Informacje

Ursula Von der Leyen / autor: PAP
Ursula Von der Leyen / autor: PAP

Szefowa KE: Czas ograniczyć siłę cyfrowych gigantów!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 lutego 2021, 17:50

  • 5
  • Powiększ tekst

Rosnąca siła i gospodarcze wpływy największych platform internetowych budzi niepokój. Komisja Europejska chce w sposób demokratyczny i w zgodzie z prawem uregulować ich model biznesowy, który można dziś nazwać „kapitalizmem inwigilacyjnym” - pisze w odpowiedzi na list Mathiasa Döpfnera, CEO Axel Springer, Ursula von der Leyen - szefowa KE.

Mathias Döpfner napisał swój list otwarty do Ursuli von der Leyen w ubiegłym tygodniu. Alarmował w nim, że technologiczne platformy z Ameryki i Chin zmierzają ku temu, by uczynić swojego odbiorcę poddanym, a tym samym podkopać demokrację i fundamenty otwartego społeczeństwa. - Gra idzie o wolność, rządy prawa i prawa obywatelskie, o ideę nowoczesnej Europy - przekonywał.

  • Problemem jest to że dzisiaj algorytmy analizują nasze zachowanie i mówią nam, czego powinniśmy chcieć. Albo jak to przed laty sformułował Eric Schmidt: „Wiemy, gdzie jesteś. Wiemy, gdzie byłeś. Mniej więcej wiemy, o czym myślisz.” Alternatywa jest urzekająca prosta. Dane muszą znów i ostatecznie należeć do tych, do których właściwie zawsze należały. Do obywatelek i obywateli. Do suwerena - podsumował Döpfner.

W piątek opublikowano odpowiedź przewodniczącej Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen pisze w nim, że trudno dziś mówić jedynie o pozytywach i obietnicach, jakie niesie ze sobą świat cyfrowy - należy też wskazywać na problemy i zagrożenia, jakie on stwarza dla gospodarek, społeczeństw i demokracji. - Dotarło to do mnie po raz kolejny, gdy oglądałam w telewizji szturm rozgniewanego tłumu na budynek Kapitolu - pisze szefowa KE, jednocześnie podkreślając, ze zdjęcia z USA powinny być dla Europy ostrzeżeniem.

Model biznesowy platform internetowych ma wpływ na wolną i uczciwą konkurencję, ale ma także wpływa na demokrację, bezpieczeństwo i jakość informacji, jakie docierają do Europejczyków - zaznacza Ursula von der Leyen. Stąd unijni prawodawcy winni „w demokratyczny sposób ograniczyć ogromną i obecnie w dużej mierze niekontrolowaną siłę polityczną internetowych gigantów”. - Europa nigdy nie może zapominać, komu aplikacje i możliwości mają ostatecznie służyć - naszym obywatelom. Dla nas najważniejszym priorytetem nie jest ani rynek, ani państwo, lecz ludzie.

Von der Leyen przypomina, że podstawy do regulacji działalności gigantów cyfrowych już są: w grudniu ub. roku Komisja Europejska przyjęła akt o usługach cyfrowych i akt o rynku cyfrowym. - To nowe ramy prawne dla rynku cyfrowego i dla naszego społeczeństwa. Chcemy doprowadzić do tego, by to, co jest niezgodne z prawem w świecie analogowym, w przyszłości było również niezgodne z prawem w internecie – zaznacza szefowa KE. Dodając, że Komisja chce, by platformy w przyszłości zapewniały przejrzystość co do sposobu działania ich algorytmów. - Decyzje mające rozległe konsekwencje dla naszej demokracji nie mogą być podejmowane przez programy komputerowe, nad którymi człowiek nie ma kontroli – pisze.

Z projektu nowych przepisów ogłoszonych w grudniu przez Komisję Europejską wynika, że amerykańskie firmy technologiczne będą zagrożone grzywną w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu, a mogą też zostać podzielone, jeśli nie będą respektować regulacji unijnych.

Czytaj też: Francji grozi ruina? To „zmierzch wielkości” państwa!

wirtualnemedia.pl/kp

Powiązane tematy

Komentarze