Opinie

Jan K. Ardanowski był ministrem rolnictwa i rozwoju wsi w latach 2018–2020 / autor: Fratria / Andrzej Wiktor
Jan K. Ardanowski był ministrem rolnictwa i rozwoju wsi w latach 2018–2020 / autor: Fratria / Andrzej Wiktor

WYWIAD

Polski rolnik nie pasuje do lewackiego obrazu Europy

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 27 stycznia 2024, 17:14

    Aktualizacja: 27 stycznia 2024, 17:16

  • Powiększ tekst

Następuje frontalny atak na polskie rolnictwo z wielu powodów. Nie tylko dlatego, że jest nowoczesne, konkurencyjne i eksportowe. Ale także jest odporne na różnego rodzaju naciski. A sami rolnicy podkreślają swoje przywiązanie do tradycji, rodziny i katolicyzmu. Dlatego nie są podatni na ideologiczne pomysły i trendy. Zatem także nie pasują do lewackiego obrazu Europy i neomarksistowskich tez – mówi poseł PiS Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z Agnieszką Łakomą zamieszczoną na portalu wPolityce.pl.

Oto ważniejsze fragmenty wywiadu ministra rolnictwa i rozwoju wsi w latach 2018–2020.

Agnieszka Łakoma: Polscy rolnicy zorganizowali protesty w niemal każdym regionie kraju. Czy to dopiero początek i przyjdzie dzień, jak niedawno w Berlinie, że tysiące ciągników zobaczymy w Warszawie?

Jan Krzysztof Ardanowski: Tego nie wiem, ale jedno jest pewne – już przelała się czara goryczy. Rolnicy czują się zagrożeni zarówno z powodu importu z Ukrainy jak i nielogicznej polityki unijnej. I faktycznie nie chodzi tylko o Polskę, ale w wielu krajach i w Holandii, i Belgii, i w Niemczech oraz w naszej części kontynentu dostrzega się te dwa główne problemy, dlatego ta fala rolniczych protestów przetacza się przez całą Unię Europejską. Obawiam się, że dopóki nie nastąpi otrzeźwienie wśród polityków, to będzie rok ogromnych protestów rolniczych.

Rolnicy nie mogą się zgodzić na wdrażanie ideologii klimatycznej czyli Zielonego Ładu, który ma ich praktycznie zniszczyć. I wiele wskazuje na to, że są jedyną grupą społeczną, mogącą zatrzymać te nielogiczne pomysły.

Zielony Ład wielu ludziom kojarzy się przede wszystkim z ekologicznym rolnictwem, mniejszym zużyciem chemii i pestycydów, skróceniem drogi produktów „z pola do stołu”. Czyli „brzmi pięknie” i nie ma mowy o niszczeniu rolnictwa. Dlaczego więc Zielony Ład jest nie do zaakceptowania?

Prosta odpowiedź jest taka, że ma służyć konkretnym celom czyli ograniczeniu produkcji w UE, przejściu na żywność syntetyczną i import. I nie ma przesady w tym, co mówię. (…) Nie trzeba być ekspertem od bezpieczeństwa, by wiedzieć, że ten kto ma wodę, energię i żywność, ten nie musi się obawiać. Ale także ten kto te surowce i produkty strategiczne posiada i dystrybuuje ma niesamowitą władzę nad społeczeństwami i państwami. Europa ma, a właściwie miała, w tym zakresie wielką siłę. Ale teraz poprzez Zielony Ład chce z tego zrezygnować. (…)

Może warto przypomnieć, że w wielu państwach europejskich po wojnie żywność była racjonowana. Dokonał się olbrzymi postęp, kontynent stał się potężnym producentem żywności i na dodatek bardzo dobrej jakości, według standardów uznawanych na całym świecie. Unia eksportuje swoją żywność i na tym zarabia, ale też produkując więcej – może zaopatrywać inne regiony świata, jednocześnie zapobiegając migracji ludzi.

Wydawało się więc, że przyszłość jest niezagrożona. Ale mamy teraz do czynienia z potężną ideologią, która wskazuje, że rolnictwo nie jest potrzebne, a rolnicy to szkodniki niszczące klimat. Zaś pola i zwierzęta hodowlane to już nie jest przyroda. Uważam, że ekologia to tylko słowo – wytrych i zasłona dymna, by zniszczyć europejskie rolnictwo. (…)

Czy opinia, że to polskie rolnictwo najboleśniej odczuje skutki polityki klimatycznej i członkostwa Ukrainy w UE, jest przesadna?

Mam wrażenie, że następuje frontalny atak na polskie rolnictwo z wielu powodów. Nie tylko dlatego, że jest nowoczesne, konkurencyjne i eksportowe. Ale także jest odporne na różnego rodzaju naciski. A sami rolnicy podkreślają swoje przywiązanie do tradycji, rodziny i katolicyzmu. Dlatego nie są podatni na ideologiczne pomysły i trendy. Zatem także nie pasują do lewackiego obrazu Europy i neomarksistowskich tez. Rolnicy twardo chodzą po ziemi, nie dadzą się zmanipulować. więc to dodatkowy powód by ich zniszczyć.

Rozmawiała Agnieszka Łakoma

Pełny tekst wywiadu z Jan K. Ardanowskim czytaj na portalu wPolityce.pl: NASZ WYWIAD. Jan K. Ardanowski: Zielony Ład to pomysł na zniszczenie rolnictwa w UE. I tylko rolnicy mogą go zatrzymać

»» O rolnictwie, Unii Europejskiej i protestach rolniczych czytaj więcej tutaj:

Spóźnione przebudzenie Brukseli

Dwoje Niemców napisze przyszłość rolnictwa w Europie

Protestujący rolnicy zaciskają pętlę wokół Paryża

Lobbing w Brukseli może dobić polską branżę rybną

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych