. Jego zdaniem raport audytorów zdecydowanie wskazuje kierunek działań restrukturyzacyjnych w górnictwie. To m.in. zmiany organizacyjne, wyeliminowanie nierentownej produkcji, ograniczenie kosztów pracy oraz efektywne wykorzystanie maszyn i urządzeń.

Kaliski poinformował, że obecnie np. w Kompanii Węglowej, która już ograniczyła koszty w wielu obszarach, koszty ludzkie (wynagrodzenia itp.) wynoszą już ok. 65 proc., wobec ok. 50 proc. średnio w minionych latach. Stąd potrzeba ograniczania kosztów pracy. Dyrektor nie chciał jednak oceniać, czy wymaga to np. likwidacji części górniczych uprawnień, wynikających z tzw. Karty Górnika.

"Będziemy oczekiwali od spółek realnego, możliwego do realizacji programu, który pozwoli te koszty pracy ograniczyć. Jeżeli np. w Kompanii Węglowej średnia płaca w ubiegłym roku przekroczyła 8 tys. zł - to jest dobre wynagrodzenie. W trudnych czasach każdy musi ponieść pewien koszt utrzymania własnego miejsca pracy" - powiedział prof. Kaliski.

Za ważny element działań restrukturyzacyjnych uznał również efektywne wykorzystanie maszyn i urządzeń w kopalniach. "Nie może być tak, że kombajn, który kosztuje dziesiątki milionów złotych, jest wykorzystany na zmianie przez 3,5 godziny - to jest nieefektywne" - powiedział.

Dyrektor nie chciał przesądzać, czy zmiany w tym zakresie muszą iść w kierunku - jak np. w kopalniach Bogdanka czy Silesia - pracy także w soboty bez dodatkowych kosztów lub wydłużenia tygodnia pracy kopalń do sześciu dni, przy zachowaniu pięciodniowego tygodnia pracy górników. "To już jest decyzja zarządów spółek i ich porozumienia ze stroną społeczną" - zastrzegł Kaliski. Jego zdaniem górnictwo potrzebuje głębokich zmian, które jednak muszą być dokonywane w taki sposób, by chronić miejsca pracy. Zatrudnienie ma zmniejszać się w drodze odejść naturalnych, na emerytury. Przyjmowani do pracy mają być jedynie absolwenci szkół górniczych.

Komentując zapowiedź Kompanii Węglowej, która chciałaby zmniejszyć zatrudnienie w administracji o ponad tysiąc osób, Kaliski wskazał, że musi zostać opracowany program, który pozwoli zagospodarować te osoby. "Być może trzeba będzie zrezygnować z firmy zewnętrznej i tę pracę dać własnym pracownikom" - powiedział.

Odnosząc się do toczących się rozmów na temat możliwej sprzedaży należącej do Kompanii Węglowej kopalni Knurów-Szczygłowice na rzecz Jastrzębskiej Spółki Węglowej, dyrektor wskazał, że obie spółki muszą przedstawić Ministerstwu Gospodarki realny i uzasadniony ekonomicznie projekt takiego przedsięwzięcia - także sposób wykorzystania przez Kompanię środków z ewentualnej sprzedaży kopalni.

"To sprawa biznesowa. Czekamy na ustalenia między dwoma partnerami; chcemy mieć jasność co do korzyści po obu stronach takiej ewentualnej transakcji" - podsumował Kaliski.

(PAP)

mab/ je/

Powiązane tematy

Komentarze