Informacje

Zdjęcie ilustracyjne - NS2 nie może być skuteczną bronią / autor: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne - NS2 nie może być skuteczną bronią / autor: Pixabay

Rosja nie może używać NS2 jako skutecznej broni

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 26 lipca 2021, 13:20

  • 3
  • Powiększ tekst

Rolą Polski jest przeciwdziałanie temu, by Nord Stream 2 był używany przez Rosję jako skuteczna broń - oświadczył w poniedziałek wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Ocenił, że działania Polski mogą być skuteczne i w tym kontekście przypomniał korzystny dla Polski wyrok TSUE ws. gazociągu Opal.

W ubiegłą środę władze USA i RFN ogłosiły we wspólnym oświadczeniu porozumienie w sprawie zakończenia sporu na temat gazociągu Nord Stream 2.

Wiceszef polskiej dyplomacji, pytany w Polskim Radiu 24 „dlaczego sprawa Nord Stream 2 kończy się porażką Polski” i innych państw, które próbowały ten projekt zablokować, odparł, że „to jest porażka przede wszystkim całej Europy środkowej i także paradoksalnie porażka Stanów Zjednoczonych”.

Stwierdził, że nie widzi „jakichkolwiek korzyści”, które USA mogłyby uzyskać z tego porozumienia w krótkim, czy też w długim terminie.

To decyzja błędna, fatalna, która obniża poziom bezpieczeństwa w Europie” - ocenił.

Według Jabłońskiego, taką decyzją Stany Zjednoczone i Niemcy zakomunikowały prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi, że „cierpliwość popłaca” i może działać w dotychczasowy sposób nadal.

Że wszystkie jego dotychczasowe działania, choćby z ostatnich 6-7 lat, wywołanie wojny na Ukrainie, morderstwa przeciwników politycznych, próby zabójstwa dziennikarzy, nawet zabójstwa skuteczne dziennikarzy i zamykanie w więzieniach, czy w łagrach, w zasadzie wszystkie te kroki oczywiście wiążą się z różnego typu konsekwencjami, raz na jakiś czas ktoś wyrazi ubolewanie, nawet zostaną nałożone sankcje, cierpliwość popłaca, i cierpliwość doprowadzi do tego, że uda się pewne rzeczy skutecznie realizować” - powiedział.

Jak dodał, powoduje to, że prezydent Rosji, ma teraz „absolutną pewność, że może tego typu działania powtórzyć”. „I znając historię możemy być pewni, że on tego typu działania będzie powtarzał” - ocenił.

Wiceminister SZ wyraził przekonanie, że za kilka lat także w USA „przyjdzie refleksja i zacznie się przyznawanie, że był to jednak błąd”. „Niestety prawdopodobnie do tego będą potrzebne konkretne wydarzenia, które nie będą wydarzeniami dobrymi, bo prawdopodobnie dojdzie do dalszego obniżenia poziomu bezpieczeństwa w Europie” - powiedział.

Jabłoński wyraził pogląd, że „kalkulacje geopolityczne ktoś przeprowadził nie do końca rzetelnie”, a rolą Polski jest „konsekwentne przeciwdziałanie temu, żeby ten gazociąg mógł być używany, jako broń skuteczna”, co - jak przekonywał - „paradoksalnie jest jeszcze możliwe”. Powołał się przy tym na unijną zasadę solidarności energetycznej, potwierdzoną niedawno korzystnym dla Polski wyrokiem TSUE w przypadku gazociągu Opal.

Wiceszef MSZ stwierdził, że w ten sposób Polska „wygrała z m.in. z Niemcami, z Komisją Europejską”. Przypomniał, że stanowisko polskiej strony w sprawie gazociągu Opal odwoływało się do zasady solidarności energetycznej, jako zasady prawnej. „I ta sama zasada będzie musiała być stosowana także do gazociągu Nord Stream 2” - uważa Jabłoński. Zaznaczył, że możliwym skutkiem stosowania tej zasady w przypadku NS2, będzie „prawdopodobnie przynajmniej znaczne ograniczenie jego funkcjonalności w takiej formie, jakiej chcieliby tego Rosjanie”.

W połowie lipca TSUE oddalił odwołanie wniesione przez Niemcy od wyroku Sądu UE w sprawie gazociągu OPAL - lądowej odnogi Nord Stream 1. Wyrok przesądza ostatecznie, że Gazprom może wykorzystywać na wyłączność co najwyżej połowę przepustowości OPAL.

Czytaj także: Te firmy płacą najwięcej podatków w Polsce

PAP (Autor: Mieczysław Rudy)/gr

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze