Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com

Dolnośląskie uczelnie zawodowe ignorują rynek pracy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 8 kwietnia 2021, 10:00

  • 1
  • Powiększ tekst

Publiczne uczelnie zawodowe kształcą nie zawsze w tych kierunkach, które interesują pracodawców, i nie monitorują należycie dalszych losów swoich absolwentów. Studia dualne – łączące naukę z praktyką – należą do rzadkości. Kuleje polityka podnoszenia kwalifikacji pracowników dydaktycznych – stwierdza NIK po kontroli dolnośląskich uczelni.

Uczelnie wadliwie opracowały własne strategie – choć określały w nich cele strategiczne, to nie dokonywały rzetelnej oceny stopnia ich realizacji. Tym samym uczelnie nie mogły też modyfikować ich w razie potrzeby. Władze uczelni wyjaśniały, że cele strategiczne realizowane są w sposób ciągły, w związku z czym nie wymagają wyznaczenia dla nich stosownych mierników.

Oferowane przez uczelnie kierunki studiów nie zawsze wpisywały się w potrzeby kształcenia w zawodach deficytowych, a formy aktywności uczelni w tym zakresie były niewystarczające. Np. nietrafiona była decyzja PWSZ w Legnicy, by uruchomić rekrutację na kierunek prawo – w regionie występowała równowaga między popytem a podażą na ten zawód, a kandydatów pojawiło się czterokrotnie mniej, niż zakładano. Z kolei PWSZ w Wałbrzychu dopiero w 2020 r., wobec radykalnego spadku liczby przyjętych studentów, złożyła dwa spóźnione wnioski o uruchomienie studiów na kierunkach zarządzanie oraz dietetyka.

Nie wprowadzono kształcenia na deficytowym kierunku położnictwo, choć np. dwie najważniejsze dla powiatów jeleniogórskiego i wałbrzyskiego placówki medyczne uznały za celowe uruchomienie tego kierunku kształcenia. Z kolei potencjał kształcenia oferowany przez każdą z uczelni na kierunku pielęgniarstwo nie był wykorzystywany – np. PWSZ w Głogowie przyjmowała z roku na rok blisko o połowę mniej studentów niż przewidywała oferta kształceniowa. Wskazuje to na brak komunikacji pomiędzy uczelniami a rynkiem pracy.

Kontrola wykazała, że oferta edukacyjna uczelni w ramach kształcenia w zawodach deficytowych nie była w pełni dostosowana do oczekiwań lokalnego rynku pracy. Uczelnie niewłaściwie rozpoznawały jego potrzeby i przeceniały własne możliwości kształcenia. Wprawdzie w przyjętych strategiach wyznaczały zakres i formy oddziaływania na lokalny rynek pracy, ale nie monitorowały stopnia ich realizacji.

Nie prowadzono studiów wspólnych z innymi uczelniami, zaś studia dualne (nauka równolegle z praktyką zawodową) prowadzono w niewielkim zakresie, pozbawiając tym samym przyszłych pracowników możliwości dostosowania praktycznych umiejętności do potrzeb pracodawców – choć przedsiębiorcy nierzadko deklarowali wolę współpracy z uczelniami w tym względzie. W PWSZ w Głogowie po roku zrezygnowano ze studiów dualnych na kierunku automatyka i robotyka (zbyt mała liczba studentów). W PWSZ w Wałbrzychu zawarto z przedsiębiorcami trzy porozumienia/umowy o współpracy odnoszące się do kształcenia pięciu studentów. Dotychczas tylko jedna osoba odbywająca studia dualne została absolwentem uczelni, przy czym nie podjęła pracy w przedsiębiorstwie, w którym zdobywała praktyczne umiejętności.

W dwóch uczelniach (Głogów i Jelenia Góra) aktywność na rzecz promowania absolwentów i monitorowania ich losów zawodowych była niewystarczająca. Nie wypracowano standardu gromadzenia i analizowania informacji, a stosowane przez uczelnie narzędzia bywały nieskuteczne. PUZ nie badały też opinii pracodawców o swoich absolwentach. Tymczasem rektorzy PUZ akcentowali publicznie potrzebę współpracy uczelni zawodowych oraz rolę monitorowania losów absolwentów. Zdaniem NIK należyta współpraca i wymiana informacji w tym obszarze znacznie lepiej skoordynowałyby rynek pracy z ofertą kształceniową.

Publiczne uczelnie zawodowe (PUZ) powstały w wyniku reformy administracyjnej w 1999 r. jako rekompensata dla byłych miast wojewódzkich i dodatkowa możliwość podjęcia studiów przez młodzież z mniejszych miejscowości (gdzie koszty studiowania są niższe), gdy niedostępne stają się duże ośrodki akademickie. PUZ stanowiły też odpowiedź na wyż demograficzny I miały w zamyśle promować I podnosić lokalny potencjał intelektualny poprzez budowanie tradycji akademickiej w nowych miejscach. W roku akademickim 2019/2020 funkcjonowały 33 publiczne uczelnie zawodowe rozmieszczone w 14 województwach. Jedynie w województwach pomorskim i świętokrzyskim nie działa uczelnia tego typu.

NIK/RO

CZYTAJ TEŻ: Orlen ze stratą czy zyskiem? Ekspert wyjaśnia!

Powiązane tematy

Komentarze